Koledzy SP3AOK i SP1AP mają rację. Tą metodą wyznaczałem trasy kabli ze 100% dokładnością. Robiłem to za pomocą małego radia (lub wzmacniacza) do wejścia którego włączałem kabel tzw. magnetofonowy zakończony DIN-ami (teraz JACK). Chwytałem za końcówkę tak ok 10-15 cm od wtyku i wykonywałem wahadłowe ruchy na ścianie, co dawało charakterystyczne brumienie im bliżej przewodu, tym mocniejsze. Punk max amplitudy wychylenia wskazywał dokładnie przewód pod tynkiem. Wystarczyło ołówkiem poznaczyć te punkty i trasa była gotowa.
Pozdrawiam,
Pozdrawiam,
Arek, sq8nqs