NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » OBWIESZCZENIA, INFORMACJE DLA KRÓTKOFALOWCÓW » SYTUACJA KLUBÓW ŁĄCZNOŚCI LOK

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 4 / 5>>>    strony: 123[4]5

Sytuacja Klubów Łączności LOK

  
sp3slu
05.02.2018 08:00:36
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 498 #2514547
Od: 2010-9-14


Ilość edycji wpisu: 2
Kilkakrotnie była tutaj mowa o płaceniu składek LOK przez członków klubu. Raczej niewielu rozmówców zetknęło się z tym w rzeczywistości. Sprawa jest specyficzna. Jak Polska długa i szeroka składki LOK zostają w 100% w Klubie, a raczej nie wychodzą z Klubu. LOK "zalicza" składki danego Klubu przez dostarczenie do Zarządu Powiatowego faktury (faktur) za zakup towarów, sprzętu. Kupujemy do klubu np. 100m kabla koncentrycznego za 700zł. Fakturę opisujemy "towar zakupiony do wykorzystania na potrzeby Klubu SP3K..." Faktura przyjęta, 700zł składek zaksięgowane. 7 członków zapłaciło właśnie po 100zł. Albo 3,5 członka po 200zł :-) Może być też żywność, napoje na wyjazd terenowy biwak, zawody, paliwo na wyjazd z radiostacją. Tak to wyglada i składki "nie są bolesne" o ile członkowie chcą inwestować w klub.
  
Electra23.02.2018 07:40:57
poziom 5

oczka
  
canis_lupus
05.02.2018 08:04:03
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 3786 #2514548
Od: 2013-7-18
    sp3slu pisze:

    Kilkakrotnie była tutaj mowa o płaceniu składek LOK przez członków klubu. Raczej niewielu rozmówców zetknęło się z tym w rzeczywistości. Sprawa jest specyficzna. Jak Polska długa i szeroka składki LOK zostają w 100% w Klubie, a raczej nie wychodzą z Klubu. LOK "zalicza" składki danego Klubu przez dostarczenie do Zarządu Powiatowego faktury (faktur) za zakup towarów, sprzętu. Kupujemy do klubu np. 100m kabla koncentrycznego za 700zł. Fakturę opisujemy "towar zakupiony do wykorzystania na potrzeby Klubu SP3K..." Faktura przyjęta, 700zł składek zaksięgowane. Może być też żywność, napoje na wyjazd terenowy biwak, zawody, paliwo na wyjazd z radiostacją. TAK TO WYGLĄDA.


Ciekawe jak to księgowość rozlicza, bo wg mojej wiedzy, jak jest faktura to musi być też ruch na koncie.
_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, anonimowy pirat" z Hackerspace Kraków

  
sp3slu
05.02.2018 08:16:35
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 498 #2514552
Od: 2010-9-14
Mniej więcej do 2015 roku Zarządy Wojewódzkie LOK dysponowały tak zwane "Pięćsetki" na inicjatywy zgłaszane w danym roku przez Kluby. Klub organizował np. Wojewódzkie zawody w wieloboju łączności = miał przydzielone 500zł na uzasadnione wydatki wg faktur. Organizował drugie inne zawody np. ARDF = przydzielona kolejna 500-ka do rozliczenia. Raz na jakiś czas (na rok, dwa, trzy lata...) któryś z Klubów w województwie miał zakupione nowe radio.. Albo : ja gdy robiłem prawo jazdy "C" bo wiedziałem, że w drodze jest przekazanie Stra266/R-140 na SP3KWA dostałem decyzję, że płacę 50% ceny za kurs w LOKu oczywiście.
Była jakaś materialna opieka Organizacji, która prowadzi klub.
Teraz jakiś porąbany odwrót.
Jeszcze jedno porównanie: jakby ZHP żądało opłat od drużyny za Harcówkę...
  
sp9mrn
05.02.2018 08:54:22
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice JO90IG

Posty: 2276 #2514560
Od: 2009-6-22
    sp3slu pisze:


    Jeszcze jedno porównanie: jakby ZHP żądało opłat od drużyny za Harcówkę...


też mi takie skojarzenie do łba wpadło
_________________
PROPAGACJA - magazyn krótkofalowca
https://tk.pzk.org.pl
www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow
  
HF1D
05.02.2018 09:15:30
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: Szczecin JO73hi

Posty: 2064 #2514578
Od: 2015-1-28
    canis_lupus pisze:



    Ciekawe jak to księgowość rozlicza, bo wg mojej wiedzy, jak jest faktura to musi być też ruch na koncie.


