Trzymam się z daleka od polityki, dlatego nie będę mówić nic o strażach miejskich wiejskich i innych. Ale jestem przekonany, że nikt nie zdecyduje się na kupno transceivera, zresztą nie bardzo ma to sens, bo prawdopodobieństwo takich zdarzeń jest niewielkie. Do tego po co komu sprzęt, skoro gmina nie ma nikogo, kto by go obsłużył?
Dla nas lepsza opcja zakłada sensownie zorganizowaną pomoc społeczną. Gmina nie potrzebuje kolejnej gadaczki, skoro większość codziennych spraw ogarnia przez telefon. To lepiej zrobić tak, by była sensowna podstawa prawna do działania dla nas.
A może podnieść kwestię sensownego dofinansowania klubu, który zobowiązuje się do zapewnienia łączności w razie godziny "W"? To jeden z pomysłów, działający w kilku krajach.
Dla nas lepsza opcja zakłada sensownie zorganizowaną pomoc społeczną. Gmina nie potrzebuje kolejnej gadaczki, skoro większość codziennych spraw ogarnia przez telefon. To lepiej zrobić tak, by była sensowna podstawa prawna do działania dla nas.
A może podnieść kwestię sensownego dofinansowania klubu, który zobowiązuje się do zapewnienia łączności w razie godziny "W"? To jeden z pomysłów, działający w kilku krajach.
Sent from Marconi Oceanspan with 3x807 in the finals.
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin
Pozdrawiam, SP5XMI Marcin