Cześć Arek. Ja pamiętam! W latach 90-tych organizował sporo wypraw do najbardziej poszukiwanych kraji. Wszyscy zachodzili w głowę skąd się wziął taki gość? Nie dość że ma kasę ,to jeszcze znajomości na wysokich szczeblach. Bo z wielu kraji, które odwiedzał takie znajomości były konieczne żeby móc nadawać, dostać licencję. Kładziono to na karb KGB ! Że niby z tam tąd ma znajomości Aż się sprawa rypła. Ktoś doniósł do komitetu DXCC jak naprawdę wyglądają te wyprawy. Np zamiast z Afganistanu nadawał z Tadżykistanu, Afganistan był wtedy rarytasem. Podobnie sprawa się miała z Birmą XY i z P5. Nie wiadomo jak było ze Spratley isl. Podobno nadawał z części wietnamskiej tych wysepek. Romeo został wykluczony z programu DXCC,dożywotnio chyba. Podczas pobyty na Ukrainie często nadawał spod różnych znaków okolicznościowych, z bardzo rzadkimi prefixami. Jego ojciec jest również krótkofalowcem. Aktywnym cały czas. Osobiście byłem wtedy " za cienki w uszach" czyli w antenach, żeby porobić te jego wyprawy. Ale mam kilka jego QSL z trochę mniej atrakcyjnych podmiotów. Często nadawał też z kraji europejskich lub innych. Jako AH0M łamany przez prefix kraju . Czort go wie jak było naprawdę Takich pseudo dx - manów nie brakuje. Choć nie na aż tak wysokim poziomie i szczeblu. Sam znam przypadek jak jeden z krótkofalowców aktywował wyspę Wolin nadając z akademików we Wrocławiu! Słyszałem osobiście! Też w latach 90-tych, tak w połowie. Wtedy Wolin był jeszcze jakimś rarytasem dla IOTA-ciarzy. do tego directy z $$$ i prestiż. Kolega, który to czynił był wtedy znaną osobistością w światku krótkofalarskim SP. Dla tego szczęka mi opadła. Pózniej coś zbzikował trochę i słuch po nim zaginął. Taki Romeo na naszą polską miarę !  |