Jak nauczyłem się telegrafii - opis Morse Runner'a, RufzXP i inne takie tam...
    sq5sts pisze:



    .....
    Widzę Andrzej że ty odebrałeś mój wpis osobiście... - niepotrzebnie
    Ciebie ten wpis nie dotyczy... wręcz przeciwnie...
    .....



W temacie: Jak nauczyłem się telegrafii - opis Morse Runner'a, RufzXP i inne takie tam...
Zwracasz się właśnie o te osobiste....

Odpowiem:
Telegrafii nauczyłem się w klubie SP5ZBU, metodą ABSTG.
Jak, kazali iść do wojska znałem ją już na wystarczającym poziomie.
Wyznaczyli mi za to funkcję abym mógł wykonywać inne prace, czekając na kolegów, którzy dopiero, co "gonili" temat. (po latach przyznałem, że byłoby łatwiej gdybym siedział z nimi na sali SRR)
Po powrocie z wojska i kilku wizytach w klubach: harcerskich i LOK-owskich...nadal uczono telegrafii metodą ABSTG. (opisaną w "książeczce" wydanej przez PZK, autora nie pamiętam)
I raczej do tej metody bym się przychylał.
Jako że, to ona przyniosła największe efekty w Naszej grupie. (grupie krótkofalowców)

Przy każdym z tematów podkreślam takie działanie, zwracając uwagę na problem nauki indywidualnej. (mam doświadczenie oczko )
W wielu wpisach, tych, którym nie udało się przejść przez temat nauki CW, zauważysz bardzo błahe powody zakończenia, czy przerwania nauki. I tu jest wtedy mowa o dyscyplinie i zaangażowaniu. ("dyscyplinie" - nie mylić z wojskową)
Nauka w grupie daje lepsze efekty - to też już było tu podkreślane, chociaż może zbyt delikatnie.

Jestem za szukaniem nowych metod ...szukajcie aż znajdziecie...
Szkoda tylko, że to tak długo już trwa, a efektów brak.
Ale cóżtam, można winę zwalić na "starych pryków", którzy się za to nie biorą...i ja, też. zawstydzony

Andrzej


  PRZEJDŹ NA FORUM