Szymon,

myślę, że to problem księgowości.
Było dokładnie tak jak napisał Jurek SP3SLU.
Kupowaliśmy do SP1KKO np anteny lub linkę do odciągów, albo coś co w danym momencie było potrzebne w klubie i faktura zapłacona gotówką, wystawiona na OW LOK szła do księgowości, a tam była rozliczana jako składki członków klubu. Nigdy nie wpłacałem nigdzie składek jako takich.
_________________
Pozdrawiam
Jurek
HF1D


  
sp3slu
05.02.2018 10:56:39
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Posty: 498 #2514607
Od: 2010-9-14
Nadal liczę na relacje z terenu od krótkofalowców z Klubów LOK, czy dotyka ich nowy problem - Klub ma płacić LOK-owi za pomieszczenie LOK-owskie.
I prośba do znawców zawiłości statutowych, prawa dot. stowarzyszeń o sugestie, jak się obronić, co Kluby mogą próbować robić. Oprócz rozmów i podań-próśb do szefów struktur nadrzędnych LOK-u bo to jest bez sensu. Cynizm i beton.
  
sp9uxy
05.02.2018 11:01:54
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice

Posty: 1974 #2514609
Od: 2009-8-25

    canis_lupus pisze:



    Ciekawe jak to księgowość rozlicza, bo wg mojej wiedzy, jak jest faktura to musi być też ruch na koncie.


Kupuje się za gotówkę i pewnej kwoty nigdy nie wpłaca się na konto, proste?
  
sp9eno
09.02.2018 23:11:15
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice n/Kłodnicą

Posty: 780 #2516059
Od: 2010-4-9
    sp3slu pisze:

    Nadal liczę na relacje z terenu od krótkofalowców z Klubów LOK, czy dotyka ich nowy problem - Klub ma płacić LOK-owi za pomieszczenie LOK-owskie.
    I prośba do znawców zawiłości statutowych, prawa dot. stowarzyszeń o sugestie, jak się obronić, co Kluby mogą próbować robić. Oprócz rozmów i podań-próśb do szefów struktur nadrzędnych LOK-u bo to jest bez sensu. Cynizm i beton.


Przez zupełny przypadek uzyskałem w dużej części potwierdzenie mojej tezy odnośnie zjawiska "łapania za gardło" klubów LOK przez
struktury zwierzchnie.
Otóż ktoś tam dość wysoko doszedł do logicznego wniosku, ze Kluby Łączności, dawniej przynoszące organizacji spore dochody
z różnego rodzaju kursów, obecnie w przeważającej większości są tylko i wyłącznie "konsumentem środków" i obciążają organizację.
"Pasożytowanie" na organizacji jest możliwe tylko przy istnieniu zewnętrznego zasilania a taka sytuacja miała miejsce w poprzednim ustroju.
Tamte minione czasy wykształciły w nas krótkofalowcach poczucie naszej wielkości z powodu przydatności dla społeczeństwa.
Byliśmy wielcy i potrzebni bo znaliśmy się na łączności.Było to w czasach kiedy w moim 200 tysięcznym mieście było aż parę tyś telefonów.
Czasy sie zmieniły a nasza mentalność niestety nie.Dziś taka organizacja jak LOK wymaga od swoich członków coś więcej jak ewentualne
płacenie składek i robienie łączności.A my tego nie rozumiemy, nie chcemy zrozumieć,bronimy się przed zrozumieniem faktu, ze organizacja do której należymy
jest zarówno dawca jak i biorcą.Aby coś od organizacji dostać ktoś musi to tej organizacji dać.
Niestety większość krótkofalowców z klubów LOK czy PZK nie ogarnia tego swoim rozumem.
To nie dyrektor pionu łączności LOK decyduje o jakości funkcjonowania klubu LOK np. w Gliwicach, tak jak i Prezes PZK nie decyduje o aktywności
innego klubu w Gliwicach.
Niestety o tym w jakich warunkach przyszło nam funkcjonować dziś, trzeba by myśleć 5 czy 10 lat temu.
Za brak wyobraźni kiedyś trzeba płacić dziś.

Tak, wiem, to nie przemawia do wyobraźni.

Andrzej sp9eno
_________________
OT50 PZK Gliwice
http://www.pzk.gliwice.pl/
http://www.PZK.info.pl
http://sp9pdf.polsl.pl/
https://www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow/timeline
  
canis_lupus
10.02.2018 00:40:30
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 3786 #2516067
Od: 2013-7-18
Może ja sie nie znam, ale wydaje mi się, że taki klub nie ma szans zarobić na utrzymanie siedziby. No bo pomyślmy:

Lokal na bardzo preferencyjnych warunkach i kosztuje powiedzmy 500zł/mc, do tego prąd i inne media pewnie kolejne 100zł. W sumie 600zł.
I teraz: Aby miesięcznie uzyskać te 600zł, klub musiałby robić kurs dla 10 osób po 60zł. Nierealne, nie znajdzie się tylu klientów.

