Pawel_Rzeszow pisze:
Jeju ale poruszenie.
Po pierwsze ojciec nie będzie robił DX`ów.
Po drugie Szanowni Koledzy jak PMR czy też telefon komórkowy jest tak świetny to po co wam sprzęty za kilka tysięcy- wystarczy tel za 100 zł (nawet i taniej) i można rozmawiać.
Że próbuje propagować nasze umierające hobby to źle ? Zastanówcie się co niektórzy z Was piszecie i w jaki sposób postępujecie na pasmach- śmiem twierdzić że Ojciec ma więcej wiedzy na temat łączności radiowych niż niektórzy, którzy zdali egzamin i są licencjonowanymi radiowcami.
Jeju ale poruszenie.
Po pierwsze ojciec nie będzie robił DX`ów.
Po drugie Szanowni Koledzy jak PMR czy też telefon komórkowy jest tak świetny to po co wam sprzęty za kilka tysięcy- wystarczy tel za 100 zł (nawet i taniej) i można rozmawiać.
Że próbuje propagować nasze umierające hobby to źle ? Zastanówcie się co niektórzy z Was piszecie i w jaki sposób postępujecie na pasmach- śmiem twierdzić że Ojciec ma więcej wiedzy na temat łączności radiowych niż niektórzy, którzy zdali egzamin i są licencjonowanymi radiowcami.
Drogi Kolego Pawle, nikt z Kolegów nie chce Ci utrudnić życia, a wręcz pomóc, odpowiadając na pytanie.
Właśnie radio amatorskie tym różni się od telefonu komórkowego, że można prowadzić łączność z dowolną osobą na radiowym horyzoncie, bez opłat i limitów i przy tym jest wielka frajda.
Krótkofalarstwo nie jest umierającym hobby, jak również wędkarstwo, filatelistyka i inne i dotąd będzie istnieć dokąd będą zapaleńcy i entuzjaści, i dokąd nie będziemy łamać prawa. Bo UKE może i przymyka oko na popiskiwania na przemiennikach, ale wbrew pozorom uważnie śledzi poprawność z przepisami.
Nie ma co się denerwować i głowa do góry.
Arek, sq8nqs