[Humor] Mój stary jest krótkofalowcem
Taki mały projekt z przymrużeniem oka
    sq6ade pisze:

    Nie śledzę wątku. Tzn nie czytam wszystkiego. A czy któryś odcinek był poświęcony alco ?
    No bo tajemnicą poliszynella jest że wódka lubi radio tak jak rybka lubi pływać.


alko się przewija w wielu wątkach. W świecie SP5OJCA nie ma miejsca na alkohol przy radiu. Chyba, że dotyczy to nieco innego zastosowania tego jakże szlachetnego płynu (i innych wynalazków też).

Zastosowanie
Gdy wiatr ucichł, demontaż ruszył dalej. Ja w tym czasie oglądam nadpalone części. Głupio się przyznać, ale nie spodziewałem się takiego uszkodzenia i nie mam zapasowych odcinków kabla, mam tylko jedno właściwe złącze. Fuszerki nie warto odstawiać, bo wejście na wieżę zimą nie będzie ani bezpieczne, ani proste. W końcu wykorzystałem dostępne części, zrobiłem od nowa zasilanie anteny. Zabrałem się za czyszczenie rur i sprawdzenie złączy. Pokazuję staremu, że złącza są okej, na zewnątrz owszem, syf się zebrał, ale w środku czysto, gładko, przejście jest.
- Bo to tak ma być, nie na darmo hamsiaki z hamburgerowni tę pastę polecają. Nałożysz, skręcisz i masz spokój. A tak to co, kondona nakładasz, gumę, a potem i tak diabli to wezmą, gdy woda wlezie. Już to mieliśmy przy małej jadze na 24.
- Woda to potem wszędzie włazi. Rurki jeszcze trzeba wyczyścić i wszystkie puszki też.
- Daj spokój, tego syfu niczym nie domyjesz. Napracujesz się i nic z tego nie będzie.
- Somsiedzie weźcie trochę tego nowego spirytusu. To ma taką moc, że jak nalałem se trochę do kielonka, to taki czysty potem był. Wszystko wymyło. Dobrze, żem syna na studia posłał, pożytek jest.
Tak też zrobiliśmy. Cała antena się błyszczy, wygląda jak nowa. Rzeczywiście syn Kazika jest genialnym chemikiem, ale chyba nie przewidział takiego zastosowania swojego wynalazku.


  PRZEJDŹ NA FORUM