Niestety, koszta wynajmu są raczej wyższe niż niższe.

_________________

To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, anonimowy pirat" z Hackerspace Kraków

  
sp3mil
10.02.2018 07:25:34
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 62 #2516078
Od: 2017-7-20


Ilość edycji wpisu: 1
    sp9eno pisze:

    .
    "Pasożytowanie" na organizacji jest możliwe tylko przy istnieniu zewnętrznego zasilania a taka sytuacja miała miejsce w poprzednim ustroju.
    Tamte minione czasy wykształciły w nas krótkofalowcach poczucie naszej wielkości z powodu przydatności dla społeczeństwa.

Dokładnie, sny o potędze. Weź jeszcze wcześniejsze czasy, ala ~80 (po lokalnej wojnie pana J też) wesoły
Jak ktoś mądrze napisał była swoista tresura przez system (fikcyjna wielkość jest jednym z elementów tego działania tak jak podniesieni fikcji do miary najwyższej prawdy oświeconej).
    sp9eno pisze:


    Byliśmy wielcy i potrzebni bo znaliśmy się na łączności.Było to w czasach kiedy w moim 200 tysięcznym mieście było aż parę tyś telefonów.
    Czasy sie zmieniły a nasza mentalność niestety nie.Dziś taka organizacja jak LOK wymaga od swoich członków coś więcej jak ewentualne
    płacenie składek i robienie łączności.A my tego nie rozumiemy, nie chcemy zrozumieć,bronimy się przed zrozumieniem faktu, ze organizacja do której należymy
    jest zarówno dawca jak i biorcą.Aby coś od organizacji dostać ktoś musi to tej organizacji dać.
    Niestety większość krótkofalowców z klubów LOK czy PZK nie ogarnia tego swoim rozumem.

0. Ale żeś gości z LOK i PZK podsumował (ja mam o typowych krótkofalowcach jeszcze dużo gorszą opinię tylko się hamuje trochę na grupiewesoły )
1. To chyba dobrze że poprzedni system i zasady odeszły (mam nadzieję na wieczność) w niepamięć.
2. To chyba dobrze że rządzi ekonomia (jeszcze niewyobrażalnie mocniej i zdecydowaniej w tym hobby powinna) bo to nie pozwala za bardzo panoszyć się systemowi (a zwłaszcza popłuczynom po komunie) i fikcji.
3. Przekaźnik UHF w małym pomieszczeniu postawisz bez problemu za powiedzmy 200 z na miesiąc góra + 2000 zł na start (po co szalenstwa), jest 20 członków, dajesz po 15 zetów i już (50zl /rok zostanie na PZK po redukcji i sprofilowaniu tego tworu w kierunku ochrony pasm). Można? To jest hobby, ja nic nie muszę (poza posiadaniem licencji, 80 zł na 10 lat). Muszę to pójść z psem na spacer bo tego jego psychika wymaga a nie należeć do klubu i PZK, popierać prezesa, linie partyjną i programową, sprzeczać sie z wrogiem ideologicznym itp bo mi zabiorą licencję. KF to w warunkach EU jako amatorskie emergency /etc jakaś totalna fikcja do zabawy, to nie Australia, Afryka czy inne wyspy na oceanie (wyjątkiem jest może 26-30 MHz, zwłaszcza podpasmo CB). Jak byłby wypadek na mojej drodze do pracy to wołam Leszno albo Rawicz na UHF FM przekaźniku jak już w ogóle a nie Warszawę na KF (ile kosztuje radio Baofeng klasy konkret, wodoodporne itp a ile najtańszy nawet KF sensowny, jakie anteny itpwesoły Ktoś się chce na niskim KF bawić to się bawi na własny rachunek.
4. To chyba dobrze że organizacje fikcyjne i mocno ideologiczne idą do likwidacji.
_________________
Jarek
tylko 433500 tylko FM tylko handy na spacerach z Dianą.
  
sq9kdo
10.02.2018 15:19:49


Grupa: Użytkownik

Posty: 9 #2516180
Od: 2011-12-18
Moje ulubione powiedzenie:
Psy szczekają - karawana jedzie dalej.

  
Electra23.02.2018 07:40:57
poziom 5

oczka
  
sp9mrn
10.02.2018 16:23:10
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice JO90IG

Posty: 2276 #2516187
Od: 2009-6-22
    sq9kdo pisze:

    Moje ulubione powiedzenie:
    Psy szczekają - karawana jedzie dalej.


