Ciężkie życie PZK wszystko o PZK, dobrze i źle |
sp9eno pisze: ,,,,,,,,,,,,,, takie tam wypociny i propaganda typu: "powiedziałem/powiedział to ale wiadomo chciałem powiedzieć/chciał powiedzieć to Ty jednak powinieneś spróbować iść w politykę, pewnie byś tam zabłysnął, się wie, na krótką metę, pewnie zawsze byłbyś w opozycji, Piszesz mniej więcej tak: "Szymon nie chciał iść do PZK na kolanach ,,,, i takie tam sretetete" (i nie pisz że czegoś tam nie wiem czy jakoś tak) pytanie dlaczego nie chciał iść do PZK na STOJAKA ? n.p. do Twojego OT?, zapewne "przychylił byś mu nieba aby był u was w OT, notabene, facetowi w Twoim wieku nie przystoi włazić komukolwiek w d,,,,, bez mydła, ale jak kto lubi, Szymon z czym masz problem pytając: "co to jest klub?" Twoje pytanie pokazuje tylko że masz o krótkofalarskich klubach pojęcie hmmmm, powiedzmy takie sobie, w dużej mierze czysto teoretyczne, co nie jest niczym złym, ja sobie nie wyobrażam być krótkofalowcem nie znając "życia klubowego" i tego co tam się dzieje, (tylko nie pisz/cie że jest tam sodoma i gomora bo to tylko potwierdzi że o życiu klubowym nie masz/cie bladego pojęcia) oczywiście Szymon Twój czas jest cenny wiec nie musisz go tu tracić, ale może idz krok dalej, przestań tracić czas na bywanie Tutaj, jak już niedawno pisałem, na przestrzeni ostatnich lat czytając/obserwując twoje wpisy, Twoje "ego" w dziedzinie krótkofalarstwa strasznie urosło, mam wrażenie że znaczne wyprzedziło to co naprawdę wiesz o krótkofalarstwie, co nie jest żadna wadą, jeśli potrafisz do tego hobby przyciągać nowych, Brawo Ty, |