NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » OBWIESZCZENIA, INFORMACJE DLA KRÓTKOFALOWCÓW » JAK OSCAR KOMUNĘ OBALAŁ - W TVP1 10.12.2018

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

Jak OSCAR Komunę obalał - w TVP1 10.12.2018

  
sp9nrb
12.12.2018 13:21:05
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1383 #2617021
Od: 2017-7-11
Koledzy pozwólcie, że też coś o tamtych czasach. Najpierw II WŚ. Za posiadanie radia, części radiowych szło się do obozu. Za posiadanie kwarców była kara śmierci. Po drugiej wojnie światowej w Kodeksie karnym był zapis w zakresie sprzętu radiowego dokładnie taki sam jak w zakresie broni i materiałów wybuchowych. Wszystkie środki radiowe odbiorcze i nadawcze podlegały rejestracji łącznie z antenami satelitarnymi (nie tylko w Polsce ale w całej europie). Przepisy w ograniczonym zakresie przeniesiono do Ustawy telekomunikacyjnej chociaż w ograniczonym zakresie. Zwróćcie uwagę, że obowiązek rejestracji urządzeń krótkofalarskich został zniesiony kilkanaście lat temu a obowiązek urządzeń pozostałych pozostał do dziś. Od czasów powojennych ludzie zajmujący się określonymi branżami byli pod ścisła ochroną służb (do dziś to obowiązuje). Jedną z tych dziedzin była cała branża telekomunikacyjna zawodowa i amatorska. Łącznie z kopaczem rowów pod kabel jak i krótkofalowcami. Wszyscy ci ludzie mieli założone teczki i podlegali systematycznemu sprawdzeniu. Praktycznie można przyjąć, ze cała seria SP miała założone teczki.
Inna sprawa to nakaz pracy absolwent politechniki dostawał nakaz, żegnał się z rodziną i lądował tam, gdzie mu kazali. To nie on decydował czy trafił na stację zagłuszania, rozgłośnie radiową kable w.cz. czy radiocentrum.
Dzisiaj już wiele osób nie żyje. Czy mamy dla niepotrzebnej sensacji ujawniać ich przymusową pracę? Gdyby chcieli napisali by wspomnienia do wydania pośmiertnego. Uszanujmy to.
Każdy obiekt telekomunikacyjny miał anioła stróża. Czy kierownik obiektu w zakresie obowiązków służbowych mógł odmówić współpracy z aniołem stróżem? Mógł, ale w telekomunikacji nawet do kopania rowów by go nie zatrudnili.
Może, jeżeli żyje ktoś z operatorów Mrówczej Górki to napisze coś w autobiografii? A jeżeli nie to nawet nazwa "Mrówcza Górka z map zniknie.
Inna sprawa kilka osób dorwało się do dokumentów IPN. I do jakich? Na ile mieli upoważnienie. Czy to nie jest działalność frustratów. W czasie Stanu Wojennego było wielu "działaczy" którzy pomstowali wręcz na SB-cję, ze ich nie internowano, bo się przez to okazało, ze byli tylko małymi kundelkami.
Co do wszelkich cudów to przypominam, że w czasie stanu wojennego cały sprzęt nadawczy był zdeponowany w PIR-e, łącznię z kwarcami luzem.
I pytanie o sprzęt SSB na 144. Na Śląsku była kilka egzemplarzy takiego sprzętu ale był traktowany jak relikwie ponieważ cen a była wyższa od ceny dobrego samochodu.

