SP8LBK pisze:
Są dwa wyjścia.
1. wychować sobie przyszłą żonę
2.zmienić żonę na model uznający nasze hobby
Są dwa wyjścia.
1. wychować sobie przyszłą żonę
2.zmienić żonę na model uznający nasze hobby
Jest tez trzecie wyjście Nie żenić sie. Ale taki jest narażony na nadmierny przerost mieśni prawej reki to od kręcenia gałą. Oczywiscie gałą TRXa
Czasy kiedy komuś sie wydawało ze wychowuje sobie żone. To są zamierzchłe czsy i nieprawdziwe. Są sporadyczne przypadki że sie trafia "model" akceptujący jakiekolwiek hobby. Wyjatek hoby byk HI
Jak popatrzeć z boku to istna tragedia. Żona leży sobie w łóżku i czeka na męża. A mąż nawija z jakimiś też nawiedzonymi i jak przychodzi rano do sypialni to może usłyszeć pomruk zajefajnego niezadowolenia. Szczęście że to nie Hameryka gdzie żony w nocnych stolikach trzymią np Smith&Wesson kaliber 0,50
Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA
Stanisław
Rybnik
SP9-5094KA