Problem w tym, że jak Kolegów wyrzucają z klubów, to słabo jedzie...
Możesz oczywiście lekceważyć problem, ale wtedy nie da się nawet zacząć szukać sposobu na jego rozwiązanie...
_________________
PROPAGACJA - magazyn krótkofalowca
https://tk.pzk.org.pl
www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow
  
SQ2OMB
10.02.2018 16:45:07
poziom 3

Grupa: Użytkownik

QTH: Brodnica JO93QF

Posty: 167 #2516197
Od: 2010-2-16
    sp3mil pisze:


    8<, --------- 8<, ---------------------
    2. To chyba dobrze że rządzi ekonomia (jeszcze niewyobrażalnie mocniej i zdecydowaniej w tym hobby powinna) bo to nie pozwala za bardzo panoszyć się systemowi (a zwłaszcza popłuczynom po komunie) i fikcji.
    3. Przekaźnik UHF w małym pomieszczeniu postawisz bez problemu za powiedzmy 200 z na miesiąc góra + 2000 zł na start (po co szalenstwa), jest 20 członków, dajesz po 15 zetów i już (50zl /rok zostanie na PZK po redukcji i sprofilowaniu tego tworu w kierunku ochrony pasm). Można? To jest hobby, ja nic nie muszę (poza posiadaniem licencji, 80 zł na 10 lat). Muszę to pójść z psem na spacer bo tego jego psychika wymaga a nie należeć do klubu i PZK, popierać prezesa, linie partyjną i programową, sprzeczać sie z wrogiem ideologicznym itp bo mi zabiorą licencję. KF to w warunkach EU jako amatorskie emergency /etc jakaś totalna fikcja do zabawy, to nie Australia, Afryka czy inne wyspy na oceanie (wyjątkiem jest może 26-30 MHz, zwłaszcza podpasmo CB). Jak byłby wypadek na mojej drodze do pracy to wołam Leszno albo Rawicz na UHF FM przekaźniku jak już w ogóle a nie Warszawę na KF (ile kosztuje radio Baofeng klasy konkret, wodoodporne itp a ile najtańszy nawet KF sensowny, jakie anteny itpwesoły Ktoś się chce na niskim KF bawić to się bawi na własny rachunek.


Nie zgodzę się z Tobą.
Pkt. 2. Nie jest dobrze jak zawsze rządzi ekonomia. Wyobraź sobie, że robimy teraz wszystko płatne, tak aby było opłacalne. Szkoły - chcesz się uczyć, zapłać. Biblioteka - za wypożyczenie książek opłata, nie ważne czy uczeń czy nie. Świetlica, nie ważne czy wiejska czy miejska, czy dla dzieci czy dla dorosłych... Przykładów można dawać wiele... Kluby są miejscem spotkań ludzi z zainteresowaniami i dobrze jeśli nie trzeba za wszystko płacić.
Pkt 3. Przekaźniki nie stawia się dla członków, ale również dla tych którzy składek nie zapłacą. Odciąć nie płacących? Idąc trochę na przekór można napisać, że z psem też nie musisz wychodzić... Idziesz bo chcesz, inaczej wynająłbyś sobie osobę do wyprowadzania psa.
Nie można przyjmować, że jak jest np. klub LOK to jest on odzwierciedleniem całej organizacji LOK. W moim przypadku od LOK otrzymujemy możliwość korzystania z lokalu (jeszcze bez opłat). Składki zbieramy i przeznaczamy na działalność Klubową. Działalność klubu nie opiera się tylko na siedzeniu i spijaniu kawy (ale takie spotkania są również). Jeździmy na obozy organizując zajęcia dla młodzieży nie dostając od nikogo na to kasy. Wykorzystujemy kasę ze składek albo dokładamy z własnej kieszeni. Organizujemy również lokalne imprezy, też nie wołając o kasę. To jest działalność statutowa, która nie może przynosić zysków finansowych. Zysk z tego jest inny i w moim odczuciu ważniejszy.
_________________
Paweł SQ2OMB
Zawsze mogę się mylić, jeśli nie mam racji to mnie popraw :)
  
SP8UFT
10.02.2018 17:15:01
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: KO11JI

