EURAO
    sp3mep pisze:


    czyli "doszły" do biura w Irlandii ?
    ale co dalej,jak dotrą do Tych kolegów ?


Doszły do zainteresowanych.
Pewnie w EURAO nie wynajdywali koła na nowo, tylko działa to tak samo jak w IARU, czyli karty są sortowane i przesyłane do innych biur a w danym kraju to już kwestia wewnętrznej organizacji (na przykład gdy się uzbiera ileś tam kart, to są wysyłane pocztą na koszt odbiorcy).

Odniosłem wrażenie, że ci krótkofalowcy bardziej byli zainteresowani zwróceniem mi uwagi na istnienie EURAO-QSL niż moimi kartami QSL jako takimi (w końcu Polska czy Irlandia to nie są jakieś poszukiwane podmioty, zwłaszcza fonią na 40m i 20m dla Europejczyków).

    sp3mep pisze:


    i co jeśli powiedzmy na przestrzeni jednego roku poprosi Cie o karty 1k kolegów ?
    czy "zepnie" Ci się to finansowo jesli bedziesz wysyłał pocztą ?


To zapłacę za paczkę zamiast za list pan zielony Nasze hobby do tanich nie należy a koszt samodzielnego wysłania kart listem/paczką do EURAO-QSL choćby raz na kwartał, to detal i nie zrujnuje mojego budżetu (zwłaszcza, że wszystkie kraje można przesłać do dowolnego jednego biura, niezależnie od tego gdzie docelowo mają wylądować karty). Tak, wiem, "w PZK taniej", ale nie o zaoszczędzenie 2-3 flaszek rocznie tu chodzi pan zielony
Wydruk tego 1k kart QSL będzie znacznie większym kosztem niż ich wysyłka.


  PRZEJDŹ NA FORUM