12 v bateria litowo-jonowa do radiostacji yaesu ft 897
hubertus, sporo bawię się w modelarstwo a tam LiPole są w użyciu na co dzień. Jest to bardzo fajne źródło energii:
- brak efektu pamięci,
- duża wydajność prądowa,
- można szybko ładować, np. prądem 2C, co oznacza że po 30 minutach znów możesz być w eterze (przynajmniej niektóre modele)
Niestety są też istotne wady, o których nie można zapomnieć ale z którymi da się żyć:
- wrażliwość na nadmierne rozładowanie (rozładowanie poniżej 3V liczone na jedno ogniwo praktycznie niszczy je),
- wrażliwość na przeładowanie (ładowanie powyżej 4,2V na ogniwo w skrajnych przypadkach powoduje samozapłon pakietu),
- słabo znoszą urazy mechaniczne, np. upuszczenie na twarde podłoże może skończyć się nawet i samozapłonem,
Pierwsza wada jest o tyle istotna, że w sprzęcie modelarskim standardem są elektroniczne zabezpieczenia przed nadmiernym rozładowaniem pakietu. Nie orientuję się jak to wygląda w przypadku transcievera.
Drugą wadę łatwo wyeliminować stosując dobrą ładowarkę, najlepiej w funkcją balansera (np. wspomnianą przez kolegów wyżej Accucel-6)
Trzecia wada ma chyba bardziej znaczenie dla modelarzy niż krótkofalowców, gdyż rozbicie modelu z dużą prędkością nie jest rzadkością. Tak czy siak warto o tym pamiętać.

Podsumowując - ja bym zdecydowanie użył pakietu LiPol do transcievera. Pakiet 3S oznacza 3 ogniwa * 3,7V = 11,1V napięcia roboczego pakietu. Warto wiedzieć, że taki pakiet po naładowaniu ma 3 * 4,2V = 12,6V. Aby go nie zniszczyć pracę musisz zakończyć jak tylko jego napięcie spadnie do 3 * 3,2V = 9,6V

Pozdrawiam / Gites


  PRZEJDŹ NA FORUM