  
Electra20.10.2019 21:01:50
poziom 5

oczka
  
SP5SAi
12.12.2018 15:18:24
poziom 5



Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa KO02LG

Posty: 408 #2617052
Od: 2010-6-13


Ilość edycji wpisu: 3
Ktoś podał link do historii jak polscy krótkofalowcy robili łączności satelitarne dawniej, ja to dokładnie znam i napisałem, że łączności robili polscy krótkofalowcy, ale jak to się ma do głównej tezy filmu:
„Jak OSCAR komunę obalał” czyli, że NZZ SOLIDARNOŚĆ WALCZĄCA wykorzystywała satelitę amatorskiego OSCAR 7 do łączności. To jest właśnie taki myk, że niby jak satelita amatorski był i jak polscy krótkofalowcy robili łączności to dlaczego nie SOLIDARNOŚĆ WALCZĄCA, mało tego powiemy że to było tak tajne, że mało osób wie kto to robił. Tylko OSCAR 7 zakończył pracę w 1981 bo mu baterie padły. SOLIDARNOŚĆ WALCZĄCA powstała w 1982.
Nie, nie, mogę czytam w internecie:
„ Według innych osób związanych z tym projektem, krótkofalowcy z kręgu Kornela Morawieckiego po prostu przypuszczali, że OSCAR 7 może jeszcze być zdolny do przekazywania sygnału, pomimo wcześniejszego uszkodzenia baterii”
Sorry ja wymiękam to jest koniec pisania w tym wątku, jestem zbyt poważnym człowiekiem.
Pozdrawiam wszystkich wyznawców płaskiej Ziemi, bulba
aniołek
_________________
Pozdrawiam
Andrzej SP5SAi
( Stefan Adam Irena )
  
sp8oob
12.12.2018 17:11:46
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: KN09UR

Posty: 379 #2617077
Od: 2010-6-26
Witam Kolegów.Zamiast założenia że to wszystko to taka "fantastyka" ja niedawno poznałem książkę
"Twierdza. Solidarność Walcząca - podziemna armia "- autor Igor Janke (facet raczej poważny).
Sporo tematyki technicznej -np. podsłuch wiadomych służb.Co zaś do sprzętu to nie były to
jakieś dłubane w piwnicy wynalazki a głównie radyjka z zachodu -tak przynajmniej wynika z lektury.
W necie znalazłem opracowanie "tajemnice SW" autor Włodzimierz Domagalski.Ile w tym faktów a nie
tylko pobożnych życzeń każdy oceni sam.
Pozdrawiam
Janusz SP8OOB

  
SP5SAi
12.12.2018 17:28:30
poziom 5



Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa KO02LG

Posty: 408 #2617080
Od: 2010-6-13


Ilość edycji wpisu: 3
Cześć.
Jeżeli chcecie sprawdzać moją wiedzę o satelitach amatorskich proszę bardzo:
Jak padły baterie w AO-7 w 1981 to nastąpiło zwarcie układu (diagnoza ekspertów na odległość) i satelita nie działał przez 21 lat ! zamilkł całkowicie.
Na skutek nieznanych procesów czy chemicznych w akumulatorach, czy procesów mechanicznych nie wiadomo, zwarcie po 21 latach odpuściło w 2002 i satelita teraz działa na samych panelach słonecznych. I to jest prawdziwa sprawdzalna historia niesamowita, a nie opowieści dziwnej treści jak to ja ze szwagrem po zatankowaniu rakietowego paliwa polecieliśmy na Księżyc, no już nie będę pisał, że widzieliśmy tam Lecha (każda opcja wpisuje swojego Lecha :-)

_________________
Pozdrawiam
Andrzej SP5SAi
( Stefan Adam Irena )
  
SP5SAi
12.12.2018 17:44:57
poziom 5



Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa KO02LG

Posty: 408 #2617087
Od: 2010-6-13
    SQ5KLN pisze:

      SP5SAi pisze:


      Nie było sprzętu SSB na 2m, nie było komputerów do liczenia orbit, nie było programów, nie było internetu,nie było danych Keplerowskich, nie było GPSów, anteny trzeba było sobie zrobić sklepów ze sprzętem łączności przecież nie było skąd TRX na SSB na 2m?(...)


