O marnowaniu znaku HF0
    EI2KK pisze:

    Myślę ze Grzesiek będzie w stanie zaakceptować 'muzeum wirtualne online' - ale ono musi się pojawić i zacząć funkcjonować, zagwarantować mechanizmy które zapobiegną temu, ze projekt padnie po kilku miesiącach bo się komuś odwidzi


Już tłumaczę dlaczego pisałem o fizycznej lokalizacji. Otóż wirtualne rzeczy są fajne ale…niestety są tylko wirtualne, nie są namacalne – to tylko ciąg 01 na ekranie komputera odpowiednio przetworzony. A gdzie w tym wszystkim człowiek, gdzie historyczny sprzęt??
Jest jeszcze taki podstawowy minus rozwiązań wirtualnych. Fajnie byłoby móc zorganizować dla dzieciaków/młodzieży/osób zainteresowanych wycieczkę do właśnie takiego muzeum, o którym wspominałem. Tyle się słyszy o konieczności przyciągnięcia młodych do krótkofalarstwa, o potrzebie otwarcia się środowiska na nowych członków w różnym wieku (to było mówione nie tylko TU na forum, lecz także taka jest narracja kierownictwa organizacji wiodącej). I to jest bardzo dobra idea. Niemniej jak niby ją urzeczywistnić, jeżeli nie istnieje miejsce, w którym można byłoby takiemu potencjalnemu nowemu nadawcy pokazać: co to jest radio, jak to działa, dlaczego to jest takie ciekawe, co można przez radio robić, co robili i robią Krótkofalowcy dla innych. Gwarantuję, że niestety bardzo mało osób w wieku gimnazjalnym wie co to jest HamNet. Albo dzięki czemu mogą sobie latać po mieście, zbierać pokemony w pokemon go, skąd się wzięły smartphone-y. To wszystko to jest wiedza dla nich tajemna. A odpowiedź w uproszczeniu jest jedna – na początku było radio.
Gdzie jest takie miejsce, w którym można zorganizować pokaz możliwości np. Rasbery Pi połączony z samodzielnym lutowaniem kitów pod okiem doświadczonych radioamatorów? Tyle się mówi o potrzebie stworzenia nowego systemu licencyjno-egzaminacyjnego, o konieczności stworzenia nowych programów kursów krótkofalarskich. Super idea – podpisuję się pod nią obiema rękami i mocno kibicuję. Tylko jedna sprawa. Gdzie kształcić kadrę egzaminatorów-instruktorów, którzy byliby w stanie przybliżać krótkofalarstwo na poziomie lokalnym osobom potencjalnie zainteresowanym??
Tego wszystkiego niestety świat wirtualny nie zapełni – nie ważne jak pięknie nie byłby wykonany.
Na to trzeba dobrze zorganizowanego miejsca. Powiem tak. Jestem nauczycielem i chciałbym podnieść swoje kwalifikacje w ten sposób, że zostałbym np. przeszkolony do przybliżania młodzieży krótkofalarstwa. Gdzie mogę to zrobić?? Gdzie jest miejsce z dobrą nowoczesną biblioteką, w której znajdę potrzebne materiały, podręczniki, pomoce metodyczne, publikacje z zakresu radiokomunikacji i krótkofalarstwa. Są w ogóle jakieś nowsze wydania niż ,,ABC Krótkofalowca”??
Platforma wirtualna sprawdzi się bardzo dobrze wtedy i tylko wtedy, gdy będzie komplementarna do instytucji stacjonarnej. Prosta sprawa. Jak mogę zainteresowanemu dziecku dać do ręki radio via internet?? To nie jest możliwe. To nie jest matrix.
Ponadto jak może się sprawdzić platforma wirtualna, skoro dotychczasowo w internecie to raczej strony o tematyce krótkofalarskiej tworzone są przez prywatnych zapaleńców. Przykładem niech będzie TO forum. Zastanawiające, dlaczego cała ta dyskusja toczy się TU a nie na forum organizacyjnym. Kto mi nie wierzy, ten niech wpisze w dowolną wyszukiwarkę frazę ,,forum krótkofalarskie” – ciekawe co wyskoczy??
Dalej mamy obecność w Social Media typu Facebook, Twitter, YouTube itp. Było spotkanie w Międzylesiu, które śledziłem on-line z zapartym tchem i co?? I to, że bytność w Social Media zaistniała tylko dzięki pracy własnej ludzi pozytywnie zakęconych – nie z inicjatywy organizacyjnej(Mam tu na myśli ekipę z Hackerspace Kraków i profil PZK na Facebooku). Niestety taki np. kanał organizacyjny na You Tube nie istnieje. Sprawa następna. Zaczynając przygodę z krótkofalarstwem więcej informacji znalazłem na prywatnej stronie pzk.info.pl, niż na stronie, która takie informacje zawierać powinna.
Strona polskiego callbook-a istnieje teoretycznie, nie zachęca nowego członka do rejestracji.
To wszystko nie świadczy pozytywnie o pomyśle wirtualnego muzeum. Zwyczajnie widać, że dotychczas wirtualność się mało sprawdza. Czemu więc w przypadku wirtualnego muzeum miałoby być inaczej.
Ktoś powie: ,,A inne organizacje nie lepsze. Też z bytnością on-line krucho.”
Tu jest taki mały przykład, jak może wyglądać prezencja on-line https://www.youtube.com/user/TVDarzBor/featured
https://www.youtube.com/user/natropie1985/videos
http://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej.html
Ale w sumie to co ja niby mogę oczekiwać, jeżeli już np. wo wejściu na:
https://international.pzk.org.pl/index.html
widzę błąd 404 strona nie została znaleziona.
Jak niby w takiej sytuacji kwestia muzeum on-line ma się sprawdzić??
Tutaj sama sprawa znaku HF0POL to jest tylko szczegół.
    EI2KK pisze:

