Grzegorzu, dokładnie tak. Niestety, w społeczeństwie dość powszechnie pokutuje przekonanie, że meldunek oznacza, że Jan Kowalski ma prawo mieszkać pod danym adresem.
Andrzeju
Jako właściciel mieszkania - bo nie mam prawa np. żądać odszkodowania od najemcy, gdy zniszczy mieszkanie czy też nie będzie chciał się wynieść.
Jako najemca - bo własciciel może mnie w każdej chwili wywalić bez słowa wyjaśnienia. Wynajmowałem mieszkanie przez rok, oczywiście z umową najmu.

Tu masz stanowisko RPO w sprawie adresu zamieszkania a braku zameldowania w ogóle: http://www.rpo.gov.pl/index.php?md=4322
Ogólnie wszystkie problemy sie biorą stąd, że obywatel ma teoretycznie obowiązek zameldowania się w miejscu stałego pobytu (czyli wg KC miejscu zamieszkania). I na tej podstawie wszelkie urzędy nadinterpretują zagadnienie "miejsca zamieszkania", które jest prawnie określone jako "miejsce zameldowania" nie posiadające żadnej definicji ustawowej. Pozostaje pytanie, czemu ustawodawca zamiast działać racjonalnie i posługiwać się jednorodnymi terminami, powoduje dualizm w dość istotnych gałęziach prawa?
Jak do tej pory, jedynie Urzędy Skarbowe właściwie interpretują przepisy, w oparciu o ustawowe terminy.
73
Andrzeju
SP8LBK pisze:
Wynajmuje u Ciebie pokój lub mieszkanie. Nie mamy spisanej żadnej umowy najmu. Pieniądze za wynajm idą z "ręki do ręki". Zameldujesz mnie? Przecież tam mieszkam a muszę w "urzędach" podac jakiś adres na który mam "papier". Także mój pracodawca chciałby abym przedstawił jakiś udokumentowany a nie wirtualny adres.
Wynajmuje u Ciebie pokój lub mieszkanie. Nie mamy spisanej żadnej umowy najmu. Pieniądze za wynajm idą z "ręki do ręki". Zameldujesz mnie? Przecież tam mieszkam a muszę w "urzędach" podac jakiś adres na który mam "papier". Także mój pracodawca chciałby abym przedstawił jakiś udokumentowany a nie wirtualny adres.
Jako właściciel mieszkania - bo nie mam prawa np. żądać odszkodowania od najemcy, gdy zniszczy mieszkanie czy też nie będzie chciał się wynieść.
Jako najemca - bo własciciel może mnie w każdej chwili wywalić bez słowa wyjaśnienia. Wynajmowałem mieszkanie przez rok, oczywiście z umową najmu.
SP8LBK pisze:
Toż to przecież logiczne. Jest kwit, jest meldunek.
Toż to przecież logiczne. Jest kwit, jest meldunek.
SP8LBK pisze:
Dam bardzo podobny przykład do naszych pozwoleń. W DO mam wpisany adres w Kraśniku. Od lat mieszkam w W-wie i mam nawet spisaną umowę najmu mieszkania. Kupiłem samochód, też w W-wie (na warszawskich tablicach) i teraz chcę go przerejestrować na swoje nazwisko. Do którego wydziału komunikacji mam się zgłosić, w W-wie, gdzie od lat mieszkam czy w Kraśniku, gdzie mam stałe miejsce pobytu określone w dowodzie osobistym?
Dam bardzo podobny przykład do naszych pozwoleń. W DO mam wpisany adres w Kraśniku. Od lat mieszkam w W-wie i mam nawet spisaną umowę najmu mieszkania. Kupiłem samochód, też w W-wie (na warszawskich tablicach) i teraz chcę go przerejestrować na swoje nazwisko. Do którego wydziału komunikacji mam się zgłosić, w W-wie, gdzie od lat mieszkam czy w Kraśniku, gdzie mam stałe miejsce pobytu określone w dowodzie osobistym?
Tu masz stanowisko RPO w sprawie adresu zamieszkania a braku zameldowania w ogóle: http://www.rpo.gov.pl/index.php?md=4322
Jak do tej pory, jedynie Urzędy Skarbowe właściwie interpretują przepisy, w oparciu o ustawowe terminy.
73
Vy 73
Piotr SQ5SUF
Piotr SQ5SUF