sp2ayc pisze:
To nie tak było...
Można było agłuszać relację 13 m przy pomocy nadajników lokalnych, tak jak robiono to początkowo ( do 1956 roku) na innych relacjach. W paśmie 13 m nie zakłócano celowo. Dostępność odbiorników mogących słuchać w tym paśmie była stosunkowo niewielka. Sysytem zagłuszania po 1956 roku odbywał się w ramach "współpracy RWPG" i wielkość "martwej strefy" nie iała żadnego znaczenia.
pzdr
Piotr
sp3suz pisze:
... swego czasu RWE zalatwiło tak naszych rodzimych zagłuszaczy wstawiając nadajniki w pasmo 13 metrów. nie do zagłuszenia z terenu Polski.
... swego czasu RWE zalatwiło tak naszych rodzimych zagłuszaczy wstawiając nadajniki w pasmo 13 metrów. nie do zagłuszenia z terenu Polski.
To nie tak było...
Można było agłuszać relację 13 m przy pomocy nadajników lokalnych, tak jak robiono to początkowo ( do 1956 roku) na innych relacjach. W paśmie 13 m nie zakłócano celowo. Dostępność odbiorników mogących słuchać w tym paśmie była stosunkowo niewielka. Sysytem zagłuszania po 1956 roku odbywał się w ramach "współpracy RWPG" i wielkość "martwej strefy" nie iała żadnego znaczenia.
pzdr
Piotr
Zgadza się . sam miałem klopoty z wiadoma służbą za to że przestrajałem radia na 13 metrów. Jeden taki sie pochwalił nie temu co trzeba-hi. Dziesięć lat po zdaniu egzaminu czekałem na licencję! Dopiero jak Lechu zlikwidował tę formację ówczesny PIR wydał mi wiadomy oczekiwany "kwit" i znak. Natomiast redakcja "programów muzycznych" dla zagłuszarek mieścila sie we Wroclaiu na ul. Krasińskiego w piwnicy tego wielkiego budynku-hi. Stamtąd szło wszystko w świat. Natomiast centrala nasłuchów była w Warszawie na ul. Sobieskiego 101. Teraz tam jest jakiś bank. Oj były czasy...
Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie!