SP DX Contest 2014
Zapraszamy do licznego udziału jak w 2013 r.!
Wracając do sprawy operatorki, nie tylko w zawodach SPDX Contest
To jest oczywiście moje wyłączne zdanie na podstawie moich doświadczeń z pracy w zawodach.
Jeśli jestem nie wprawiony w bojach kontestowych, nie dysponuję dużą mocą, mam proste anteny staram się pracować S&P, czyli to ja wołam słyszane stacje i bardzo sporadycznie "staję" na CQ. W ten sposób kręcąc gałką można w ciągu godziny zrobić spokojnie 30-40 QSO. Niezaleznie czy na CW czy na fonii.
Na CW spokojnie "pokleimy" znak za 3-4 razem i nadany przez niego raport poprzedniemu korespondentowi i możemy wołać. Nada mi przecież kolejny numer.
Nie nalezy się dziwić, że jeśli ja pracuję tempem 23WPM a ktoś mnie zawoła w tempie np 30-34WPM. Tak może zrobic stacja mnoznikowa lub SO poszukujący mnożnika. Robi to "z automatu" bo w ferworze walki nie ma w głowie zmniejszenie tempa i woła swoim standardowym.
Stacje pracujące na wynik nie mają zwyczaju bawić się w pasmowe konwenanse.
Po nadaniu raportu na CW słyszymy często TU i jego znak oraz "stado" kolejnych wołających.
Nie mając 100% pewności dwustronnej łączności nie logujemy jej, bo inaczej to my dostaniemy punkty karne za brak w logu korespondenta. Przy dużej ilości takich łączności mozna dostać nawet dyskwalifikacje za wpisanie do logu fikcyjnych QSOs.


  PRZEJDŹ NA FORUM