Manipulator SP7VLH
    SQ9GEH pisze:

    powiem tak co operator to inne upodobania co do manipulatora. Ja ma podróbkę bechera i pracowałem na originale i oba mają te same wady chociaż oryginał pracuje precyzyjniej.

    A jak to wada zapytacie. otóż ma tendencje do rozkalibrowania się w przypadku zadziałania jakiejkolwiek siły zewnętrznej, czyli niechcący stuknę go jak leży na biurku i już nadaje sie do ponownej kalibracji, a już o transporcie w plecaku nie wspomnę

    Ale ja niema tego problemu bo jak na razie pracuje na sztorcowym Junkerze a manipulator stoi obok

To zdecydowanie manipulatory stacjonarne, te z plecaka lub toreb dowożone u schyłku lat 90 z za wschodniej granicy (chromowane z okrągłą podstawą) odpowiednik Bencher'a również. Zdecydowana większość telegrafistów, pierwotnie nauczona nadawania na kluczu sztorcowym, zwykle będzie do wspomnianego powracać, chociażby z tytułu iż nie popełni błędu w nadawaniu. (stare nawyki) aniołek


  PRZEJDŹ NA FORUM