ojtam ojtam. dajmy coś w rodzaju sygnału "ENABLE" bramkującego wyjście z rejestrów na klasycznej bramce i równie klasyczna logikę "FAILSAFE" generującą ten sygnał ENABLE. Dobre przekaźniki koncentryczne dają zestyk kontrolny - to mógłby być sygnał potwierdzający rzeczywisty stan. To będzie zabezpieczenie przed zawiechą softu lub rejestru. (coś jak w mostku H gdzie jakby dać "1" na górny i dolny tranzystor to leci dym) tylko ta "logikę failsafe" trzeba opisać.
Reszta na procku z tymi nawet daisy-chain rejestrami szeregowymi z jakąś pamięcią podręczna eeprom by zapamiętać ostatni stan.
Sama logika przełączania zależy już od opisywanych powyżej preferencji. W takim układzie funkcję obecnych "band selectorów" trzeba by przenieść do softu przełacznika. |