Balon na X - Jubileuszowy Radiozlot -Święto Klubu SP9PKS
Ja dopiero teraz wróciłem, cieszę się, że coś wyszło. Jeszcze o 13,45 nic nie wskazywało na puszczenie balonu. Nagle ni z gruszki ni z pietruszki przestało padać i sporym wysiłkiem i dzięki pomocy kolegów poleciało. Niestety w czasie napełniania co jakiś czas kapało balon stawał się cięższy i po chwilowym wzlocie został sprowadzony na ziemię, więc nie myśląc długo uwaliłem RS-41 i poszło bez telemetrii. Przez chwilę pomimo silnego sygnału zaczęło się wszystko dziwnie dekodować, jednak po kolejnych paru minutach wszystko wróciło do normy. Przepraszam za opóźnienia ale już chwilami byłem tak zmęczony tym startem że miałem napady głupkowatego śmiechu, przeplatanego smutkiem. Teraz już się uśmiecham. Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę !!!


  PRZEJDŹ NA FORUM