nowy pisze:
Chciałbym zauważyć, jak niepraktyczne jest przyjmowanie jakichś kanałów nie wywoławczych do celów lokalnych zawołań. Na przykładzie powyższym i innych wypowiedzi np. dot. podróży do woj. świętokrzyskiego (inny temat ostatnio poruszany) widać potrzebę powrotu do krajowej częstotliwości wywoławczej dla łączności radiotelefonicznych. W/g band planu na 2m 145.550. Jeśli tak nie jest , skutek jest taki,że w Gdanśku jest inaczej niż w Gdyni, w Warszawie jeszcze inaczej a w Kielcach też. Nic nie stoi na przeszkodzie by Józek z Władkiem sobie ucinali gadkę, gdzie lubią ale poza 145.550 ale zwoływali się wszyscy i wszędzie w SP na 145.500 (mobile), bo to jest praktyczne dla wszystkich. Także dla podróżników.Pozyskiwanie wiedzy , gdzie i na jakiej F ktoś słucha jest bardzo niewygodne. Chyba ,że nie integrujemy się z innymi krótkofalowcami i każdy swoją rzepkę skrobie. Wtedy mamy tak jak mamy.
Sprawdziłem : w band planie znika zapis kanału wywoławczego 145.500 a pojawia się interpretacja 145.500 - dla mobile. Taka interpretacja zmierza do ograniczenia znaczenia tak pomyślanej , wspólnej częstotliwości dla stacji nadających z aut. A co z piechurami czy z ręczniakami z hotelu czy pensjonatu albo pokoju wakacyjnego? Proponowałbym powrócić do określenia "ogólnopolskiej częstotliwości wywoławczej FM".
Chciałbym zauważyć, jak niepraktyczne jest przyjmowanie jakichś kanałów nie wywoławczych do celów lokalnych zawołań. Na przykładzie powyższym i innych wypowiedzi np. dot. podróży do woj. świętokrzyskiego (inny temat ostatnio poruszany) widać potrzebę powrotu do krajowej częstotliwości wywoławczej dla łączności radiotelefonicznych. W/g band planu na 2m 145.550. Jeśli tak nie jest , skutek jest taki,że w Gdanśku jest inaczej niż w Gdyni, w Warszawie jeszcze inaczej a w Kielcach też. Nic nie stoi na przeszkodzie by Józek z Władkiem sobie ucinali gadkę, gdzie lubią ale poza 145.550 ale zwoływali się wszyscy i wszędzie w SP na 145.500 (mobile), bo to jest praktyczne dla wszystkich. Także dla podróżników.Pozyskiwanie wiedzy , gdzie i na jakiej F ktoś słucha jest bardzo niewygodne. Chyba ,że nie integrujemy się z innymi krótkofalowcami i każdy swoją rzepkę skrobie. Wtedy mamy tak jak mamy.
Sprawdziłem : w band planie znika zapis kanału wywoławczego 145.500 a pojawia się interpretacja 145.500 - dla mobile. Taka interpretacja zmierza do ograniczenia znaczenia tak pomyślanej , wspólnej częstotliwości dla stacji nadających z aut. A co z piechurami czy z ręczniakami z hotelu czy pensjonatu albo pokoju wakacyjnego? Proponowałbym powrócić do określenia "ogólnopolskiej częstotliwości wywoławczej FM".
Kanał dla mobili 145.500 jest chyba tylko kanałem umownym, w praktyce jest głuchy. Swego czasy przejechałem Polskę z północy do granicy czeskiej i na tym kanale odpowiedziały mi tylko dwie stacje. Taka sytuacja powtarzała się również w innych podróżach po kraju. Generalnie jest niemożliwe fizycznie żeby zmieniać częstotliwość w trakcie ciągłej zmiany lokalizacji, bezpieczeństwo jazdy jest ponad wszystko.
Idea ogólnopolskiego kanału wywoławczego/mobilnego jest słuszna pod warunkiem że wszyscy będą się do niej stosować. Na dzień dzisiejszy praktycznie każda większa miejscowość ma swój kanał na którym słuchają i prowadzą łączności. Przechodząc na kolejne przemienniki też nie ma się gwarancji zrobienia łączności, przemienniki również bywają głuche.
Jeżeli chodzi o stałą łączność mobilną to kanał 19 CB dowalił nam bardzo mocno. W tej materii CB góruje na UKF'em.
Osobiście popieram ideę ogólnopolskiego kanału wywoławczego/mobilnego.
___________
Greg SP2LIG