Nie ulega żadnej wątpliwości,że ten który coś odbiera i kwituje odbiór jak i ten kto coś daje powinni zadbać o odpowiednią dokumentację,która jasno określi dalszy los sprzętu i to chyba tyle w tym temacie.
Spora część pozyskanych rzeczy to bezużyteczne graty,bo służby zdały sobie sprawę,że mogą w bezkosztowy sposób pozbywać się złomu,który trzeba utylizować i co za tym idzie płacić.
Widziałem ileś radiotelefonów z różnych służb,ale stan był tego taki,że nawet nie proponowałem nikomu występowanie z pismem o przejęcie tego.
Jeżeli dziś dostałbym info,że ktoś chciałby mi przekazać milion takich radiotelefonów (gm300,mc2100 itp) to ani przez chwilę nie zawracałbym sobie tym głowy.
Spora część pozyskanych rzeczy to bezużyteczne graty,bo służby zdały sobie sprawę,że mogą w bezkosztowy sposób pozbywać się złomu,który trzeba utylizować i co za tym idzie płacić.
Widziałem ileś radiotelefonów z różnych służb,ale stan był tego taki,że nawet nie proponowałem nikomu występowanie z pismem o przejęcie tego.
Jeżeli dziś dostałbym info,że ktoś chciałby mi przekazać milion takich radiotelefonów (gm300,mc2100 itp) to ani przez chwilę nie zawracałbym sobie tym głowy.
Paweł Opole.