    Sprzęt SSB na 2m nie był potrzebny, bo wg dokumentów komunikacja była na CW (optymalne przeloty AO-7 dają około 20-minutowe okno dla łączności, to wystarczająco dużo czasu aby przesłać radiogramy telegrafią). Nie było komputerów do liczenia orbit, ale zrobienie odpowiednich tablic i nomogramów do szybkiego liczenia przejść nie stanowiło problemu (owszem, stworzenie tablic było pracochłonne, ale robiło się to tylko raz i potem obliczenie następnego przejścia satelity sprowadzało się do zrobienia kilku prostych działań na podstawie danych z tabelki). Nie było GPS-ów, ale idealne wyliczenia nie były potrzebne, dokładność "mniej więcej" była wystarczająca. Odbiór na 29MHz był możliwy na prostym dipolu drutowym a do nadawania na 2m wystarcza 3-elementowa antena Yagi (która nie jest jakoś specjalnie kierunkowa i rotator sterowany cyfrowo nie jest konieczny).
    Technicznie jak najbardziej było to możliwe - a czy zrealizowano to w rzeczywistości, to już inna sprawa.


I wyobraź sobie, że nawet mieszka koło mnie krótkofalowiec Czesław SP5AGT, który takie łączności robił i antenę w elewacji na dachu zmieniał sznurkiem od bielizny i gumą od majtek. Tylko takich osób było tyle co teraz krótkofalowców na 10 GHz.
_________________
Pozdrawiam
Andrzej SP5SAi
( Stefan Adam Irena )
  
sp9nrb
12.12.2018 18:57:48
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1383 #2617118
Od: 2017-7-11
Coraz bardziej utwierdzam się, że plaskatość ziemi to religia i stan umysłu.
13 Grudnia wszyscy krótkofalowcy dostali polecenie zdeponowania urządzeń nadawczych i nadawczo odbiorczych w najbliższych placówka pocztowych skąd były przewożone do PIR-u. Wszystkie Licencje nadawcze uległy zawieszeniu. Wyjątkiem było kilka stacji ale co i dlaczego ???.
W PIR były punkty nasłuchowe wyposażone w sprzęt RWPG ale i importowany, z całodobową obsługą. Punkty te były w stanie nasłuchiwać sygnały UKF w odległości do 30km. W razie pojawienia się jakiś sygnałów były wysyłane wozy pelengacyjne (pomiarowe). Jeżeli na jakimkolwiek satelicie amatorskim pojawiła by się jakakolwiek transmisja niezgodna z duchem i przepisami to albo obsługa satelity by go wyłączyła albo by dostał takie zakłócenia, że jakakolwiek transmisja nie była by możliwa. Inna sprawa gdyby poszła transmisja jawna to była by odebrana bez problemu. A jeśli była by szyfrowana to tym większe by wzbudziła zainteresowanie służb i komórek kryptologii.
Warto zapoznać się z realiami tamtych czasów a później pisać bajki.
P.S. W tamtych czasach były na wyposażeniu miliwoltomierze selektywne z możliwością podsłuchiwania sygnału dla celów TV a to znaczy do 800 MHz. Tak, ze tam sprzęt był.
  
sp9nrb
12.12.2018 20:38:15
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1383 #2617149
Od: 2017-7-11
    SQ5KLN pisze:

      sp9nrb pisze:

      Coraz bardziej utwierdzam się, że plaskatość ziemi to religia i stan umysłu.
      13 Grudnia wszyscy krótkofalowcy dostali polecenie zdeponowania urządzeń nadawczych i nadawczo odbiorczych w najbliższych placówka pocztowych skąd były przewożone do PIR-u. Wszystkie Licencje nadawcze uległy zawieszeniu. Wyjątkiem było kilka stacji ale co i dlaczego ???.


    Owszem, a panoszący się u nas "wschodni bracia" mieli już spenetrowane środowisko i gotowe listy podejrzanych krótkofalowców, na których należy mieć oko i zająć się nimi w pierwszej kolejności https://www.sq5kln.eu/pki/skan.pdf
    Z drugiej strony różne "wyczyny" miały miejsce (na przykład w Toruniu krótkofalowcy robili "nakładkę" z logiem Solidarności na obraz TV) i jakoś te wspaniałe służby PRL ze "sprzętem nie tylko RWPG" nie dały rady wszystkich ująć.


Opowiem ci zdarzenie jakie miało miejsce w jednym z ministerstw. Na bardzo ważnej naradzie wstaje młody nawiedzony prelegent, który z mównicy zaczyna omawiać dokument co autor miał na myśli. W tym momencie sala ryknęła śmiechem, bo młody prelegent nie wiedział, że autor tego dokumentu znajdował się na sali.

W przedstawionym dokumencie nie ma nic ciekawego a tak naprawdę to woda. Bo nie ma dat i nie wiadomo czego dotyczy. Dokładnie taki sam dokument można stworzyć dzisiaj albo tamten przetłumaczyć i nadać tylko aktualne daty. Męczyć się ze spisem krótkofalowców nie musieli bo PZK podawało wykazy i do organizacji miedzynarodowych oraz były wydawane krajowe rejestry krótkofalowców. A tak jako dowcip z tamtego okresu to podpuszczaliśmy z tych z telekomunikacji czy zegarki kwarcowe też mamy zdawać bo tam też był kwarc.
A jeszcze jedno w tamtych czasach każdy krótkofalowiec musiał na specjalnym blankiecie podać ilość posiadanego sprzętu nadawczego jak i jego charakterystykę.
  
sp9nrb
12.12.2018 22:09:27
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1383 #2617186
Od: 2017-7-11
Widzę, ze nie rozumiesz? Wiesz ile sprawdzeń zaliczał każdy krótkofalowiec? Cień podejrzenia wystarczył aby nie miał licencji. Po za tym w tym okresie licencje były zawieszone. Czyli nie ma licencji nie ma nadawania. W tamtych czasach aby uzyskać pozwolenie radiowe to trzeba było mieć spełnione takie warunki jak dzisiaj na broń ostrą. Weź popytaj starszych kolegów tylko weź coś ze sobą aby im drzwiczki amnezji otworzyć.
A jak już jesteś przy głosie to może uświadomisz kolegów co to są za "dziwne" serwery które pokazują się po użyciu funkcji ping lub trace oraz co to są słowa kluczowe.
  
sp9nrb
12.12.2018 22:26:31
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1383 #2617190
Od: 2017-7-11
    SQ5KLN pisze:

      sp9nrb pisze:

      Męczyć się ze spisem krótkofalowców nie musieli bo PZK podawało wykazy i do organizacji miedzynarodowych oraz były wydawane krajowe rejestry krótkofalowców. (...)
      A jeszcze jedno w tamtych czasach każdy krótkofalowiec musiał na specjalnym blankiecie podać ilość posiadanego sprzętu nadawczego jak i jego charakterystykę.


    Nie chodzi o spis wszystkich krótkofalowców i oficjalny spis ich sprzętu. Chodziło o spis tych krótkofalowców, którzy potencjalnie mogli "broić", bo przecież władze PRL nie były aż tak naiwne, żeby wierzyć iż tacy grzecznie przyznali się do wszystkiego co mieli (i że nawet lutownice oddali aby nie móc w razie czego skonstruować nadajnika CW z części po starym radiu czy telewizorze bardzo szczęśliwy).


Owszem mogli skonstruować i co z tego. Nie wiem czy nie widziałeś na najwyższych budynkach takich anten w kształcie chłopka, to są anteny automatycznych stacji nasłuchowych. W tamtych czasach mieli obsługowe stacje nasłuchowe a tam mieli odbiorniki panoramiczne. Rzut oka na ekran i już wiedzieli że jest nowa stacja i trzeba ją s pelengować. A odważnych nie było Dz.U. 1969 nr 13 poz. 94 art287. (patrz wersję pierwotną ustawy)
  