Posty: 582 #2516221
Od: 2013-12-27
Nie no problem będzie dopiero wtedy kiedy administratorzy obiektów na których są zainstalowane przemienniki połapią się, że to co biorą to jest tylko za prąd....i zaśpiewają...ile???? Za SKyTower chyba 1000zł (niech mnie ktoś poprawi jak się pomyliłem) .... i co tu wtedy robić na spacerze z pieskami.,)
_________________
VY 73! Tomek
  
sq9kdo
10.02.2018 17:17:00


Grupa: Użytkownik

Posty: 9 #2516222
Od: 2011-12-18
W "naszym" LOK-owskim klubie mile jest widziany każdy kolega nawet z PZK a nawet niezrzeszony.Jest trzon klubu i sympatycy.
Najważniejsza jest zgrana grupa i wtedy można wszytko zrobić a nie tylko narzekać.Każdy daje od siebie ile może.
NIE PYTAJ CO KLUB ZROBIŁ DLA CIEBIE ALE CO TY ZROBIŁEŚ DLA KLUBU
  
sp8rht
11.02.2018 09:46:13
poziom 1



Grupa: Użytkownik

QTH: Krosno

Posty: 49 #2516328
Od: 2011-3-27
    sp3slu pisze:

    Kilkakrotnie była tutaj mowa o płaceniu składek LOK przez członków klubu. Raczej niewielu rozmówców zetknęło się z tym w rzeczywistości. Sprawa jest specyficzna. Jak Polska długa i szeroka składki LOK zostają w 100% w Klubie, a raczej nie wychodzą z Klubu. LOK "zalicza" składki danego Klubu przez dostarczenie do Zarządu Powiatowego faktury (faktur) za zakup towarów, sprzętu. Kupujemy do klubu np. 100m kabla koncentrycznego za 700zł. Fakturę opisujemy "towar zakupiony do wykorzystania na potrzeby Klubu SP3K..." Faktura przyjęta, 700zł składek zaksięgowane. 7 członków zapłaciło właśnie po 100zł. Albo 3,5 członka po 200zł :-) Może być też żywność, napoje na wyjazd terenowy biwak, zawody, paliwo na wyjazd z radiostacją. Tak to wygląda i składki "nie są bolesne" o ile członkowie chcą inwestować w klub.



U nas sytuacja ze składkami wygląda identycznie, ponadto w starej lokalizacji klubu musieliśmy ponadto płacić za energię elektryczną (budynek nie posiadał ogrzewania). Po rozbiórce budynku przygarnęła nas szkoła - w przeciwnym przypadku klub był do likwidacji.
Kosztu utrzymania klubu ponoszą jego członkowie, do tego dochodzą opłaty za energię elektryczną klubowych przemienników które płacę z własnej kieszonki. Faktury wysyłamy do Zarządu Wojewódzkiego LOK.


Popatrzcie na aktualne zdjęcia z klubów - średnia wieku wielu kolegów to około 60-70 lat. Jeżeli nie zrobimy czegoś aby kluby przyciągały młodzież, która dysponuję czasem, pomysłami energią i zaangażowaniem to już teraz możemy się przygotować na to, że kluby będą padały jak muchy. Jak na przykład mam powiedzieć klubowemu koledze który ma około 70-ki i ledwo starcza mu z renty na leki aby regularnie płacił składki. Mam w klubie kilku kolegów, którzy z powodów zdrowotnych, wieku i ciężkiej sytuacji finansowej nie będą "skakać" po dachach aby założyć np. antenę itp. Oni przychodzą tak jak pisał któryś z kolegów "na kawę" i nie zmienimy tego. Młodość przeżyli w PRL-owskich klubach (nawiasem mówiąc ja też) a teraz jest czysty kapitalizm, nie mieści im się w głowie że od LOK-u nie dostaniemy nawet złotówki na działalność chociaż klub nazywa się Klub Łączności LOK i jak byk jest na stronie Zarządu Głównego LOK zakładka o statutowych Klubach Łączności.
"Stara" kadra klubów kluby te "utrzymuje przy życiu" swoja regularna obecnością na spotkaniach, natomiast działania w celu pozyskania nowych, młodych radiooperatorów operatorów przez kluby są ich "być albo nie być". Podsumował to kolega w ostatnim wpisie "Najważniejsza jest zgrana grupa i wtedy można zrealizować wszystko. Każdy daje od siebie ile może - "NIE PYTAJ CO KLUB ZROBIŁ DLA CIEBIE ALE CO TY ZROBIŁEŚ DLA KLUBU"

Jedynym wyjściem z tytułowej sytuacji wątku jest chyba przenoszenie klubów do dobrze prosperujących szkół - tak jak my to uczyniliśmy.
_________________
Darek SP8RHT
www.sp8kbn.pl.tl
  
sp9eno
11.02.2018 14:42:30
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice n/Kłodnicą

Posty: 780 #2516406
Od: 2010-4-9
Nie napisałem tego wyraźnie, ale zrobił to bardzo dobrze Paweł

    SQ2OMB pisze:



    W moim przypadku od LOK otrzymujemy możliwość korzystania z lokalu (jeszcze bez opłat). Składki zbieramy i przeznaczamy na działalność Klubową. Działalność klubu nie opiera się tylko na siedzeniu i spijaniu kawy (ale takie spotkania są również). Jeździmy na obozy organizując zajęcia dla młodzieży nie dostając od nikogo na to kasy. Wykorzystujemy kasę ze składek albo dokładamy z własnej kieszeni. Organizujemy również lokalne imprezy, też nie wołając o kasę. To jest działalność statutowa, która nie może przynosić zysków finansowych. Zysk z tego jest inny i w moim odczuciu ważniejszy.


