PA na 4 x GU50
Witam

Dziękuję za zainteresowanie tematem. Postaram sie opisać konstrukcję mojego wzmacniacza.
- Konstrukcja oparta na Bułgarskim starym opracowaniu posiadam ksero schemat typowy bez większych udziwnień - wz wykonany w Bułgarii przez tamtejszego nadawce pracował w Polsce i działał ( wiem ze zakupiony był przez poprzedniego wł. z wypalonymi lampami - kupił nowe CCCP).
- Sterowanie lamp : Uziemione siatki sterowanie w katodzie 4x GU50.
- Sygnał z gniazda podany na przekaźniki ceramiczne przełączające N/O.
- Sygnał sterujący idzie kablem koncentrycznym - grubym ok 8 mm na płytkę z układem "dopasowania" wejścia 2 kondensatory mikowe i cewka.
- Napięcie anodowe około 1200 V DC
- Siatki uziemiane na czas nadawania , w momencie odsłuchu podane napięcie -35V.
- Sterowanie PTT z TRX w tym przypadki FT 101 ZD z gniazda ACC.
- Z rozmów z 1 właścicielem tel wiem ze wzmacniacz przy około 15 W mocy sterującej dawał około 150 - 200W. Przy załączeniu i testach reagował na strowanie mocą od 1W jednak nie mierzyłem ile dawał.
- Jezeli chodzi o lampy: żażą wszytkie, po naciśnięciu PTT ( wzmacniacz nie zaskoczył) "lekko" pojawia się "poświata" Blue Glow patrząc do wnętrza lampy wygląda to tak że pojawiają się poprzeczne prążki na anodzie lamp. W momencie gdy wzmacniacz zaskoczy i pracuje z prądem anody około 300 mA lampy świecą mocniej na niebiesko - prążki sa widoczne ale jest i lekkie dodatkowe świecenie niebieskie intensywność swiecenia w takt wysterowania. Generalnie nam moje oko lampy nie są przesterowane nie ma granatowo czerwonego świecenia lamp. Moja sugestia: Testujac wzmacniacz w nocy ( zgaszone światło )- nie udało się go usuchomić na normalne nadawanie - odniosłem wrażenie że przy załączeniu PTT nie wszystkie lampy róno sie swieca wg mnie 3 identycznie 4 słabiej stąd moja sugestia nierównych parametrów lamp. Dodatkowo zauważyłem że przy dłuższych próbach wzmacniacza : np załączenie na nadawanie z prądem około pik" 150 mA i testy przez około 2- 4 min częstotliwość udanych załączeń się zwiększyła. Wiadomo jednak ze przy poprawnie pracujacym układzie za każsym razem powinien zaskoczyć.
- Wzmacniacz posiada 4 przekaźniki : 2x N/O - solidne na cermicznej podstawce bez osłony , 1 x najprawdopodobniej podaje napięcie anodowe - nie mierzyłem ale wpięty jest w układ zasilania WN załączany jest przełącznikiem na obudowie ( są 3 : 1 żażenie, 2 to wyżej opisany, 3 Standby steruje małym przekażnikiem kontraktonowym napięcie na siatki i uziemienie działa bo sprawdzałem cyka i zwiera napięcia), 1x sterowanie Standby wyżej opisane.
- Dławik anodowy nawinięty na karkacie z ebonitu 3 stopniowy ( róże średnice)drutem Cu około 02- 03 mm jednonawojowo. Tu zaznaczę ze usuwałem usterkę rozwineło się lekko uzwojenie z ostatniej sekcji okoł 10 mm nawoju na średnicy około 30mm. Spadło z zabezpieczenia. Zauważyłem to po wstępnych testach ale po demontażu i poprawieniu naciagu drutu i nawinięciu na nowo nie było zmian w działaniu wzmacniacza.
- Dławiki katodowe: Hmmm z pamięci nie pamiętam który jest który ale są dwa solidne nawinięte na ferrytach. Moje zastanowienie bojednen z nich to pewnie filtr na nap żażenia.


Podsumowywując mam 2 znaki zapytania które nie dają mi spokoju i nie wiem jak sobie na ww zjawisko odpowiedzieć.

1. Opisane " nierówne" żażenie lamp bądz to tylko złudzenie ale to temat prosty może ma wpływ jest zwiażany z parametrami lamp. Tłumaczę to sobie ze na działanie wzmacniacza nie ma wpływu tylko na nierównomierne obciążenie lamp i ich późniejszą żywotność.

2. Może to jest sedno sprawy nie pisałem o tym wcześniej żeby nie zaciemniać sytuacji chodzi o dopasowanie wzmacniacza do TRX. Wiadomo przywołany powyżej staruszek FT 101 ZD na marginesie Super sprzęt nie pozbędę się go oczko ma Pi Filtr strojenie zaczynam od dopasowanie TRX do anteny np 40 m w tym przypadku W3DZZ stroi na około 150 W z samego TRX przy SWR około 1.3 - 2. Przy przełączeniu z STBY PA na OPER i zredukowaniu mocy sterującej TRX do ok 35W SWR pomiędzy TRX a PA jesto Duży oczko ok 4- 5 ale gdy wzmacniacz nie zaskoczy. Gdy zaskoczy spada do normy tj 1.3. Dzieje się to za którymś tam pstryknięciem przekaźników N/O jak opisywałem. Na to "dziwne" działanie wpadłem jako jeden z pierwszych parametrów podczas moich prób odrazu stawiałem na brak poprwnej pracy przekaźników N/O jednak traskają się głośno i widać że sięprzełączają jak również były "przedzwonione" więc pracują.

Mam nadzieje że mój opis może troche chaotyczny, przyblizył kolegom troche moją konstrukcję i problem działania. W razie dodatkowych pytań służe wyjaśnieniami i chętnię podyskutuję na ww temat. Oczekując na Wasze sugestie.




  PRZEJDŹ NA FORUM