sp6ryd
12.12.2018 22:40:46
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

Posty: 2365 #2617197
Od: 2012-1-22
1.Obliczanie orbit Oscara 10 - algorytm w dobrze znanym poradniku i do zrealizowania na kalkulatorze, zasada taka sama dla AO-7
2. SSB - a po co skoro AO-7 ma transponder liniowy - uda się każda modulacja to tylko kwestia zapewnienia wymaganego S/N
3. W filmie wyjaśniono, pośrednio, że awarii AO-7 mogło wcale nie być - możliwy jest scenariusz, że ją tylko ogłoszono
4. Piratów w Brazylii na geostacjonarnym Satcomie w paśmie 220-260 MHz też nie brakuje i wykrycie ich wcale nie było/jest takie łatwe
5. Do AO-7 nawet nie trzeba nadawać dużą mocą bo sie przesterowuje. Generator na lampie QQE03/12 z modulatorem w katodzie pewnie by wystarczył i przestrojone CB radio na odbiorze. Szkoda że ten mod na AO-7 już nieaktywny moglibyśmy zweryfikować w praktyce czy to wykonalne wesoły
6. a kto powiedział, że to robili krótkofalowcy - satelita był potencjalnie dostępny dla wszystkich, to kwestia wiedzy umiejętności i determinacji.
7. szyfrowanie - nawet SB go nie stosowało
8. Jamming satelity - technicznie możliwy ale w tym cały myk - musieli by wpaść na to że niedziałający satelita jednak działa i że stanowi zagrożenie

tak 'w pobliżu tematu':
http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=101438&temat=340467
https://wiadomosci.onet.pl/kiosk/smierc-na-orbicie/0ssmv
  
Nutcracker
12.12.2018 22:46:38
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: JO81LD

Posty: 247 #2617201
Od: 2010-10-8


Ilość edycji wpisu: 3
    SP5SAi pisze:

    Ktoś podał link do historii jak polscy krótkofalowcy robili łączności satelitarne dawniej, ja to dokładnie znam i napisałem, że łączności robili polscy krótkofalowcy, ale jak to się ma do głównej tezy filmu:
    „Jak OSCAR komunę obalał” czyli, że NZZ SOLIDARNOŚĆ WALCZĄCA wykorzystywała satelitę amatorskiego OSCAR 7 do łączności. To jest właśnie taki myk, że niby jak satelita amatorski był i jak polscy krótkofalowcy robili łączności to dlaczego nie SOLIDARNOŚĆ WALCZĄCA, mało tego powiemy że to było tak tajne, że mało osób wie kto to robił. Tylko OSCAR 7 zakończył pracę w 1981 bo mu baterie padły. SOLIDARNOŚĆ WALCZĄCA powstała w 1982.
    Nie, nie, mogę czytam w internecie:
    „ Według innych osób związanych z tym projektem, krótkofalowcy z kręgu Kornela Morawieckiego po prostu przypuszczali, że OSCAR 7 może jeszcze być zdolny do przekazywania sygnału, pomimo wcześniejszego uszkodzenia baterii”
    Sorry ja wymiękam to jest koniec pisania w tym wątku, jestem zbyt poważnym człowiekiem.
    Pozdrawiam wszystkich wyznawców płaskiej Ziemi, bulba
    aniołek


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Namieszałeś kolego.
Po pierwsze, SW nie wykorzystywała satelity Oskar. Robili to ludzie Solidarności (w której w owym czasie był również Kornel Morawiecki kierujący drukiem podziemnym),którzy potem - czerwiec 1982- przeszli do utworzonej przez Kornela Morawieckiego SW.
Członek Solidarności, Tadeusz Świerczewski przekazał Frasyniukowi notatkę o możliwości takiej metody łączności _awaryjnej_pomiędzy miastami. W notatce podane były częstotliwości nadawania, odbioru, modulacja oraz kryptonim stacji Wrocław.
Info o możliwości pracy via Oskar przekazano ze środowiska "dziadków" byłych AK-owców.
Z projektem Via Oskar związanych było naprawdę kilka osób we Wrocławiu a to co teraz piszą w Internecie różni "znawcy"tematu, to hmmm.............
Kolega SP5SAi pisze,

"Nie było sprzętu SSB na 2m, nie było komputerów do liczenia orbit, nie było programów, nie było internetu,nie było danych Keplerowskich, nie było GPSów, anteny trzeba było sobie zrobić sklepów ze sprzętem łączności przecież nie było skąd TRX na SSB na 2m"

Informuję kolegę, że w grudniu 1982,pojawił się u mnie sprzęt, Icom IC-202, IC-201, Kenwood TS-120S, wzmacniacz 800W nie pamiętam typu oraz Transmatch do 1KW. Z tego wynika, że możliwości sprzętowe były, więc nie są to duby smalone. Aspekt techniczny ktoś już opisał więc nie powtarzam.

