Witam pięknie,
Pozwalam sobie skromnie zauważyć, że pozwolenie radiowe (tak w skrócie), to ważny dokument państwowy.
Państwo przez swych upoważnionych przedstawicieli ma więc prawo pytać i sprawdzać.
Pojęcia demokracji czy prawa, to pojecia jednak dość antyczne (Grecja, Rzym).
Co prawda czasy obecne dość mocno je modyfikują - jak to też postrzegam...
Nie rozumiem natomiast zbyt dobrze - o co idzie w tym "biciu piany"?
Czy to jakaś rewia mądrości, prawości, omnipotencji, czy buty i arogancji?
Dziwne są czasem zachowania ludzkie, krótkofalowców nie wyłączając.
Moje zapewne też, bo po co mi to wpisywanie się teraz...
O tempora, o mores!
Życzę pogody ducha i miłej jesieni
- Henryk, SP4CMW
Pozwalam sobie skromnie zauważyć, że pozwolenie radiowe (tak w skrócie), to ważny dokument państwowy.
Państwo przez swych upoważnionych przedstawicieli ma więc prawo pytać i sprawdzać.
Pojęcia demokracji czy prawa, to pojecia jednak dość antyczne (Grecja, Rzym).
Co prawda czasy obecne dość mocno je modyfikują - jak to też postrzegam...
Nie rozumiem natomiast zbyt dobrze - o co idzie w tym "biciu piany"?
Czy to jakaś rewia mądrości, prawości, omnipotencji, czy buty i arogancji?
Dziwne są czasem zachowania ludzkie, krótkofalowców nie wyłączając.
Moje zapewne też, bo po co mi to wpisywanie się teraz...
O tempora, o mores!
Życzę pogody ducha i miłej jesieni
- Henryk, SP4CMW
ex SP3-7215