| Jak PZK (nie)pomaga swoim członkom |
sp8mrd pisze: Witam Mirosławie SQ2JDM Uff, chyba gorąco robi swoje i moim zdanie zupełnie niepotrzebnie sprowokowałeś bicie piany na publicznym forum. Czy Twoje żądania wobec Prezydium ZG PZK, a nie PZK i groźby „skieruję swoje działania w kierunku nagłośnienia całej sytuacji na forach środowiskowych ogólnopolskich i międzynarodowych" dobrze przemyślałeś? Jeśli masz zamiar skompromitować siebie, to napisz. Ja odradzam. Pomyśl jaką szkodę możesz wyrządzić PZK, czyli nam – wszystkim członkom PZK, którzy go tworzą, mając pretensję do niektórych członków Prezydium PZK i GKR? Napisałeś: „Nawet sam Prezes PZK (SP5E) potrafi zadzwonić, przeprosić, zadeklarować przez telefon, że „problem zostanie załatwiony”, po czym machina urzędnicza i tak całkowicie człowieka lekceważy.” To zdanie świadczyć może o braku Twojej wiedzy na temat podstaw funkcjonowania Stowarzyszenia jakim jest PZK. Jakaż to „machina urzędnicza” Ciebie lekceważy? Nie ma takiej w PZK. Dlatego Prezes Ciebie przeprasza, bo jako społecznik, który zgodził się być wybranym na tę funkcję w PZK, podobnie jak pozostali wybrani członkowie Prezydium PZK, pracujący w każdym tygodniu wiele godzin za darmo na rzecz PZK, a nie jako opłacana "urzędnicza machina", nie dają rady ogarnąć wielu spraw ważniejszym niż Twoja. Takie są fakty, nie mamy funduszy na zatrudnienie specjalisty – prawnika, więc szukamy pośród nas pomocy. Moim zdaniem w sposób zdawkowy opisałeś swój problem (za mało szczegółów), więc zanim podejmiesz decyzję co dalej z PZK, proszę odpowiedz na pytania: - czy zapytałeś w swoim OT-PZK Prezesa i członków Zarządu OT, kolegów zajmujących np. budową anten, lub lokalnym klubie o ten swój problem? - czy napisałeś do sekretariatu PZK lub wprost na adres Piotra: SP2JMR@pzk.org.pl? – Piotr posiada materiały z wielu lat, z wcześniejszej, skutecznej pomocy PZK w tej tematyce i bez problemu wysyła, ale może być tak, że Twojego problemu jeszcze nie było wcześniej, a może był i temat jest do załatwienia szybko, - czy napisałeś na forum PKI o tym swoim problemie opisując go szczegółowo - po wcześniejszym sprawdzeniu czy taki temat nie był już opisywany? - czy spróbowałeś poszukać w wyszukiwarce Google, co na ten temat jest w Internecie? - czy zapytałeś AI o to samo? Wystarczy np. w Gemini wpisać prompt: Jestem krótkofalowcem, posiadam opłacone Pozwolenie radiowe i Uprawnienia operatorskie wydane przez UKE w Warszawie. Mam problem z zarządcą budynku, która wg mnie bezprawnie oczekuje ode mnie zarządca wymyślił absurdalne wymogi (prawa autorskie architekta do budynku itp.). Co mogę zrobić, aby móc postawić na dachu antenę i cieszyć się swoim hobby? Zrobiłem to i w 3 sekundy otrzymałem obszerny opis z wykazem przepisów, które niekoniecznie są korzystne dla Ciebie. Na przykład przy tak małej informacji jaką podałeś: Kwestia praw autorskich architekta bywa przez zarządców nadużywana, ale w pewnych sytuacjach (np. budynki o unikalnej architekturze) może stanowić realną przeszkodę prawną dla zmian fasady lub dachu. Mało tego, AI zaproponuje Ci strategię działania wobec zarządcy i grzecznie zapyta o szczegóły problemu. Mam nadzieję, że trochę Ci pomogłem. Nie jesteś pierwszym, który z takimi kłopotami się borykał. W moim przypadku szukałem pomocy tak, jak to opisałem (nie było AI) i w końcu postawiłem wieżę - opłacając architekta i uzyskanie pozwolenia na jej budowę (ponad 3 000 zł w 2010 r.). Życzę Ci cierpliwości dla „urzędniczej machiny zarządczej” Twojego budynku”! Pisz do Zarządcy konkretnie, powołując się na konkretne przepisy prawa i unikając ocen, sugerowania, domysłów. Pamiętaj, w ostateczności, użyj groźby skierowania sprawy do sądu i kosztów jakimi mogą być obciążeni po jej przegraniu Przy konkretnych i jasnych przepisach prawa, czasem to działa błyskawicznie. Powodzenia! Widzę, że totalnie nie zrozumiałeś w czym z PZK mam problem. Sekretarz PZK obiecał "za parę dni po weekendzie" pismo, zaczął mnie olewać, nie odpisywać zupełnie na maile. Na skargę komisja rewizyjna do dziś nie odpisała. Gdybym na starcie dostał informacje "nie jesteśmy w stanie Ci pomóc" - to super, byłbym nawet zadowolony z takiej odpowiedzi, ale nie z olewania przez kilka miesięcy pomimo obietnicy. |