To są nieliczne na szczęście przypadki, kiedy decydent twardo stosuje ekonomię w organizacji społecznej.
Najczęściej decydent docenia wartość PR i jest zadowolony, kiedy klub,koło Jego organizacji organizuje samo z siebie jakieś eventy
skierowane do lokalnej społeczności.Nie trzeba wtedy płacić ciężkiej forsy na reklamę mówiącą o tym, ze LOK istnieje i coś robi.
Ale jeśli aktywność sprowadza się do picia kawy i robienia łączności w klubie.
Pamiętam, że doznałem szoku w 2009 roku pracując w jednej z Komisji CIKa, kiedy to SP9MRN "spenetrował" zasoby internetowe ARRL
i przekazał ciekawostki tam odkryte.

Dla nas "Polny dzień" to aktywność wyczynowo-sportowa, uzyskanie najlepszego miejsca i praca najlepiej z jakiejś sporej górki,
zapewniającej uzyskanie dobrego wyniku.
A dla kowboi to okazja do zainstalowania stoiska z radiostacją w miejscu tłumnie odwiedzanym, np. pod ich odpowiednikiem Tesco
i robienie propagandy, rozdawanie ulotek, pokazywanie na czym polega nasza zabawa i zachęcanie do krótkofalarstwa.
Czyli PR, PR i jeszcze raz PR.

Hasło "NIE PYTAJ CO KLUB ZROBIŁ DLA CIEBIE ALE CO TY ZROBIŁEŚ DLA KLUBU" popularne u nas nie jest.

Za to częściej można odnotować postawę typu "ze mną grzecznie bo ja społecznie" lub "zapłaciłem składki to wymagam".

A puentą jest oczywiście "jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz".

Trzeba sobie wreszcie uświadomić, że w tym postsocjalistycznym świecie nie ma nic za darmo!
Przy czym nie zawsze środkami płatniczymi muszą być/ czy najbardziej są pożądane/ "bilety NBP".

Andrzej sp9eno

_________________
OT50 PZK Gliwice
http://www.pzk.gliwice.pl/
http://www.PZK.info.pl
http://sp9pdf.polsl.pl/
https://www.facebook.com/PolskiZwiazekKrotkofalowcow/timeline
  
sp3mil
11.02.2018 19:33:09
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 62 #2516470
Od: 2017-7-20
    SQ2OMB pisze:


    Nie zgodzę się z Tobą.
    Pkt. 2. Nie jest dobrze jak zawsze rządzi ekonomia. Wyobraź sobie, że robimy teraz wszystko płatne, tak aby było opłacalne. Szkoły - chcesz się uczyć, zapłać. Biblioteka - za wypożyczenie książek opłata, nie ważne czy uczeń czy nie.

Mówimy o klubie LOK a nie o szkole czy ogólnie edukacji sensownie rozumianej, jak zwykle na tej grupie przeinaczyłeś tezy. O edukacji w aspekcie klubów i łączności pisałem wcześniej, było czytać. Edukacja na poziomie państwa to jest zresztą całkowicie inne zagadnienie tak jak ogólnie finansowanie elementów poza hobbystycznych (bo zaraz wyjedziesz z kanalizacją wsi - że powinna być prywatna w całym trakcie).
    SQ2OMB pisze:


    Świetlica, nie ważne czy wiejska czy miejska, czy dla dzieci czy dla dorosłych...

To zależy jaka świetlica, gdzie i z czego finansowana. Świetlica nie jest dobrym przykładem ogólnie bo jej istnienie jest mi obojętne, niby jak może przeszkadzać. Historia uczy natomiast że zdarzały się okoliczności obowiązkowej przynależności do PZK w krótkofalarstwie z całymi konsekwencjami tego faktu. Ja to pamiętam osobiście. Tak jak jeden (już niestety silent key) co stracił licencję bo się wypisał z PZK. Od tamtej pory mam na wszelkie organizacje alergie i żyje nadzieją że PZK padnie wreszcie - tu na grupie przejawia się motyw obowiązkowej przynależności (z wyjątkowo idiotycznym porównaniem do łowienia ryb).
    SQ2OMB pisze:


    Przykładów można dawać wiele... Kluby są miejscem spotkań ludzi z zainteresowaniami i dobrze jeśli nie trzeba za wszystko płacić.

