Antena typu J z miedzi opis w SR 97 |
Nie jestem w bledzie. Wykonalem troche takich anten, pozniej kolega wykonal bodajze dziesiec takich anten do klubu. W takiej wersji jak podana strona z SP4 (zreszta jest to wersja pojawiajaca sie oryginalnie w opracowaniach amerykanskich) zasilany jest polmetrowy odcinek rurki. To jest podstawowy blad. Opisywalem juz kilka razy na tym forum dlaczego jest to bledne podejscie, ale napisze jeszcze raz: Antena typu J sklada sie z cwiercfalowej linii dopasowujacej oraz promiennika ponad nia. Klasycznie promiennik ma pol dlugosci fali, ale nie jest to konieczne. Im dluzszy promiennik tym pojawia sie wiecej listkow bocznych na wysokich katach elewacji. Z powyzszego wynika od razu, ze zasilany musi byc najdluzszy element! Nie ma sensu robic tego inaczej. Wzgledem tego amerykanskiego projektu nalezy zmienic miejsce zasilania - wtedy bedzie pracowac poprawnie. Zadalismy sobie w klubie tez troche trudu i sprawdzilismy czy mam racje - antena wykonana wedlug tego projektu dzialala znacznie gorzej niz wykonana zgodnie ze sztuka. Poza tym antena ta jest bardzo ciekawa, gdyz nadaje w polaryzacji eliptycznej. Bardzo czesto mozna sie spotkac ze wspanialym odbiorem sygnalu nadawanego przez "jotke" na antenach poziomych. pozdrawiam |