| Ciężkie życie PZK wszystko o PZK, dobrze i źle |
sp9eno pisze: TRUDNE PYTANIA 1.Czy rozmowy z UKE są nam potrzebne do szczęścia? 2.Czy krótkofalarstwo ma być służbą /SRA/ czy tylko fajnym hobby? 3.Czy potrzebujemy rozszerzania niektórych pasm? 4.Czy FM na 50MHz jest nam potrzebny do szczęścia? 5.Czy obowiązujące nas przepisy są tak cudowne, że nie potrzebują zmian? 6.Kto powinien nas reprezentować i bronic naszych interesów w UKE i MC? 7.Czy polak-krótkofalowiec potrafi być "mądry przed szkodą", czy też tylko umie "płakać po szkodzie"? Dziś Prezes Fundacji OPOR, Witold SP5UHW przeprowadził godzinną rozmowę o problemach polskich krótkofalowców z Prezesem UKE, panem Przemysławem KUNĄ i Jego z-cą, panem Krzysztofem DYLEM . Czy Prezes OPOR ma monopol na rozmowy z UKE, czy też tylko Jemu się chce? ENO po co tak sformułowałeś "TRUDNE PYTANIA" ? Część tych Twoich „trudnych pytań” nie została zadana po to, żeby znaleźć odpowiedź, tylko po to, by komuś dopiec. „Czy obowiązujące nas przepisy są tak cudowne, że nie potrzebują zmian?” albo „Czy polak-krótkofalowiec potrafi być mądry przed szkodą…?”. To nie są pytania, tylko złośliwe sugestie udające "zachęte" do dialogu. Szczególnie przykre jest też pytanie: „Czy krótkofalarstwo ma być służbą /SRA/ czy tylko fajnym hobby?”. Pytanie urąga osobom, które od lat poświęcają czas, wiedzę i własne środki, by krótkofalarstwo w Polsce miało realne znaczenie w "politechnizacji", sytuacjach kryzysowych, edukacji, dziesiątkach inicjatyw społecznych. Czy takie retoryczne zagrania mają wzbudzić wrażenie, że środowisko jest niekompetentne, bierne, naiwne, albo głupsze przynajmniej od Ciebie? To ma służyć wyjaśnieniu problemu, rozpoczęciu rozmowy? Czy wynika z Twojej frustracji po latach narzekania i nic nie robienia ? Problem w tym, że w ten sposób krzywdzi się przede wszystkim ludzi najbardziej zaangażowanych, tych, którzy od lat po cichu pracują nad zmianami, zamiast głośno narzekać. Można mieć uwagi, można mieć inne zdanie, ale uderzanie w całe środowisko insynuacjami na podstawach historycznych o „płakaniu Polaków po szkodzie” nie ma nic wspólnego z konstruktywną dyskusją. Kończę trochę na wesoło. Co do Prezesa Fundacji OPOR to rozważ czy nie fajniej i konsekwentnie brzmiałoby gdybyś pisał o nim w liczbie mnogiej, gdyż w oryginale stosuje on pluralis maiestatis (liczba mnoga majestatu) obecnie forma historyczna, współcześnie nie występuje, ale w kontekstach humorystycznych lub prezesa OPOR owszem. Propozycja: Czy Prezes OPOR mają monopol na rozmowy z UKE, czy też tylko Im się chce? |