Bezprawie |
SQ8MXS pisze: Andrzej zgodzę się z Tobą, że znak kontestowy nie jest fundamentem wygranych zawodów, ale jak mam łamać język przez 24h podając SQ8MXS w rodowitym czy też "wyspiarskim" języku to wolę podawać np: SN8P, krócej i mniej zgrzytów, a i pomyłek mniej u korespondentów. Widzisz ja mam problem ze swoim znakiem w zawodach miedzynarodowych. Szybko wypowiedziane SQ8MXS i w trzech na dziesięć przypadków korespondent mi odpowiada SQ9XS lub SQ9MXS (to mój problem bo literuję QUEEN z naciskiem na to N a potem ciche EIGHT i przeskok na MAIK które gdzieś tam zlewając się słychać jako NINE. Ale po iluś tam godzinach wołania to człowiek stara się skracać jak może - nie używam magnetofonów czy innych rzeczy pracuję wyłącznie gardłem ![]() Marek napisałem, sprzęt i ludzie..... Dzisiej ... znak ... problem? Gonisz "Iwonę" w kilku językach (zależnie od propagacji), i niech to będzie jaknajbarziej kulawy znak ... "Iwonka" zrobi z tego 'majstersztyk' i na dokładkę, tak jak tylko będziesz chciał. Męski głos ... też jest ...nie pamiętam jak ma na imię. CW - tu chyba nie ma o czym mówić. Marek, to już nie te zawody, o których tak gęboko myślisz. Andrzej |