Ciężkie życie PZK wszystko o PZK, dobrze i źle |
sp9eno pisze: Canis złotko, a ja to widzę zupełnie odwrotnie. Czy widzisz wyjście z tego pata? A może znasz kogoś, kto uczciwie obiektywnie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić, który z nas ma racje? Nie możesz znać bo nie ma takiego k0ogos, to niewykonalne. Jedyny sposób to sprawdzić to organoleptycznie. Oczywiście, że nie znam, ale wydaje mi się, że po prostu trzeźwo oceniam poziom zorganizowania polskich krótkofalowców, pomimo, że całym sercem byłbym za przeniesieniem egzaminów poza UKE. Po prostu w tym momencie wydaje mi sie to niewykonalne. Mówisz eksperyment - można, gorzej jak się nie powiedzie i skutki będą opłakane. Nie testujmy "na produkcji". sp9eno pisze: Ale ... Znasz to?: divide et impera My się w naszym grajdołku naparzamy łopatkami i grabkami a UKE to sprytnie wykorzystuje a może nawet dolewa oliwy do ognia. I mamy to co mamy. Nasze zachowanie to patologiczny objaw gówniarstwa ale tez poparty krótkowzrocznością i interesem własnym jednostek. Bywa tez nadmierną ambicją i wybujałym ego. Dlatego nie jesteśmy w stanie się dogadać, uzgodnić propozycje ze szczegółami i następnie o nie zawalczyć. Przestałem już wierzyć, że uda nam się wyjść z tej piaskownicy. eno To już mi trąca nieco jakąś manią prześladowczą i spiskową teorią. Co niby UKE miało by na tym ugrać? Za egzaminami ani kasa nie idzie, tylko dodatkowa robota w weekendy. |