Będzie burza... o CW
    Piotrek76 pisze:

    Wg danych z UKE, w Polsce około 900-1000 osób rocznie zdaje egzamin amatorski i dostaje swój pierwszy znak. Ile z tych osób pojawia się na 80-tce na fonii? Jak myślisz, dlaczego?


Ile osób realnie pojawia się na 80m?
Jeśli rocznie przybywa ok. 1000 nowych znaków, szacuję, że na paśmie 3.5 MHz w emisji SSB (fonia) regularnie usłyszymy nie więcej niż 10-15% z nich (czyli ok. 100-150 osób). Pozostała część albo wybiera inne pasma, albo — co smutne — staje się „kolekcjonerami plastiku”, którzy po egzaminie rzadko naciskają przycisk PTT.

Dlaczego tak mało? (Moim zdaniem)
Przyczyn jest kilka i są one dość złożone — od czysto technicznych, po socjologiczne:

Bariera antenowa (Największy problem): Pasmo 80m wymaga przestrzeni. Pełnowymiarowy dipol to ok. 40 metrów drutu. Dla mieszkańca bloku w dużym mieście wywieszenie takiej anteny graniczy z cudem. Nowi krótkofalowcy często zaczynają od UKF (baofengi) lub pasm wyższych (np. 20m), gdzie anteny są mniejsze i łatwiejsze do ukrycia.

Poziom zakłóceń (QRM): Współczesne miasta to „śmietnik” elektromagnetyczny. Zasilacze impulsowe, ładowarki i panele fotowoltaiczne generują na 80-tce taki szum, że nowicjusz słyszy tylko jednostajny warkot (S9+). To potrafi skutecznie zniechęcić na starcie.

Specyfika „lokalnego podwórka”: Pasmo 80m w Polsce słynie z tzw. „kółek różańcowych” lub grup dyskusyjnych o zdrowiu, polityce i pogodzie. Młody stażem operator, który chce robić szybkie łączności lub DX-y, może czuć się nieswojo, próbując wbić się w trwającą 2 godziny rozmowę o sadzeniu ziemniaków.

Zmiana pokoleniowa i cyfrowa: Nowi operatorzy coraz częściej uciekają w emisje cyfrowe (FT8). Tam nie trzeba mieć idealnego głosu ani potężnej mocy, by zrobić łączność z drugim końcem świata, siedząc po cichu przy komputerze. Fonia na 80m wydaje im się po prostu… staroświecka.

Urok VHF/UHF i DMR: Wielu „świeżaków” zostaje na lokalnych przemiennikach lub wchodzi w świat cyfrowego DMR, gdzie jakość dźwięku jest krystaliczna, a sprzęt mieści się w kieszeni.

Podsumowanie
80-tka pozostaje bastionem „starej gwardii” i tradycyjnego gadania (tzw. ragchewing). Nowi adepci, jeśli już tam zaglądają, to raczej w nocy podczas zawodów lub żeby sprawdzić, czy ich pierwsza antena w ogóle działa.


  PRZEJDŹ NA FORUM