A moim zdaniem powinno. Przecież to niekoniecznie dużo wyjdzie. Wtedy jest jasno i nikt się nie czepia.
    SQ2OMB pisze:


    Pkt 3. Przekaźniki nie stawia się dla członków, ale również dla tych którzy składek nie zapłacą. Odciąć nie płacących?

Gdzie to pisze? Pomijam że jestem za klasycznym FM (odcinanie jest technicznie niemożliwe) a dopiero w przyszłości jakąś cyfrówką Open Source. DMR odpada z definicji (na tym odcinają i szyfrują zresztą jak tu czytałem, odcięcie jest zresztą ogólnie przez sprzęt, mnie nie chce się płacić krocie za takie radio jak już).
    SQ2OMB pisze:


    Idąc trochę na przekór można napisać, że z psem też nie musisz wychodzić... Idziesz bo chcesz, inaczej wynająłbyś sobie osobę do wyprowadzania psa.

Pomijając już samo porównanie żywej myślącej przyjaznej istoty do jakiegoś złomu co samo w sobie jest idiotyczne (jak nie gorzej) nie przyjmuje tezy. Psa mam bo chce i sam o niego dbam. Spacer jest elementem życia z psem, po co pies jak z nim życia nie chcesz dzielić? To niedorzeczne.
Odpowiednikiem ekonomicznym jest raczej prywatne radio w plecaku (mam zawsze na spacerze włączone i tylko tam) - pomijam idiotyczność porównania w reszcie aspektów. Coraz bardziej pod wpływem lektury grupy skłaniam się za daniem sobie spokoju z przekaźnikami (ostatnio przez przekaźnik w Rawiczu rozmawiałem ponad 2 lata temu, jeszcze jak pracowałem w edukacji co prawdę powiedziawszy miało aspekt testowy i przymiarek do kierunku edukacyjnego z elementami łączności). To już historia zawodowa, raczej nie do powrotu. Simplex Sensowniejszy i nikt nie marudzi i się nie czepia. Płacisz (simpleks - za ważną licencję) i masz. I tak ma być. A do rozmowy poza horyzontem to jest komórka. W ogóle wy wszyscy chyba ze zmian cywilizacyjnych nie zdajecie sobie sprawy i w jakiej straszliwej niszy i relikcie i przestarzałych systemach społecznych tkwicie (wide np. rozmowy o czym wolno rozmawiać na paśmie i reakcje niektórych).
_________________
Jarek
tylko 433500 tylko FM tylko handy na spacerach z Dianą.
  
sp3mil
11.02.2018 21:41:43
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 62 #2516510
Od: 2017-7-20
    SP8UFT pisze:

    Nie no problem będzie dopiero wtedy kiedy administratorzy obiektów na których są zainstalowane przemienniki połapią się, że to co biorą to jest tylko za prąd....i zaśpiewają...ile???? Za SKyTower chyba 1000zł (niech mnie ktoś poprawi jak się pomyliłem) .... i co tu wtedy robić na spacerze z pieskami.,)


To będzie problem (likwidacja złomu) kierownika przekaźnika a nie mój jakby co wesoły Stówę na rok mogę dać, nie więcej. Kierownik ocenia czy starczy, tak ma być na zebraniu teraz (jak się sprężę to będe wesoły Może jużpodnieśli, nie wiem. To jest totalna zabawa, nie praca czy nawet komórkowa telefonia czy nawet posłać coś komuś na pomoc psom. Przy likwidacji oferuje się z agregatem do prądu, kompletem tarcz do cięcia, palnikiem tlenowym, kompletem narzędzi innych, może być nawet młot (pożyczę od kumpla) i transportem na przyczepie do złomowni + paliwo i reszta. Chyba starczy wkładu? Czy za mała mobilizacja po linii ideologicznej?

0. Na spacerze to podziwiasz przyrodę i bawisz się z psem (obecnie jeden niestety). Nie masz pewnie swojego to nie rozumiesz zupełnie więzi z psem, to widać. W przerwach jak jest okazja w lecie pod krzakiem można sobie włączyć laptop czy jakiś własny mikroprocesor. Radio to niewyobrażalnie mało istoty dodatek, w kieszeni plecaka na nasłuchu. Okazja do nadawania była jakiś rok temu (z takich zaliczonych pogawędek). Dla mnie to nie problem. Jakby był problem to bym zmieniał. Jak pracowałem jeszcze w edukacji i chciałem tworzyć kierunek telekomunikacyjny to miało to jednak inną wagę, teraz jestem amatorem w pełni. I tak już pewnie zostanie do końca. No to jestem amatorem. Który w odróżnieniu od niektórych krótkofalarzy z tradycjami, klucz, lampy, te klimaty (sprawdzone!) wie jak się obsługuje analizator widma i interpretuje wyniki. A jak czegoś nie wiem to to znajdę w dokumentacji czy się spytam. Bo masz obowiązek posiadać papier czyli licencje znać przydział częstotliwości i nie generować zakłuceń. Nic innego, to zabawa.

