Czy warto być członkiem czyli po co mi PZK...?
    SO8FM pisze:



      sp9eno pisze:


      "Może jestem "młody" i naiwny, nie mam kontaktów "w środowisku", nie znam układów i układzików, i interesików."- na szczęście Ty sam to napisałeś...


    Dla mnie to zaleta, bo mogę polegać na faktach, a nie sympatiach, antypatiach czy plotkach. Twój dopisek odbieram jako "nic nie rozumiesz, gówniarzu". No, wierzę, że "gówniarzu" ci nie przeszło przez myśl.

    Paweł


No cóż,
dużo z tego co napisałem zwyczajnie nie rozumiesz.
To co prawda nie problem, ale już problemem jest fakt, który jasno sygnalizujesz, że zupełnie nie interesuje Cię "wczoraj" tylko
"jutro" i ewentualnie "dziś".

Takie podejście utrudnia lub wręcz niekiedy uniemożliwia
dojście do konsensusu.
Bo zdarzenia z przeszłości często ułatwiają zrozumienie
teraźniejszości, albo je wręcz determinują.
To działa podobnie jak "efekt motyla".

I na koniec:"No, wierzę, że "gówniarzu" ci nie przeszło przez myśl."

Tak, to mi nawet nie przemknęło przez myśl.

Ale jak popatrzysz dokładnie na to swoje zdanie, to pomyśl,
czy teraz tak nie powinienem pomyśleć.

Słonecznie pozdrawiam


  PRZEJDŹ NA FORUM