Falowniki PV a zakłócenia fotowoltaika a zakłócenia |
djbpm pisze: Luk, może byś poprawił cytowanie? Nie zauważyłem, że było zepsute. djbpm pisze: Luk pisze: To prawda, że inwerter jest kluczowy i super by było jakby nie generował zakłóceń mimo problemów z lokalną instalacją. Nie mówię, że kolega ma takie problemy, tylko, że możliwym jest mieć urządzenie które przy właściwie wykonanym uziemieniu(i innych elementach instalacji jak grubość przewodów, jakość połączeń itp) nie powoduje zakłóceń, a w sytuacjach odbiegających od ideału już generuje. I czy to jest wtedy badziew? Jest to niewątpliwie wada urządzenia, ale umieszcza je w zupełnie innej kategorii niż inwerter który zakłóca nieważne co Jeśli po podłączeniu do sieci spełniającej warunki nie zakłóca to z definicji spełnia normy. Chyba, że ja czegoś nie wiem i normy emisji zakłóceń zawierają testowanie urządzeń w sytuacjach awarii np uziemienia, lub podłączonych 4x zbyt cienkimi przewodami... djbpm pisze: Poza tym żeby uziemienie miało niską impedancję w całym zakresie KF to by musiała być kratownica zakopana tuż pod falownikiem. Co to znaczy niskiej impedancji? Niskiej w porównaniu do czego? Normy w różnych krajach różnie precyzuja wykonanie uziemienia, ale zwykle jest napisane by używać grubych przewodów w porównaniu do zwykłych instalacyjnych (często bednarek) i prowadzić je najprościej i najkrócej jak się da. Uziemienie to bardzo szeroki temat i zepsuć je można na wiele sposobów (nie tylko jego brak, czy po prostu zbyt duża impedancja, ale wszelkiego rodzaju pętle, systemy gdzie mamy więcej niz jeden budynek uziemione oddzielnie w pewnym oddaleniu od siebie i dwa takie uziemienia łączą się np na falowniku. O cienkich przewodach instalacyjnych już wspominałem. Są też systemy np izolowane gdzie uziemiona jest tylko obudowa a przewody są odizolowane od uziemienia. I inwerter w takim systemie też nie może zakłócać, chyba że wytwórca zaznaczył inaczej. djbpm pisze: Jeszcze by się okazało, że przewód do paneli działa jak dobrze uziemiony vertical, więc dobre uziemienie może nawet szkodzić. Przewody zwykle są dwa i powinny być prowadzone blisko siebie (najlepiej skręcone). To zdecydowanie zmniejsza wypromieniowanie zakłóceń. Tak samo na samym stelażu. Powinno się prowadzić je razem wszędzie gdzie jest to możliwe. Ogólnie staramy się zmniejszyć pole powierzchni naszej anteny fotowoltaicznej i zmniejszyć jej pojemność do ziemi. Zresztą częstotliwości przełączania stringów na wejsciu to zwykle do kilkunastu KHz max i powinny używać specjalnych systemów modulacji które zmniejszają wypromieniowywanie zakłóceń. [quote=djbpm] Luk pisze: djbpm pisze: Np mam falownik SAJ R5-8K-T2. Sieje okropnie na 11 metrach i w sumie widzę to tylko tam. Odrobinę to wchodzi na dolną część pasma 10 metrów. Pytałem innego posiadacza tego falownika, żeby to sprawdził, i u niego jest cisza, a falownik ma identyczny. Mimo to, uważam, że nie ma prawa syfić i uznaję, że SAJ R5-8K-T2 z uwagi na zakłócenia nie powinien zostać dopuszczony do sprzedaży. Owinąłem przewody idące do paneli wokół FT240-43 i te zakłócenia zmalały o 20dB, ale wciąż są uciążliwe. Będę próbował jeszcze dołożyć filtr od strony sieci energetycznej, może to coś da. Luk pisze: Myślę, że takie raporty są bardzo przydatne. Warto byłoby również podać typ radia, jak jest podłączone (jeśli przez zasilacz to jaki). Poziom tła, anteny itp. Jak stary jest inwerter. Czy podejrzewamy że zakłócenia są po przewodach zasilający czy nadawane w eter? (można sprawdzić podłączając radio do akumulatora zamiast sieci jeśli jest taka opcja). Co zasila inwerter i jakie instalacje które możemy podejrzewać są w okolicy. Dobrze, że opisałeś sytuację z samochodem. Dzięki temu wiemy, że zakłócenia są wypromieniowywane. Ja bym reklamował ten falownik na Twoim miejscu. Jeśli sprzedawca jest z kraju to myślę, że szansa na wymianę jest realna. Podejrzewam jakieś uszkodzenie. |