Doziemienia anteny.
Do kolegi Zbyszka i innych- chwila przemyslenia. Piorun, ladunek czy jak go tam zwac ktory pokonal kilometr, moze 5 kilometrow z chmur nad nasz domek i spodobala mu sie nasza antena ktora odlaczylismy od radia. Miedzy kablem antenowym a radiem jest odstep calego metra, chyba duzo. Myslicie, ze nie pokona tego metra? Wysokie napiecie znajdzie sobie najmniej spodziewana przez nas droge. Wole wiedziec wczesniej ktoredy moge sie go pozbyc, bo sam to wczesniej przygotuje. Mowisz- przez 40 lat nic sie nie stalo. Masz racje. Kazdego dnia mozesz przejechac na czerwonym swietle i jechac dalej ale jesli ten jeden raz sie nie uda to bedzie placz. Chcialem troche postraszyc bo jest sie czego obawiac .
Mirek


  PRZEJD NA FORUM