Anteny drutowe - aspekt metalurgiczny :-)
Co jest warta technologia CCS
Cześć,

Dyskusja z audiofilami nie ma sensu. Argument pt. "Ty tego nie słyszysz a ja tak!" jest argumentem ostatecznym, nie podlegającym dyskusji. Poza tym, jak ktoś chce wydać 10000000000$ na jednokierunkowy, miedziano-złoto-srebrno-platynowo-uranowo-lewitująco-lewo-skrętny kabel, to jego sprawa. Howgh!
Wracając do anten, to myślę, że problem z jakim się tutaj borykamy, to nie tyle (czy?) antena będzie działać, ale (jak?) będzie działać. Przypuszczam, że solidnie posolony sznurek od bielizny, będzie miał szansę "zrobić" kilka DX-ów w deszczowy dzień taki dziwny Nie o to chyba jednak chodzi.

Podchodząc eksperymentalnie do tematu, należałoby pewnie rozwiesić pięć dipoli (miedź, CCS, linka stalowa mosiądzowana, linka stalowa, PKL-ka) i następnie dokonać pomiarów natężenia pola.
Dipole musiałyby być "zestrojone" identycznie - na minimalny SWR przy takiej samej częstotliwości i wisieć w tym samym miejscu. Hmmm... Ciekawe czy ktoś to już sprawdzał?
Pytanie, jak skutecznie pomierzyć charakterystykę takiego dipola w amatorskich warunkach?
Chyba najprościej byłoby zebrać kilku kolegów z SP i kilka DX-ów i kazać im przesłać WIARYGODNE pan zielony raporty ze słyszalności, jednocześnie przepinając dipole. Hmmm...

Pozdrawiam
Łukasz


  PRZEJDŹ NA FORUM