Co to za Remote stacja SP7VTQ czy nowa stacja BIG GUN w Kielcach powstała ?
Co to za zdalna stacja ? Remote SP group ?
Wg mnie wszystkie obecnie dostępne środki techniczne (w tym praca remote) są OK, pod warunkiem że:
1) Nie łamie się regulaminów zawodów/dyplomów w których się bierze udział.
2) Nie łamie się przepisów prawnych (rozumie się, że znak identyfikuje stację a nie operatora, że CEPT nie obejmuje sytuacji gdy operator jest w Polsce a tylko stacja remote jest poza granicami itp.).
3) Nie oszukuje się swoich korespondentów co do wykorzystywanej technologii.

Pisanie że remote, sieci DMR czy emisje pokroju FT8 są "szkodliwe dla krótkofalarstwa", to moim zdaniem objaw niezrozumienia tego czym jest radiokomunikacja amatorska. Ja rozumiem, że niektórzy są przyzwyczajeni przez lata do jakiegoś sposobu pracy na pasmach (i oczekują, że inni będą się do tego stosować), rozumiem, że są też tacy, którzy za tym rozwojem technologicznym nie nadążają, rozumiem że niektórych na takie rzeczy nie stać, rozumiem też, że dla wielu krótkofalarstwo, to taki "starszy Facebook bez kabli" (radiowa sieć społecznościowa), także rozumiem, że kogoś takie rzeczy (jak to mówią młodzi) "nie kręcą". Ok, rozumiem te argumenty i rozumiem dlaczego część krótkofalowców po takie rzeczy nie sięga, tylko... czy to są powody aby pozostali z takich rzeczy nie korzystali?

Dla mnie łączność amatorska to przede wszystkim wolność i swoboda eksperymentowania z technologiami radiokomunikacyjnymi, a czy łączność jest tylko P2P czy też gdzieś po drodze jest kawałek kablowej infrastruktury, czy jest analogowa czy cyfrowa, czy jest "paszczą" czy klawiaturą, czy sztorcem czy keyerem, czy na sprzęcie własnej produkcji czy fabrycznym, czy na swoim czy na wypożyczonym (i czy za darmo czy za kasę), to dla mnie nie ma absolutnie ŻADNEGO znaczenia. Każdy niech się bawi w krótkofalarstwo jak chce i dopóki jeden na paśmie nie "depcze" drugiego (i nie łamie przepisów prawnych czy regulaminów ustalonych przez organizatorów dyplomów/zawodów), to wszystko jest ok i ja takim eksperymentatorom kibicuję (nawet jeśli mnie czyjś sposób zabawy w radiokomunikację nie pociąga).

edit: A już pisanie, że korzystanie z takich rzeczy jest sprzeczne z etyką, to jakieś kuriozum bardzo szczęśliwy W jakim sensie to jest nieetyczne? Bo ktoś ma możliwość skorzystania z takich zabawek a inny nie? To się nazywa zazdrość (lub egoistyczne "poczucie niesprawiedliwości" tylko dlatego, że samemu się nie ma szans na takie zabawy) i świadczy bardziej o etyce wyrażającego takie poglądy niż o etyce użytkownika jakiejś technologii bardzo szczęśliwy


  PRZEJDŹ NA FORUM