    utworzenie muzeum tak jak to przedstawiasz jest nierealne, zrewiduj stanowisko zeby blizej realiow sie znalazlo.

Właśnie niestety ja jestem tego świadom. W takim razie może zasadnym byłoby przestać trąbić na prawo i na lewo o poszanowaniu tradycji etc. Przez lata całe nikt nie miał woli aby utworzyć miejsce pamięci z prawdziwego zdarzenia a dużo osób tylko krzyczeć umie.
    SQ6NDM pisze:

    Ale jeżeli już powiedziałeś A to teraz powiedz B i zacznij działać w sprawie muzeum z prawdziwego zdarzenia. Powodzenia w inwestycji ponad 1 000 000 PLN

Ja bardzo chętnie mogę przetłumaczyć czy to stronę www, czy to materiały drukowane na język niemiecki – na tym się znam. Na budowlance się nie znam, niemniej chyba na tego typu inwestycje był czas przez całe lata. Organizacja wiodąca istnieje od 2002 roku ale to nie tylko PZK musi takie coś robić – mógł już dawno powstać komitet obywatelski w tej sprawie lub coś podobnego. Możliwości zbiórek jest wiele – patrząc na wypowiedzi co niektórych na tym forum jestem przekonany, że budowę czegoś w rodzaju polskiego centrum krótkofalarstwa i radiokomunikacji chętnie wesprą – nie li tylko w sensie finansowym. Sam chętnie bym tę inicjatywę wsparł.
    SP2LIG pisze:

    Grzesiek SP9GMK, moja rada jest taka: wrzuć totalnie na luz, nie odpowiadaj na zakłócanie świętego spokoju przez nawiedzonych. Jeszcze trochę popurchają się i temat niebawem dokona żywota czyli wyciągnie kopyta, święty spokój powróci na forum. Psy szczekają karawana idzie dalej.

    EI2KK pisze:

    To chyba jedyne wyjscie, bo zadna rozsadna propozycja raczej juz nie padnie..
    Rob swoje, a jak co jakis czas kolejny oburzony temat przywola to olej go i tyle.

Dokladnie tak samo myślę i właśnie tak zrobię. Może wreszcie już ten temat ucichnie.

Dobrej propagacji wszystkim życzę.


  PRZEJDŹ NA FORUM