Edit;
[url]http://inwentarz.ipn.gov.pl/showDetails?id=418775&q=satelita&page=3&url=[|typ=0][/url]


_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Krzysztof
SQ6VP
  
Electra20.10.2019 21:01:50
poziom 5

oczka
  
Nutcracker
12.12.2018 23:10:32
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: JO81LD

Posty: 247 #2617209
Od: 2010-10-8
    sp9nrb pisze:

    Coraz bardziej utwierdzam się, że plaskatość ziemi to religia i stan umysłu.
    13 Grudnia wszyscy krótkofalowcy dostali polecenie zdeponowania urządzeń nadawczych i nadawczo odbiorczych w najbliższych placówka pocztowych skąd były przewożone do PIR-u. Wszystkie Licencje nadawcze uległy zawieszeniu. Wyjątkiem było kilka stacji ale co i dlaczego ???.
    W PIR były punkty nasłuchowe wyposażone w sprzęt RWPG ale i importowany, z całodobową obsługą. Punkty te były w stanie nasłuchiwać sygnały UKF w odległości do 30km. W razie pojawienia się jakiś sygnałów były wysyłane wozy pelengacyjne (pomiarowe). Jeżeli na jakimkolwiek satelicie amatorskim pojawiła by się jakakolwiek transmisja niezgodna z duchem i przepisami to albo obsługa satelity by go wyłączyła albo by dostał takie zakłócenia, że jakakolwiek transmisja nie była by możliwa. Inna sprawa gdyby poszła transmisja jawna to była by odebrana bez problemu. A jeśli była by szyfrowana to tym większe by wzbudziła zainteresowanie służb i komórek kryptologii.
    Warto zapoznać się z realiami tamtych czasów a później pisać bajki.
    P.S. W tamtych czasach były na wyposażeniu miliwoltomierze selektywne z możliwością podsłuchiwania sygnału dla celów TV a to znaczy do 800 MHz. Tak, ze tam sprzęt był.



Takie te nasłucho-namiary były super hiper, że Solidarność Walcząca nadawała w tygodniu 2-3 razy, czasami dwa razy dziennie z 5-7 nadajników każdy o mocy ~40-50W. I tak było do 1990 roku we wrocku a mieliśmy też sesje wyjazdowe Warszawy, Bytomia, Jastrzębia, Zakopanego, Poznania.
W Sylwestra 1984 na 1985 w okolicy ul.krynickiej poszła audycja z jednego nadajnika trwająca 30 minut.
Nadajnik nie wpadł.
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Krzysztof
SQ6VP
  
sp9nrb
12.12.2018 23:14:12
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1383 #2617213
Od: 2017-7-11
A pamięta ktoś kiedy zniesiono krótkofalowcom embargo i zaczęto wydawać sprzęt z aresztu? Bo coś mi tu ciekawie pachnie?
  
Nutcracker
12.12.2018 23:32:32
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: JO81LD

Posty: 247 #2617218
Od: 2010-10-8
    sp6ryd pisze:

    1.Obliczanie orbit Oscara 10 - algorytm w dobrze znanym poradniku i do zrealizowania na kalkulatorze, zasada taka sama dla AO-7
    2. SSB - a po co skoro AO-7 ma transponder liniowy - uda się każda modulacja to tylko kwestia zapewnienia wymaganego S/N
    3. W filmie wyjaśniono, pośrednio, że awarii AO-7 mogło wcale nie być - możliwy jest scenariusz, że ją tylko ogłoszono
    4. Piratów w Brazylii na geostacjonarnym Satcomie w paśmie 220-260 MHz też nie brakuje i wykrycie ich wcale nie było/jest takie łatwe
    5. Do AO-7 nawet nie trzeba nadawać dużą mocą bo sie przesterowuje. Generator na lampie QQE03/12 z modulatorem w katodzie pewnie by wystarczył i przestrojone CB radio na odbiorze. Szkoda że ten mod na AO-7 już nieaktywny moglibyśmy zweryfikować w praktyce czy to wykonalne wesoły
    6. a kto powiedział, że to robili krótkofalowcy - satelita był potencjalnie dostępny dla wszystkich, to kwestia wiedzy umiejętności i determinacji.
    7. szyfrowanie - nawet SB go nie stosowało
    8. Jamming satelity - technicznie możliwy ale w tym cały myk - musieli by wpaść na to że niedziałający satelita jednak działa i że stanowi zagrożenie

    tak 'w pobliżu tematu':
    http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=101438&temat=340467
    https://wiadomosci.onet.pl/kiosk/smierc-na-orbicie/0ssmv

