Jak zdegradować, obrzydzić hobby, którego jest się ponoć fanem?
Na forum - jest się forumowym krótkofalowcem.
A mnie tam nic nie zalewa, nawet jak była powódź tysiąclecia, lało jak z cebra, mnie nie zalało.

Mnie się zawsze podobało, jak na koniec QSO ktoś zapodał ti ti ti ta ti ta. I to na koniec łączności fonicznej.

Nawet wiedziałem dlaczego paru dobrych telegrafistów tak łączność kończyło - to był swego rodzaju prztyczek w nos dla tych co licencje "I" kategorii zrobili, ale swego znaku w eterze nie odbierali.


  PRZEJDŹ NA FORUM