Historia pewnej dużej Yagi
    sp9mrn pisze:

    Krótka wspominkowa historia o tym, jak to z Jagą na 40m było.
    Co gorsza dawno dawno temu...

    mrn


Cyt:
"Jedynym sensownym miejscem gdzie można było rury zdobyć były Zakłady Metali Lekkich w Kętach – a i do tego trzeba było mieć milion stosownych kwitów, bo czasy, kiedy idzie się do sklepu i kupuje miały nadejść dopiero za jakieś 10 lat.

Nie do końca jest to prawda.
W Czechowicach-Dziedzicach przy ul. Kolejowej (numeru nie pomnę) był taki sklep firmowy Walcowni Metali w Cz-Dz. w którym takie rury i nie tylko, można było kupić bez załączników. Do tego sklep 200m od dworca kolejowego.
Echhh...
Kuriozalne jest też to, że te rury do Kęt na pewno z Czechowic zawieźli oczko

______________
Ryszard


  PRZEJDŹ NA FORUM