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

ad 2.
na 100% miało to być cw - ponoć była maszynka do wypuszczenie w eter "szybkiej telegrafii" a drugiej strony maszynka do nagrywania

ad 5.
Były dwa Icomy, icek 202 oraz 201

ad 7.
szyfrowali, szyfrowali ale w łączności jawnej stosowali kody (FOSA), zwłaszcza wydział B

ad 8.
w roku, bodajże w 1983 po zatrzymaniu w Moskwie amerykańskiego dyplomaty nadającego z walizki-dyplomatki do satelity stacjonarnego Marisat Rosjanie powiadomili sojuszników o takiej możliwości i od tej pory satelity były "szpiegowane"
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Krzysztof
SQ6VP
  
sp9nrb
12.12.2018 23:33:47
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1383 #2617219
Od: 2017-7-11
Dobrze, że nie ma tu Chuck Norrisa. Wyczyny rosną tak samo jak ryby w opowiadaniach wędkarzy. Jak zdolność bojowa polskiej partyzantki jednej drugiej i trzeciej razem wziętych, ze nie wiadomo po co Armia Czerwona straciła tylu ludzi bo sami dalibyśmy radę. Ale z wypowiedzi niektórych dyskutantów jest ukazany cel pisanej na nowo historii. Szczególnie " my i ......" Zastanawiam się jak te wydarzenia będą opisywane za rok czy za dwa jak wiatr historii zmieni kierunek.
  
Nutcracker
12.12.2018 23:46:30
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: JO81LD

Posty: 247 #2617223
Od: 2010-10-8
    sp9nrb pisze:

    Dobrze, że nie ma tu Chuck Norrisa. Wyczyny rosną tak samo jak ryby w opowiadaniach wędkarzy. Jak zdolność bojowa polskiej partyzantki jednej drugiej i trzeciej razem wziętych, ze nie wiadomo po co Armia Czerwona straciła tylu ludzi bo sami dalibyśmy radę. Ale z wypowiedzi niektórych dyskutantów jest ukazany cel pisanej na nowo historii. Szczególnie " my i ......" Zastanawiam się jak te wydarzenia będą opisywane za rok czy za dwa jak wiatr historii zmieni kierunek.


Tak, masz rację, szczególnie niektórzy TW tworzą tu prawdziwą historię.
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Krzysztof
SQ6VP
  
sq9orf
13.12.2018 10:21:31
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: Locator- JO90RE

Posty: 320 #2618303
Od: 2011-3-4
    SP6OPF pisze:

      sq9orf pisze:

      W TVP niczego nie oglądam . Za chwilę będzie przekaz , że to Jarek przez płot skakał , a Lechu stał pod płotem z termosem i kanapkami dla Jarka .......


    stał pod płotem ale nie z kanapkami tylko z SB-kami i targował się o numery totolotka...

brawo wygrał Pan talon na balon i zegarek z fontanną . Niech Pan dalej wierzy w te pierdoły ....
_________________
Janusz
  
sp9nrb
13.12.2018 13:00:47
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1383 #2618370
Od: 2017-7-11
    Nutcracker pisze:

      sp9nrb pisze:

      Dobrze, że nie ma tu Chuck Norrisa. Wyczyny rosną tak samo jak ryby w opowiadaniach wędkarzy. Jak zdolność bojowa polskiej partyzantki jednej drugiej i trzeciej razem wziętych, ze nie wiadomo po co Armia Czerwona straciła tylu ludzi bo sami dalibyśmy radę. Ale z wypowiedzi niektórych dyskutantów jest ukazany cel pisanej na nowo historii. Szczególnie " my i ......" Zastanawiam się jak te wydarzenia będą opisywane za rok czy za dwa jak wiatr historii zmieni kierunek.


