| Komisja Sportowa ZG PZK most wanted! |
| HQJ się nie przyłącza ale czyta, rozmawialiśmy wtedy też o tym. Nie dziwię mu się, jak mam być szczery. Wystarczy przewinąć kilka stron, żeby zobaczyć jak nie wnoszące nic pomyje polano. Jednym z powodów mojego kandydowania było to, że rozumiem, że użeranie się z tym przedszkolem mogło wypalić zapał, choćby HQJta, który chce robić, a nie chce wdawać się w dyskusje dookoła. Dlatego ja się z Wami użeram. Ja, póki co, czerpię przyjemność z rozmawiania z kimkolwiek, kto chce. I cieszę się kiedy Wy chcecie użerać się ze mną. Ja jeszcze alergii na znaki nie złapałem, niemowlak jestem. Dlatego, tak jak napisałem wcześniej kilka razy, moim głównym zajęciem, jest wyciśnięcie z Was i z innych najlepszych pomysłów, żebyście nie musieli gadać z tymi, których naprawdę nie lubicie... albo Kolega z Oddziału zobaczy, że z nimi gadacie i macie przerąbane. Bo trochę mi to tak wygląda. Jak wspomniałem wcześniej, odznaczając się wysoką asertywnością, ale i empatią (no dobra, to już żart był), nie będę sobie pozwalał, aby Wasze talenty, umiejętności i doświadczenie poszło na marne, bo ktoś nie lubi tego, a ten tamtego. Staram się wszystkich wycisnąć jak cytrynki i zmusić do wzajemnej współpracy - nawet kiedy współpracownicy o tym nie wiedzą. Bo nie widzę innej możliwości, mózgi większości z Was są za stare, aby zmienić dawno wyryte stereotypy, waśnie i ansy. Natomiast na tyle sprawne, żeby przechowywać pamięć o interesujących mnie faktach, sposobach i metodach - tych które były sukcesem, jak i tych porażką będącymi. Życie. PS. Zdecydowałem się na kierowanie najgorszym Zespołem do ogarnięcia, z największą ilością zadań. I potrzebuje pomocy Waszych starych mózgów. Żeby było jasne. Kurde. Cała reszta Zespołów to tylko narzędzia dla Nas |