Będzie burza... o CW
Będzie burza - i nie chodzi tu o magnetyczną ani na słońcu ani na księżycu.

Nigdy nie myślałem że... że będę musiał to napisać.


Staram się jak mogę nic nie komentować ani nie robić dymu ale dłużej nie bardzo dam rady bo jednak jak mam to cholerne pozwolenie to mnie to chyba troszkę dotyczy (i innych chyba też?! chociaż pewnie nikt sobie nic z tego nie robi).

"ale o so chodzi?"

Pokazuje i objaśniam.

Główny temat --- CW ---.

Chociaż nie korzystam z CW na co dzień, - TAK, nie chcę mi się uczyć, to dotyka mnie to tak ogólnie (a nawet jest mi przykro wobec innych osób nietelegraficznych).
Nie daję rady już słuchać wywodów na temat wyższości telegrafii nad fonią, (a dyskusje są oczywiście na fonii).
Ktoś zna titawę i mu dobrze idzie bo stuka od 50lat bo dawno trzeba było znać i zdać - teraz "podobno" na egzaminie nie trzeba zdawać telegrafii (ktoś tak wymyślił, zrobił takie przepisy i jest jak jest). Ale nie ... musi się ktoś bez przerwy odnosić że on zna a inny nie, i że telegrafia jest lepsza od fonii... a ja się pytam w czym ta telegrafia jest lepsza. że co? że piknę z kimś 599 i ani nie słyszę jego tonu głosu ani humoru ani czy jest zdrowy albo chory itd itd... (ja nie umiem 50wpm żeby sobie gadać ot tak ja nawet nie umiem 10wpm). A ja mogę powiedzieć że fonia jest lepsza od CW! ze względów które wymieniłem wcześniej.


Może jeśli się komuś tak bardzo nie podoba to może by tak przywrócić telegrafię? nie było by fajnie? wszyscy byliby w końcu równi.

Jeśli chodzi o wyższość telegrafii nad fonią, ja się zastanawiam po co w ogóle montują w radiach SSB,FM i AM - przecież to nie przystoi.

Druga sprawa - i tu już bardziej osobista. Dali mi taki znak jaki mam, nie prosiłem się o taki, nie wybierałem, wziąłem pierwszy lepszy i od czasu do czasu mam problemy (docinki) "czy ja jestem stacją klubową?" bo dawniej znaki na K to były kluby a "ty masz na K to nie wiadomo" itd itd. Zrobili takie przepisy - ktoś mi dał taki znak i tyle (ja nie będę za kogoś myślał - a jakby nie mnie to komuś innemu by go przyznali). Jeśli mój znak jest tak bardzo drażliwy to może ktoś wystąpi do tego kogoś kto robi przepisy i mi zabierze ten "nieklubowy" znak.

Nawet nie chcę poruszać tematu konstrukcji własnoręcznych radioodbiorników/nadajników/ itd itd. (...fajnie by było żeby na egzaminie trzeba było zrobić coś swojego żeby zdać - to by było coś!!!)

Fajnie by też było żeby otrzymać licencję to najpierw staż w klubie (tak jak dawniej) nie wiem jeszcze ile miałby trwać ten staż ale tak ze 3 - 4 lata 2 - 3 razy w tygodniu to chyba by było wystarczająco, i też by się skończyły przytyki (tu akurat nie było nic do mnie) że ktoś ma licencje bez "klubowania".

Zaraz się ktoś odezwie że jak się nie podoba to "wyłącz radio" - a za takie komentarze dziękuje i ich nie potrzebuje bo właśnie jak coś mi się nie podoba to wyłączam - ale... ale niestety wcześniej muszę coś usłyszeć a jak się coś usłyszy to już za późno na wyłączenie (teraz pewnie dostanę poradę "to nie włączaj") za takie porady też dziękuje bo od jakiegoś czasu staram się to robić i nie włączać. Na teraz myślę że wystarczy bo i tak zasiałem wiatr a co zbiorę to wiadomo.


Raczej nie chciałbym komentowania. Hej!


  PRZEJDŹ NA FORUM