PITU-PITU a PZK
    sp9mrn pisze:

    Problem (a właściwie nie problem)...

No to może się określ, bo faktycznie ciężko zrozumieć.

Wiedziałem, że tak będzie. Brak odpowiedzi. Nawet nie dałeś rady odpowiedzieć na jedno pytanie. Ale dałeś radę napisać kilka zdań średnio potrzebnych i średnio w temacie.

Podobno mieliśmy pisać o PZK, ale wolałeś zjechać na mój temat. Czy mogę cie traktować poważnie? Sam sobie odpowiedz.

Ale żebyś nie musiał kopać całego tematu podaje pytania na które nie odpowiedziałeś:
1. Co ważnego ogarnia PZK?
2. Czegoś brakuje by być tym prawdziwym i móc należeć do związku?
3. Czy na wysokość składki nie wpłynęła potrzeba uwzględnienia obsługi QSL i ubezpieczenia?

Trzecie pytanie było skierowanie do kogo innego, ale jak już chwalisz się znajomością pewnych przepisów to sobie pozwoliłem.

Dasz radę?


  PRZEJDŹ NA FORUM