Pytanie laika |
kubek pisze: Intuicyjnie wydaje mi się, że stosunek mocy E/H ma wartość stałą i niezależną w funkcji odległości pomiaru, więc trudno spodziewać się dużego natężenia pola H w pobliżu anteny i odwrotnie E. Kuba, Wykres z linku http://www.w8ji.com/images/emfield.gif dotyczy anteny użytej jako nadawcza. Czyli stosunek pól E i H wytwarzanych. I rzeczywiście w odległości większej od dług. fali ten stosunek ustali się na poziomie impedancji ośrodka ~= 377 Ohm. W polu bliskim natomiast jest tak jak na rysunku. Gdy zgodnie z "zasadą wzajemności" rozpatrywać będziesz ramkę jako antenę odbiorczą otrzymasz wysoką czułość na składową H i słabą reakcję na składową E. Jeśli źródło zakłóceń leży blisko ramki odbiorczej, i do tego jest ono typu "krótki dipol" z ww. wykresu, to (w jego polu bliskim) dominuje składowa elektryczna sygnału zakłócającego (a na nią pętla magnetyczna jest w miarę nieczuła). Jeżeli zaś urządzenie zakłócające oddalisz na odległość > lambda, wtedy stosunek E / H normalizuje się i "magnetyczność" ramki odbiorczej nic Ci nie da. kubek pisze: Tajemnicą jej jest b. wysoka dobroć skutecznie która tłumi nawet bliskie f rezonansowej zakłócenia. Może to mieć znaczenie dla odbiornika szerokopasmowego (np. SDR) - dla uniknięcia przesterowań, intermodulacji itp. Ale ten efekt można uzyskać z jakąkolwiek anteną o ile użyjemy preselektora. Najistotniejszą jednak tajemnicą MagLoopa jest to, że doskonale tłumi sygnały przychodzące z kierunku jej "osi". I w praktyce ta cecha ramki najbardziej się przydaje, jeśli tylko sygnał zakłócający przychodzi z określonego kierunku i pod mały kątem względem ziemi. |