Uroczystość przekazania repliki powstańczej radiostacji Burza 2 dla Podoficerskiej Szkoły SONDA
    SP5AYY pisze:

    Warszawa dnia 05.06.2025


    (...)
    Przygotował wcześniej skompletowany zestaw w częściach nadajnik radiowy, przechowywany przez pisarza Kaden Bandrowskiego w Warszawie, na wypadek wybuchu Powstania. Tu miał rację.
    Przewidziana na dzień 1. sierpnia 1944 roku uruchomienie centralnej radiostacji „Błyskawica” nie powiodła się.
    W wyniku ostrzału podczas transportu skrzynie z radiostacją zostały porzucone,
    a padający w nocy deszcz zmoczył urządzenia radiostacji. Po odnalezieniu skrzyń , radiostacji nie udało się uruchomić . Wówczas Włodzimierz Markowski z rozkazu płk Noworolskiego , w ciągu jednego dnia zmontował radiostację "Burza" - sam włączał ją i prowadził wiadomości o sytuacji
    w Powstaniu , listę poszukiwań ludzi. Radiostacja „Burza”, od 8 sierpnia 1944 roku retransmitowała program „Błyskawicy” na innej częstotliwości, pracowała do czasu zburzenia budynku Poczty Głównej do dnia 26 sierpnia.


    (...)





Dziękuję za interesujący materiał. Historię „Burzy” znam od dawna, a pana Markowskiego miałem okazję poznać osobiście – choć niestety nie pamiętam, o czym wtedy rozmawialiśmy.

Od zawsze jednak zastanawia mnie, jak radiostacja „Burza” mogła zostać zbudowana w ciągu jednego dnia? Z dostępnych relacji wynika, że była w pełni sprawna i zdolna do nadawania programu. W porównaniu z trudnościami, jakie towarzyszyły uruchomieniu „Błyskawicy”, wygląda to niemal na techniczny cud.

Możliwe, że określenie „sam zbudował w jedną noc” to skrót myślowy, albo że samo słowo „zbudowana” miało wówczas nieco inny wydźwięk, niż rozumiemy je dzisiaj? Może ktoś posiada bardziej szczegółowe informacje techniczne? Co dokładnie zostało wykonane w trakcie tej jednej nocy?

Z szacunkiem dla historii i ludzi, ale też z pasją do techniki – chętnie poznam więcej konkretów.

Vy 73!
Armand SP3QFE


  PRZEJDŹ NA FORUM