anteny helikalne na kf - sprawdzone konstrukcje
Te same wątpliwości i porażki przeżywałem na samym początku prób mobilowych ok. 1990 roku. Mam jednak za sobą doświadczenie pracy QRP i szybko się nie zniechęcam.
Faktem jest, że miłośnik QRO nie ma co szukać na MOBILu. Osiąganie wyników wymaga cierpliwości i doświadczeń WŁASNYCH. Praca /MOBIL/QRP mocą 15W powoduje, że dobre zestrojenie anteny staje się warunkiem nr 1. aby doszło do łączności. Każdy stracony wat odczuwasz wtedy "na własnej skórze". W takich warunkach sztuka operatorska dojrzewa szybciej (HI). Pierwszy tysiąc kilometrów z radiem QRP przejechałem - maluchem.
Od tego czasu jestem przekonany, że żadna rurka z PI-filtrem nie wygra z anteną helikalną. Wystarczy pobieżnie zapoznać się z rozkładem prądów w promienniku helikalnym, ćwierćfalowym i wersji "pręt +cewka". Różnice zacierają się gdzieś powyżej 14MHz wraz ze zbliżaniem się rozmiarów anteny do długości fali.
Fabryczne anteny i niektóre amatorskie konstrukcje ładnie wyglądają, ale cóż z tego. Ilość rozczarowań mówi sama za siebie.
Wskutek niewiedzy na początku każda łączność była dla mnie nie lada wyczynem.
Jednak obecnie, żeby zrobić QSO z mobila muszę tylko zdążyć zatrzasnąć drzwi. Sedno sprawy tkwi w kilku punktach, które przytoczy każdy świadomy użytkownik MOBILa.
1. Zestrojenie anteny
2. Dobra masa.
3. Bezpośrednie zasilanie anteny (praca w rezonansie własnym, 1/4 fali).

Trzeci warunek implikuje użycie anteny o wyższej wartości impedancji widzianej przez TX i o mniejszej dobroci, a taką właśnie jest antena helikalna. Za pomocą programu helical3 można zbliżyć się do wartości dających dobre wyniki w praktyce. Osobiście byłem zaskoczony skutecznością tych anten, czego i Tobie, Andrzeju, życzę.
Jako się rzekło, MOBIL to stacja ruchoma, więc z anteną powinno się dać jechać, ale to inny temat.
vy73 Greg


  PRZEJDŹ NA FORUM