    Tak, masz rację, szczególnie niektórzy TW tworzą tu prawdziwą historię.


I widzisz tu się z tobą zgadzam. A jest takie powiedzenie, że najgorsi (najgorliwsi) są neofici.
Zresztą mamy przykłady wielu osób teraz w mediach.
  
Nutcracker
13.12.2018 18:03:07
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: JO81LD

Posty: 247 #2618471
Od: 2010-10-8
[quote=sp9nrb]
    Nutcracker pisze:

      sp9nrb pisze:

      Dobrze, że nie ma tu Chuck Norrisa. Wyczyny rosną tak samo jak ryby w opowiadaniach wędkarzy. Jak zdolność bojowa polskiej partyzantki jednej drugiej i trzeciej razem wziętych, ze nie wiadomo po co Armia Czerwona straciła tylu ludzi bo sami dalibyśmy radę. Ale z wypowiedzi niektórych dyskutantów jest ukazany cel pisanej na nowo historii. Szczególnie " my i ......" Zastanawiam się jak te wydarzenia będą opisywane za rok czy za dwa jak wiatr historii zmieni kierunek.


    Tak, masz rację, szczególnie niektórzy TW tworzą tu prawdziwą historię.


I widzisz tu się z tobą zgadzam. A jest takie powiedzenie, że najgorsi (najgorliwsi) są neofici.
Zresztą mamy przykłady wielu osób teraz w mediach. [/quote]

A wielu z neofitów jest dalej na pasku służb. Niekoniecznie służb sprzątania miasta.
Tak a propos Chuck Norrisa i wyczynów poczytaj sobie tu,
http://sw.org.pl/index1.html
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Krzysztof
SQ6VP
  
sp9nrb
13.12.2018 19:10:14
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1383 #2618507
Od: 2017-7-11
[quote=Nutcracker][quote=sp9nrb]
    Nutcracker pisze:

      sp9nrb pisze:

      Dobrze, że nie ma tu Chuck Norrisa. Wyczyny rosną tak samo jak ryby w opowiadaniach wędkarzy. Jak zdolność bojowa polskiej partyzantki jednej drugiej i trzeciej razem wziętych, ze nie wiadomo po co Armia Czerwona straciła tylu ludzi bo sami dalibyśmy radę. Ale z wypowiedzi niektórych dyskutantów jest ukazany cel pisanej na nowo historii. Szczególnie " my i ......" Zastanawiam się jak te wydarzenia będą opisywane za rok czy za dwa jak wiatr historii zmieni kierunek.


    Tak, masz rację, szczególnie niektórzy TW tworzą tu prawdziwą historię.


I widzisz tu się z tobą zgadzam. A jest takie powiedzenie, że najgorsi (najgorliwsi) są neofici.
Zresztą mamy przykłady wielu osób teraz w mediach. [/quote]

A wielu z neofitów jest dalej na pasku służb. Niekoniecznie służb sprzątania miasta.
Tak a propos Chuck Norrisa i wyczynów poczytaj sobie tu,
http://sw.org.pl/index1.html[/quote]

Widzisz, to jest nawet mały problem. Bo w tym czasie mieszkałem we Wrocławiu. Co innego słyszałem z jedynych słusznych mediów, co innego od ludzi z S. co innego z plotek a teraz dowiaduję się jeszcze co innego. A tak na marginesie to w TVP powinny być nagrania z tamtych czasów. Bo pamiętam, jak TV pokazywała taki nadajnik jak i działo ulotkowe. I tak się zastanawiam czy to była rzeczywista działalność S, czy prowokacja służb aby mogły się publicznie wykazać działalnością. A tak na marginesie w tamtych czasach na GAZ platz był dobrze zaopatrzony sklep RTV i trochę złotówek tam straciłemlol
  
Electra20.10.2019 21:01:50
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » OBWIESZCZENIA, INFORMACJE DLA KRÓTKOFALOWCÓW » JAK OSCAR KOMUNĘ OBALAŁ - W TVP1 10.12.2018

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta