| ANTENNA CANNA DA PESCA |
sp2ayc pisze: .... A możesz napisać, dlaczego akurat PKLka wnosi straty? Ostatnimi czasy nastała moda na robienie anten z PKLki, znajomi sobie chwalą ... Pozdrawiam Piotr Problemem PKL-ki są stalowe druty splecione z miedzianymi. Żelazo na częstotliwościach radiowych wprowadza straty dwojakiego rodzaju: 1)Omowe - wynikające z wysokiej rezystywności materiału i 2)Straty magnetyczne - na histerezę i prądy wirowe (te maja charakter zespolony). Wynikajace z tych strat oporności nie są małe, łacznie mogą być one co do wielkości rzędu dziesiątków omów (głównie z powodu efektu naskórkowego) dla typowego dipola półfalowego. Dodają się one do oproności promieniowania. Stąd anteny z PKL-ki dają się łatwo dopasowywać zwłaszcza gdy antena jest nisko zawieszona (ma wtedy niską oporność promieniowania, zwykle dużo nizszą niż 50omów). Dodatkowo antena staje się bardziej szerokopasmowa (to nie żart - składowe bierne będące przyczyną pogorszenia dopasowania poza rezonansem "rozwadniają się" w impedancji strat). Sprawność energetyczna anteny jest co prawda niska, może nawet tylko kilkanaście procent mocy jest wypromieniowana (reszta idzie na ciepło) ale zwykle nie pogarsza to dobrego samopoczucia użytkownika, bo "przecież SWR jest bardzo dobry" a jak wiadomo na 80-tce (zwykle dla tego pasma robi się dipole 1/2 lambda) nawet kilkanaście watów mocy wypromieniowanej (nieważne, że trx oddaje stówę) wystarcza, żeby otrzymywać upragnione fajf-najn w łącznościach europejskich. Na ten temat była dyskusja na forum, trzeba poszukać. _________________________________________ 73! Ryszard |