1. Słucham wyłącznie na simpleksie 433.500 (masz w podpisie). Czytaj trochę uważniej. A przemienniki coraz mniej mnie interesują. Telefonia komórkowa coraz pewniejsza, można mieć 2 komórki i 2 SIM (są sensowne oferty). Tak że element awaryjny, emergency (poza zabawowy czy intelektualny) radia amatorskiego coraz mniej istotny jest. W moich warunkach przynajmniej.

2. Jak mnie najdzie (mała szansa) to postawie własną bramkę do Echolinka 430 MHz simplex. Teren prywatny, prąd prywatny, radio prywatne, Internet prywatny, maszt leży pod płotem, miejsce pod wierzbą (z lokalnym pomieszczeniem pod) jest, daleko od smogu, agregat TIG czy autogen też sie znajdzie, tak jak ma być. Dla jaj można przywiązać moduł transmisyjny do górnej gałęzi wierzby, ciekawe co wtedy z dyrektywą antenową (wierzba i to zabytkowa to nie jest konstrukcja ludzka w końcu, jaka różnica czy ja wlezę na wierzbę z radiem czy moduł do niej przywiązany w sensie prawnym ?) Zabawa to zabawa, muszę mieć przekaźnik ala policja czy komórkowa telefonia czy coś, profesjonalny, jakieś kratownice, anteny super, wieża, wysokość? W życiu, nie umiecie się bawić totalnie. PMR z Rawicza odbieram w niektórych miejscach spacerowych na 8, spacery zazwyczaj bliżej chaty niż 12 km.

3. Można umówić się z kimś na próby np 29 -29.100 MHz (druga moja ulubina częstotliwość). Jak dostane dodatkowe zlecenie to sobie zamówię ten nadajnik z Indii, bardzo mi się podoba (tylko brak CB pasma, awaryjnie może być przydatne i mała moc na 29 trochę). Ale na początek warto od czegoś zacząć.

4. Jak was czytam to ciągle mam wrażenie obecności na planie jakiegoś ruskiego filmu o komunie i reszcie na poważnie, ala k-19 Windmaker, atomowe okręty, reaktory co ciekną i nie tylko, wszystko szwankuje, stare, poważne, armijne i lampowe, cięzkie, organizacje partyjne, kapitan, baczność, spocznij, samowolki czy okolice ze szczególnym zwróceniem uwagi że to służba i praca zawodowa. Tu - jakieś organizacje, kluby, ciężkie klimaty, kary, nagrody, ten do wywalenia, ten za darmo herbatę chlipie a to be, ten chce karty a z bazy OSEC wyleciał i jest problem, tu ważna organizacja się wali a kolega o religii coś swojej nawijał i afera jest itp. Nic zabawy, lekkości, rozrywki, konstrukcji własnych, wymiany danych (oprogramowanie zamknięte bo tak a uruchamianie konstrukcji przez niektórych co to kopiują to już w ogóle katastrofa - tak się kończy brak systematyczności i złe nauczanie). I prywatności żeby być wolnym. A na wiek to chyba kasuje większość, licencje mam od ~80 XXw. Porażka totalna i tyle. Mamy XXI w. Ludzie, gdzie wy jesteście.

EOT, chyba i tak nikogo nie przekonam. Bawcie się dobrze, mam tylko nadzieję że nie będzie jakiejś obowiązkowej przynależności. A jak nie będzie to
wystarczy poczekać na koniec pewnej epoki. Nie zamierzam umierać więc pewnie doczekam wesoły
_________________
Jarek
tylko 433500 tylko FM tylko handy na spacerach z Dianą.
  
sq9kdo
11.02.2018 22:31:42


Grupa: Użytkownik

Posty: 9 #2516515
Od: 2011-12-18
Kluby zlikwidować PZK zaorać proponuje zamknąć temat bo zbacza nie wiadomo gdzie a miało być o klubach LOK-owskich.
  
Electra23.02.2018 07:40:57
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 4 / 5>>>    strony: 123[4]5

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » OBWIESZCZENIA, INFORMACJE DLA KRÓTKOFALOWCÓW » SYTUACJA KLUBÓW ŁĄCZNOŚCI LOK

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta