Moze juz nie rozwijajmy dalej tego watku, bo odjechalismy troche od glownego watku...
Kazda nacja ma pewne swoje "cechy charakterystyczne" i my, jak najbardziej, rowniez
choc to sie dostrzega nieco lepiej dopiero z perspektywy czasu i odleglosci...
a wracajac do anten, ja mam takie doswiadczenia, jakie mam i tylko przytaczam fakty z mojej praktyki.
mozna z nimi polemizowac, rowniez i sarkastycznie, ale nie zmienia to tychze faktow.
Oczywiscie moglbym sie w ogole nie odzywac, zeby nie narazic sie na niekoniecznie zawsze rzeczowe komentarze,
ale gdyby wszyscy zawsze bali sie powiedziec co mysla, z obawy przed reakcja innych, na forum nie bylo by w ogole ruchu.
A'propos cech narodowych jeszcze, to jedna z naszych jest wlasnie notoryczna potrzeba negowania innych, czesto bez ogrodek...
U mnie to juz tylko budzi usmiech refleksji, bo wiem wystarzajaco duzo swojego, zeby przetrwac, ale to czasem deprymuje.
jarek