Maszt flagowy . Jako jedyna opcja . |
[quote=sp6ryd]nie zakładałem ,) i owszem ma znaczenie: "Przez miejsca dostępne dla ludności, zgodnie z art. 124 Ustawy [11], rozumie się wszelkie miejsca, z wyjątkiem tych miejsc, do których dostęp ludności jest zabroniony lub niemożliwy bez użycia sprzętu technicznego" https://www.gov.pl/web/5g/pole-elektromagnetyczne--zrodla-regulacje-pomiary ale kwestię można odwrócić, nie nadawać jeśli w polu bliskim anteny znajdują się istoty żywe, wtedy maszt flagowy pozostaje tym jak go nazwano ,) Jeśli dach domu, jego elewacja, mogą być jednocześnie elementami systemu elektroenergetycznego (PV) to czemu jakakolwiek inna konstrukcja nie mogłaby potencjalnie stanowić elementu anteny ,) (radio kognitywne - korzystamy z zasobów gdy są dostępne). i jeszcze: https://www.gov.pl/documents/31305/198769/zal.3.-aspekty_medyczne_i_biofizyczne_promieniowania_elektromagnetycznego_o_czestotliwosci_radiowej.pdf/750cb202-404f-c96d-677f-24f1786ca9e4 "Do tej pory nie udowodniono w stopniu wystarczającym jakichkolwiek efektów zdrowotnych poza tymi, jakie związane są bezpośrednio z ogrzewaniem tkanek na skutek działania RF EMF " Stąd zapewne w przepisach ostrożnościowe podejście z 10 krotną redukcją poziomów SAR, tyle że opracowania i badania koncentrują się na telekomach czyli f>,,500MHz[/quote] Ruszacie problem pola elektromagnetycznego. Tylko, że przy tych odległościach jest to pole we wnętrzu anteny. Przykłady Świetlówka stara długa nadajnik 50W przy końcu anteny do metra od anteny świeci. Czyli można oszacować, że pole było większe niż co najmniej 50V/m. Radio ręczne UKF 145 MHz 2W mocy. Świetlówka 10 W przy końcu anteny świeci. Największe świństwo anteny magnetyczne. Cała moc na początku mieści się praktycznie wewnątrz anteny. Przyjmijmy średnice anteny 1,2 m pole anteny - 1,44 m2 przyłóżmy do anteny 100 W to mamy pole około 70 W/m^2. Efekt eksperymentator zakończył eksperyment w szpitalu). Anteny YAGI też są miłe 144 MHz Pnad 2W antena pomiarowa dipol obciążony żaróweczką z latarki. Jeszcze metr od końca anteny żaróweczka świeciła (metoda używana do ostatecznego rychtowania anten). Eksperymenty można powtórzyć. TYLKO BEZ KIBICÓW, bo można zrobić porutę. Co do lekarzy. Nawet lekarz - krótkofalowiec nie umiał ocenić przyczyn choroby dopiero podpowiedź że pacjent pracował na radarach pozwoliła na względnie skuteczne leczenie. Większość tych eksperymentów zaliczyłem osobiście. Przy innych tylko towarzyszyłem. Chcecie wierzcie chcecie nie wierzcie. Prawdziwą wiedzę o chorobach od promieniowania elektromagnetycznego znajdziecie w książkach BHP z lat 50 - 80. Póżniejsze wyniki zostały skorygowane przez komercję. JAK |