| DSP - spojrzenie ogólne |
| Zanim odpowiedziałem, przejrzałem ponad 50 filmów na youtube zawierających różne nagrania amatorskie i porównania. Oto wypunktowanie wnioski: - DSP w bardzo dobrych warunkach poprawia komfort odbioru. Takie FT450D sprawia wrażenie bardzo "cichego" odbiornika i stosunkowo mało szumiącego gdy sygnał jest dobry. - nic nie zastąpi porządnych filtrów kwarcowych lub elektromechanicznych. Niezależnie od modelu transceivera. Nie zawsze ten droższy i teoretycznie lepszy będzie o kilka klas lepszy. Mimo to, że FT817/FT857 jest jednym z gorszych odbiorników zrobionych przez tę japońską firmę (wiem, bo mam FT817nd). Oto dowód: (znalazłem też porównanie FT857 z jednym z Icomów z DSP, wg mnie poczciwa 857tka z popularnym filtrem Collinsa wygrywa) - starsze transceivery wyposażone w porządne filtry nadal dają radę, nawet jeśli komfort odbioru jest gorszy (wiem, bo osobiście założyłem filtr 250Hz od FT1000 do FT80C i to naprawdę daje radę na CW i PSK), - artefakty z przetwarzania DSP to tragedia (moje doświadczenie z pierwszych serii TS590 oraz Ic746Pro - właśnie dlatego mam starszy IC746 z wymienionymi filtrami, niestety niektóre Icomy nadal generują to paskudstwo), - na telegrafii klasyka bez DSP sprawdza się bardzo dobrze. Porównanie 1200tki z poczciwym EKD500 podczas japońskich zawodów telegraficznych poskutkowało tym, że dumny posiadacz TRX z fantastycznym wyświetlaczem szybko go wyłączył... - DSP pomaga. Gdy jest używane rozsądnie. I nie każdemu pasuje. tu SP6ITF rozmawia i całkiem fajnie to brzmi. Mi się bardziej podoba brzmienie Yaesu, gdyż nie ma takich świszczących artefaktów, ale to moje prywatne zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać. edit Według mnie najgorsze co produkuje DSP w niektórych transceiverach to są właśnie świszczące artefakty powstałe po przefiltrowaniu szumu. W ogóle brzmienie cyfrowej obróbki jest samo w sobie takie brzęczące, niepełne. Jak kiepska MP3ka. Być może jestem skażony, gdyż swego czasu naprawdę dużo słuchałem na lampowym Dozorze, a potem R250M2. Gdy usłyszałem w USA brzmienie odbiornika Marconi Atalanta (a był to odbiornik z czasów, gdy na KF królowała telegrafia), nadal szukam tego ciepłego brzmienia, w którym w szum eteru nie ingerował żaden cyfrowy przetwornik. |