Nasze anteny a niekompetencja urzędników z SANEPIDU w świetle przepisów
Prezentacja przygotowana przez kol. SP2LQP
Greg SP2LIG,

Ja jestem daleki od jakiejkolwiek "goryczy" i rwania włosów z głowy i lamentowania. Ja z urzędnikami mam doczynienia na codziennie więc wiem czego się po nich spodziewać w sytuacji takich a nie innych przepisów.

Jeśli urzędnik UKE żąda rzeczy które nie są zawarte w przepisach nas dotyczących to jest w porządku, a co więcej "medalista" rozpowszechnia nieprawdę że to przeze mnie i wszyscy temu przytakują i bez mrugnięcia okiem się na to godzą chociaż nie muszą.

Ale jak urzędnik ochrony środowiska to samo robi co urzędnik UKE to jest to jego niekompetencja.

Bądźmy konsekwentni albo to co jest niezgodne z prawem obojętne który urzędnik nazywajmy niekompetencją i piętnujmy albo to tolerujmy.

Urzędnik ochrony środowiska otrzymał dokładną instrukcje od swoich przełożonych i ją realizuje. Owszem jednemu chce się to robić innemu nie, stąd te różnice w różnych miejscach Polski.

Ale to nie jest niekompetencjach urzędnika tylko jego praca taka jaką jest. Sami sobie to zafundowaliśmy własną niekompetencją i niekompetencją działania.

Zapytaj się w kolegów w kraju w ilu oddziałach tych w których miała taka sytuacja miejsce odbyła się taka prelekcja aby kolegom wyjaśnić sprawę tak kompetentnie?

Ja Ci odpowiem - tylko w Gdyni, a ten problem dotyczy wszystkich.

Grzegorzu SP9COO,

Nie naczytałem się o urzędnikach i ich kompetencji, mam z nimi doczynienia na codziennie i rozumiem ich mentalność i sposób działania. Urzędnik ma określoną instrukcję działania w danej sytuacji i zgodnie z tą instrukcją postępuje, ty oczekujesz że urzędnik będzie robił tak jak ty chcesz - niestety mylne podejście.

Witold Zakrzewski
SP5UHW


  PRZEJDŹ NA FORUM