NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » PORADNIKI DLA KRÓTKOFALOWCÓW » „... I ZYGMUNT” – NOWA ŚWIECKA TRADYCJA NA OSIEMDZIESIĄTCE

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

„... i Zygmunt” – nowa świecka tradycja na osiemdziesiątce

czyli jak samogłoska „i” zrobiła furorę ma paśmie.
  
HF7ST
10.09.2019 17:45:20
poziom 2



Grupa: Użytkownik

QTH: Staszów KO00ON

Posty: 96 #4724824
Od: 2017-11-30
Wszystko jest bardzo proste Mariuszu. Słucham tu i tam od dwóch lat w realu, od 22 lat wiem co się dzieje w naszym świecie.
Nic się nie zmienia i raczej nie zmieni się nic, dopóki ci, którzy boją się cieni nie wyjdą z ukrycia bo tak im lepiej i wygodniej.
Sprawę trzeba określić jasno i wyraźnie tak jak mówi się na mieście, na wsi i w lesie.
Żyje ten kto wie, że żyje. Ten który idzie normalną ścieżką zamiłowania do hobby. To nie sztuka mieć jedno utarte zdanie
i trzymać się go jako oficjalnego i nie do podważenia bo takie są fakty sprzed 50 lat.
Teraz bardziej realnie dla zrozumienia.
Omijam ludzi, którzy mają się za bogów z zasiedzenia. Omijam ludzi, którzy przez działalność w grupach zamiłowań przypisują sobie większe wartości i tylko dlatego, że mają przy sobie podobnych śmią decydować o życiu innych.
Kto ustanowił takie prawo, że inny ma robić to czy tamto tylko dlatego, że tak wydaje się górze i przywódcom a nawet krzykaczom? Strach przed wykluczeniem?
Wiele jest przykładów, kiedy to gość dochodzi do władzy i zaraz ustanawia swoje zasady, które muszą powielać inni.
A inni, aby nie być wykluczonym idą tą drogą jak barany nie mając nic do powiedzenia bez swojego zdania.
Nie myślę tu o naszym PZK do którego nie przynależę, ale którego szanuję i nie wykluczone, że kiedyś zasilę szeregi
normalnych członków. Dzieje się tak, ponieważ z dnia na dzień otrzymuję od Szanownych Kolegów możliwość korzystania z programów
dyplomowanych i innych profitów za friko, więc należałoby się kiedyś za to odwdzięczyć choć symbolicznie i jest to normalne w dalszym postępowaniu.
Bez pierdół z tą drugą stroną ulicy. Słyszę i rozmawiam z tyloma normalnymi i wspaniałymi ludźmi z korzeniami z CB, rozmawiam z tyloma ludźmi z kręgów audio, z kręgów "i" i wiem jedno: Wolę ten normalny świat, ponieważ dobrze się w nim czuję a czuję się szczęśliwy cholernie. Nikt nie patrzy tam na znak, nikt nie patrzy na odciski na dłoniach z różnych mikrofonów i nikt
szyderczo nie obgaduje drugiemu tyłka po łączności. Jeżeli komuś coś nie pasuje - tak po prostu niech się zwolni
z danej dziedziny i cicho siedzi nie mając miarodajnych odczuć, wiadomości i informacji.
Pewien kolega powiedział mi pewną rzecz bardzo istotną. Ludzie, którzy zaczynają teraz przygodę z PMR są niszczeni, wyszydzani i straszeni przepisami(lewa strona), ale kiedy trafią na życzliwe słowa i pomoc łapią bakcyla i po niedługim czasie stają się jednymi z nas.
Większą krzywdę krótkofalarstwu stwarzają żandarmi i zatwardziali wielcy fachowcy niż ludzie, którzy podchodzą do wszystkiego na luzie i podający życzliwą dłoń.
Nie jest to wielką sztuką zajrzeć do etyki każdego krótkofalowa gdzie jest napisane jak byk:

Rozważny, Lojalny, Postępowy, Przyjacielski, Zrównoważony, Patriotyczny...

To gdzie jest napisane, że ma być krytykancki, szukający dziury w całym, odstraszający itd.
Panowie, krótkofalarstwo to nie kraje w których panują kasty i klany. Szukaniem błędów nic nie zdziałacie,
ponieważ Polak to taki człowiek, który nie lubi jak ktoś mu mówi co ma robić i jak ma żyć.
Poświęciłem kilka dni na słuchanie nonstop 80 od rana do 2-3 w nocy aby mieć wgląd całkowity w temat poziomu na tym szczególnym
i wyjątkowym paśmie.
Wrażenia?
Zajefajne.
Może mam takie szczęście, że słyszę tylko życzliwość i poszanowanie drugiego człowieka, może moja gałka FT-950
nie zatrzymuje się tam gdzie wieje chłodem i nieszczęściem.
Może mam szczęście, że Policjant też jedzie lewą stroną ulicy, bo kichy mu się wywalają na zewnątrz od tych wszystkich przepisów, bania się, straszenia, sztucznego działania i podniesienia statystyk?
Może?
_________________
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?

  
Electra17.09.2019 10:12:42
poziom 5

oczka
  
sq3mve
10.09.2019 20:12:22
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: JO82MB

Posty: 821 #4725835
Od: 2011-2-24


Ilość edycji wpisu: 1
Witam

Widzę, żeś pokłosie bezstresowego wychowania :-)

Jak mniemam, nie będziesz miał nic przeciwko, jak Twój korespondent zapisze w logu Twój znak: HIFI7ISIT?

Chciałbym zobaczyć, jak wykupujesz polisę OC na swój samochód podając numer rejestracyjny TiSiZi0i1i2i3i4 ;-)

Ale, ale, po co wykupywać jakieś tam OC bo przecież to spina, a tu trza lajtowo żyć, co nie ;-)

Młodyś jeszcze i z pewnością się "wyrobisz".

Lecz ku przestrodze, opowiem Ci bajeczkę o wróbelku.

Otóż pewnego zimowego dnia, na wróbelka, co to szukał pożywienia, znienacka spadła mokra czapa śniegu.
Przygniotła go i unieruchomiła, przez co wróbelek zaczął powoli zamarzać.
Myślał, że już po nim, gdy wtem znienacka narobiła na niego krowa.
Pomyślał: ładnie, nie dość, że umieram z zimna, to jeszcze krowa na mnie narobiła.
Ale tymczasem, ciepłe krowie odchody rozgrzały wróbelka na tyle, że odmarzł i wstąpiły w niego nowe siły.
Gdy próbował się wydostać, zauważył wyciągniętą w jego stronę łapę.
Skorzystał z pomocy i wydostał się ze śnieżnej pułapki.
Prosto w paszczę wygłodniałego kota...

Morał z tej bajki taki, że nie każdy, kto cię obsrywa, to Twój wróg.
I nie każdy, kto wyciąga do Cię pomocną dłoń, to Twój przyjaciel...

:-)

Pozdrawiam
_________________
Mariusz SQ3MVE
http://sq3mve.marph.pl
-----------------------------------
"A tymczasem lewica jara jointa, zaś prawica buduje pomniki smoleńskie. Czuję się w tym otoczeniu jak pensjonariusz domu wariatów: nie wiem do końca kto jest nienormalny, ja czy oni? Bo wszyscy nie mogą być normalni."
Cytat z blogu Jakuba Chabika
  
SQ8PIW
10.09.2019 20:42:56
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: KO11ev49AQ

Posty: 1130 #4726059
Od: 2011-2-18
Oj, biedna ta literka >,>, i<,<,. Tyle zamieszania wokół niej.
HF7ST....odpuść. Mur jest twardy, szkoda głowy.,)
_________________
Lepiej, siedzieć pod lipą i pisać,
niż pisać lipę i.... siedzieć.

Val de Mar
(ośmiopak)
  
malcolm
10.09.2019 20:53:21
poziom 5



Grupa: Użytkownik

QTH: Kepler-186f

Posty: 475 #4726235
Od: 2013-10-1
    sq3mve pisze:

    Młodyś jeszcze i z pewnością się "wyrobisz"


No nie wiem czy taki "młodyś"-1965...
_________________


  
sp5it
10.09.2019 20:54:27
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02OI

Posty: 4591 #4726236
Od: 2009-12-28


Ilość edycji wpisu: 2
Stare, chińskie przysłowie powiada: Aby być mądrym, nie wystarczy mieć wielu ksiąg. Osioł dźwigający na grzbiecie wiele książek nie jest przez to mądrzejszy.
_________________
You can't have too many antennas...
I love the Catholic Church, it's easier to identify the paedophiles when they have a uniform.,
Obrazek
  
HF7ST
10.09.2019 21:56:32
poziom 2



Grupa: Użytkownik

QTH: Staszów KO00ON

Posty: 96 #4726635
Od: 2017-11-30
OK, po czym sadzisz że młody? Do czego mam się wyrabiać? O czym w ogóle piszesz?
Wchodzicie buciorami w pewne kręgi i narzucacie swoje reguły - szydzicie. Nie dociera do Was, że ci ludzie
nie chcą już żyć waszymi pouczeniami o nieskazitelności i fałszywych maskach ale budują swój świat, który im
pasuje. Nie są rasistami jak wy: Ten z CB, ten bez klubu, ten nie zbiera kart to nie jest krótkofalowcem, a tamten
łamie prawa fizyki, a ten to nie operuje CW to nie wie co to krótkofalarstwo i nigdy nie będzie krótkofalowcem.
Ucz się CW i miej nadzieję, że trafisz na kogoś z normalnym podejściem do życia jak tu piszemy.
Kto daje takie prawa do pouczania kiedykolwiek i kogokolwiek dla jego szkody?
Statut, prawo, ogólnie przyjęte reguły? Nie ma takiego czegoś i z tych wszystkich ludzi których znam, większość chce
żeby nikt inny nie prawił im morałów z zachowania i wymowy jeżeli samemu jest mu daleko do tego. Tym ludziom pasuje takie "i Stanisław".
Dobrze się z tym czują, mają swój świat bez spiny na lajcie. To jest moc tej łączności. Tak, to jest bezstresowe prowadzenie łączności. Jest to jest, nie ma to nie ma w logu - będzie następny dzień, będzie następny tydzień a nawet będzie następny rok. Piszesz w odniesieniu do całego życia i szeregu pomyłek, które na nas czekają, a to odniesienie jest tyle warte co nic w tym przypadku. Zrozum, zrozumcie, że chodzi tu o pozytywną energię wyrażaną różnymi zachowaniami, słowami i przyjętymi normami przez pewną grupę, która dobrze się w tym czuje. Nie zrozumiecie nigdy tego, ale pocieszę was wszystkich. Ci ludzie umieją przestawić się w 1 s na tryb ogólnie przyjęty i nie sprawia im to najmniejszego problemu, zarazem nie przeszkadza im to być spełnionym w szczęściu hobby krótkofalarskiego.
Porównywanie do wyścigu DX z obecnych czasów i kwestią jednej łączności za cenę złota, chorobami psychicznymi z tym związanymi nie ma się do tego przypadku "i" nijak.
Kończąc te rozważania napiszę jedno choć pewnie zrozumie to tylko garstka fascynatów prawdziwego krótkofalarstwa. Ten typ rozmów i łączności z "i" "CB" "Basu" "Kolana" to początek i kontynuacja pierwszego krótkofalarstwa sprzed wieku, kiedy jak człowiek usłyszał drugiego człowieka to płakał z radości i nie ważny był raport, wpis do logu tylko sam fakt rozmowy. Radość, spokój, nieograniczony czas, dawanie pozytywnej energii, miłe słowo, pozdrowienie - czyli człowiek czuje ten sens, to poczucie pasji, czekania na następny piękny dzień.
Więc nie wpierdzielajcie się tam gdzie was nie ma, ponieważ my nie myślimy być tak gdzie wy jesteście.
Każdy niech zajmie się swoim przodem z myślą o tym, czy nie brakuje czegoś z tyłu.




_________________
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?

  
SP4PZK
10.09.2019 23:22:22
Grupa: Użytkownik

QTH: Ostróda

Posty: 18 #4727277
Od: 2019-3-19
    818 słów lamentacji pisze:

    Oooo! Dopóki nie odsłuchałem nagrania, całą sprawę bagatelizowałem, ale kiedy usłyszałem znajome wspaniałe głosy moich kolegów z łączności coś zbuntowało się we mnie - ale po kolei. Będę pisał słowami spokojnymi i rozważnymi, jeżeli ktoś potrzebuje słów bardziej dosadnych, można wstawić sobie dowolne określenie w dowolne miejsce.
    W swej starej a zarazem młodzieńczej aktywności KF doszedłem wreszcie do jednego wniosku. Prowadzę i będę prowadził rozmowy tylko z ludźmi normalnymi, pozbawionymi spiny i określanego wśród wielkich fachowców profesjonalnego zachowania. Czy to jest człowiek z dziesięcioletnim stażem CB, który prowadzi dziesiątą rozmowę na krótkich falach, czy jest to człowiek, który od roku krąży między średnim ustawieniem basu w stosunku do średniej, czy wyżej - jest mi wszystko jedno. Człowiek się liczy. Człowiek z pasją, ze swoją drogą pudełkowej modulacji, człowiek, który nie jest dostrojony ponieważ akurat nadaje z dopiero co uruchomionego TRX-a itd.
    Nie mam żadnych problemów z normalnym przełożeniem tego wszystkiego i innych rzeczy na odsłuch drugiego człowieka.
    To jest krótkofalarstwo - nie wojsko. To jest przygoda - nie służba. To jest pasja - nie ostatnia deska ratunku przed wykluczeniem społecznym.
    Uwielbiam szybkie łączności czyli raport, jednokrotne podanie znaku i bajjj... poleciało.
    Mamy tu do czynienia z różnym podejściem do życia. Z jednej strony dinozaury, którzy traktują i pielęgnują krótkofalarstwo jako muzeum sztuki staro-wiecznej i tych, którzy tak po prostu krótkofalarstwem bawią się jak małe dzieci. Może rozwińmy te tematy? Jedni chcą zachować powagę, spokój, sztukę konwersacji i dobre imię krótkofalarstwa. Są ułożeni, zrównoważeni i spokojni. Dbają o etykę i fachowość, o to, aby uważano ich za przykład.
    Drudzy idą do krótkofalarstwa jako na wyprawę górską z przygodami, z różnymi ekwipunkami. Jest tam zapakowany lajt, wolność i swoboda. Jest tam luz prowadzenia rozmowy, jest tam coś co nazywa się normalnością dostosowaną do drugiego podobnego człowieka.
    Prawdziwe a zarazem śmieszne jest to, że jedni i drudzy mają rację, ale...
    Ale życie nie polega na tym, aby udawać, przypodobać się komuś, myśleć co ludzie powiedzą, ale polega na tym aby żyć, aby czuć to życie i z roku na rok czuć się młodszym i bardziej spełnionym na swojej hobbystycznej wyprawie życia. Każdy jest kowalem swojego losu, każdy kiedyś będzie miał różne problemy związane z geriatrią lub z neurologią itp. W czym rzecz? W tym, że nie oceniajmy co ktoś robi. Nie wnikajmy w jego życie, on sobie sam z nim poradzi. Nie ma takiego obowiązku śledzić kogoś, wytykać mu niby potknięcia, powoływać się na jego życiorys a jednocześnie milczeć o sobie. Może to krytykowanie innych bierze się z tego, że tak po prostu o sobie nie ma się co powiedzieć? Że nie ma kto tego słuchać? Że życie staje się przegrane i beznadziejne, odizolowane od normalności a jedynie co pozostało to zgorzknienie i zgryzota po przegranym życiu? A może zazdrość, że można żyć inaczej? Inaczej to znaczy normalnie, z uśmiechem, z nadzieją na jeszcze lepszy dzień.
    Nagranie przedstawia głos ludzi, którzy dali mi tyle szczęścia w łącznościach, tyle radości o poranku, tyle nadziei i marzeń o podobnym życiu, że głowa mała. Tego wszystkiego będę bronił, tej normalności, która powinna być przedstawiana jako wzór, tego lajtu, który przyciąga setki ludzi. Ludzi, którzy czekają na częstotliwości w oczekiwaniu na kolejną aktywność ulubionego korespondenta.
    Nie piszcie mam tu o geriatrii, o pudełkach, o modulacjach komputerowych, bo to tylko są oznaki życia i działania. Otwórzcie trochę serca i weźcie mikrofon do ręki. Powiedzcie co was boli i jakie macie problemy.
    Bierzcie przykład z innych - żyjcie jak normalni ludzie. Nie piernicz, że na 80-ce jest to czy tamto. Ważne, że na tej 80-ce ciebie nie ma, a najwięcej o niej dyskutujesz.
    Słowa moje podyktowane są z jednej strony w obronie pewnych wartości, z drugiej strony o zwrócenie uwagi, że to nie ma nic związanego z krótkofalarstwem te wasze ą, ę itd. To takie puste gadanie i pisanie z którego tacy jak ja i inni nic sobie nie robią. Tak jak na świecie od milionów lat wszystko idzie do przodu, wszystko się rozwija tak i tu, musi być inaczej, musi być na luzie i dostosowane do realiów tego czasu. Zauważcie kto ma więcej zwolenników? Spina czy lajt? Stary Ham z zaciśniętymi zębami czy młody Cb-ista z uśmiechem? Chcecie zawracać Wisłę kijem bo wylewa? Nie! Trzeba kochani wybrać muł, poszerzyć koryto, wyrównać ładnie wyrwane brzegi. Swoją obroną pewnych wartości zniechęcacie ludzi do działania w stronę CW i w ogóle do KF-u. Ludzie nie chcą tam iść w ciemne doliny ponieważ widzą i słyszą tylko krytykę i chłód titania oraz krytykowania.
    Gdybyście zmienili podejście i mądrość myślenia, byłoby inaczej, ale wy się boicie tego właśnie innego myślenia, że po tej rewolucji zabraknie tam dla was miejsca i tu jest chyba pies pogrzebany.
    Pozdrawiam wszystkich i każdego z osobna serdecznie.
    Żyjcie zgodnie ze swoim sercem i przekonaniami, słuchajcie swego głosu z wnętrza,
    nie zdradzajcie samych siebie.

    "Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem.
    Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko."
    Albert Einstein


    581 słów lamentacji pisze:

    Wszystko jest bardzo proste Mariuszu. Słucham tu i tam od dwóch lat w realu, od 22 lat wiem co się dzieje w naszym świecie.
    Nic się nie zmienia i raczej nie zmieni się nic, dopóki ci, którzy boją się cieni nie wyjdą z ukrycia bo tak im lepiej i wygodniej.
    Sprawę trzeba określić jasno i wyraźnie tak jak mówi się na mieście, na wsi i w lesie.
    Żyje ten kto wie, że żyje. Ten który idzie normalną ścieżką zamiłowania do hobby. To nie sztuka mieć jedno utarte zdanie
    i trzymać się go jako oficjalnego i nie do podważenia bo takie są fakty sprzed 50 lat.
    Teraz bardziej realnie dla zrozumienia.
    Omijam ludzi, którzy mają się za bogów z zasiedzenia. Omijam ludzi, którzy przez działalność w grupach zamiłowań przypisują sobie większe wartości i tylko dlatego, że mają przy sobie podobnych śmią decydować o życiu innych.
    Kto ustanowił takie prawo, że inny ma robić to czy tamto tylko dlatego, że tak wydaje się górze i przywódcom a nawet krzykaczom? Strach przed wykluczeniem?
    Wiele jest przykładów, kiedy to gość dochodzi do władzy i zaraz ustanawia swoje zasady, które muszą powielać inni.
    A inni, aby nie być wykluczonym idą tą drogą jak barany nie mając nic do powiedzenia bez swojego zdania.
    Nie myślę tu o naszym PZK do którego nie przynależę, ale którego szanuję i nie wykluczone, że kiedyś zasilę szeregi
    normalnych członków. Dzieje się tak, ponieważ z dnia na dzień otrzymuję od Szanownych Kolegów możliwość korzystania z programów
    dyplomowanych i innych profitów za friko, więc należałoby się kiedyś za to odwdzięczyć choć symbolicznie i jest to normalne w dalszym postępowaniu.
    Bez pierdół z tą drugą stroną ulicy. Słyszę i rozmawiam z tyloma normalnymi i wspaniałymi ludźmi z korzeniami z CB, rozmawiam z tyloma ludźmi z kręgów audio, z kręgów "i" i wiem jedno: Wolę ten normalny świat, ponieważ dobrze się w nim czuję a czuję się szczęśliwy cholernie. Nikt nie patrzy tam na znak, nikt nie patrzy na odciski na dłoniach z różnych mikrofonów i nikt
    szyderczo nie obgaduje drugiemu tyłka po łączności. Jeżeli komuś coś nie pasuje - tak po prostu niech się zwolni
    z danej dziedziny i cicho siedzi nie mając miarodajnych odczuć, wiadomości i informacji.
    Pewien kolega powiedział mi pewną rzecz bardzo istotną. Ludzie, którzy zaczynają teraz przygodę z PMR są niszczeni, wyszydzani i straszeni przepisami(lewa strona), ale kiedy trafią na życzliwe słowa i pomoc łapią bakcyla i po niedługim czasie stają się jednymi z nas.
    Większą krzywdę krótkofalarstwu stwarzają żandarmi i zatwardziali wielcy fachowcy niż ludzie, którzy podchodzą do wszystkiego na luzie i podający życzliwą dłoń.
    Nie jest to wielką sztuką zajrzeć do etyki każdego krótkofalowa gdzie jest napisane jak byk:

    Rozważny, Lojalny, Postępowy, Przyjacielski, Zrównoważony, Patriotyczny...

    To gdzie jest napisane, że ma być krytykancki, szukający dziury w całym, odstraszający itd.
    Panowie, krótkofalarstwo to nie kraje w których panują kasty i klany. Szukaniem błędów nic nie zdziałacie,
    ponieważ Polak to taki człowiek, który nie lubi jak ktoś mu mówi co ma robić i jak ma żyć.
    Poświęciłem kilka dni na słuchanie nonstop 80 od rana do 2-3 w nocy aby mieć wgląd całkowity w temat poziomu na tym szczególnym
    i wyjątkowym paśmie.
    Wrażenia?
    Zajefajne.
    Może mam takie szczęście, że słyszę tylko życzliwość i poszanowanie drugiego człowieka, może moja gałka FT-950
    nie zatrzymuje się tam gdzie wieje chłodem i nieszczęściem.
    Może mam szczęście, że Policjant też jedzie lewą stroną ulicy, bo kichy mu się wywalają na zewnątrz od tych wszystkich przepisów, bania się, straszenia, sztucznego działania i podniesienia statystyk?
    Może?


    432 słowa lamentacji pisze:

    OK, po czym sadzisz że młody? Do czego mam się wyrabiać? O czym w ogóle piszesz?
    Wchodzicie buciorami w pewne kręgi i narzucacie swoje reguły - szydzicie. Nie dociera do Was, że ci ludzie
    nie chcą już żyć waszymi pouczeniami o nieskazitelności i fałszywych maskach ale budują swój świat, który im
    pasuje. Nie są rasistami jak wy: Ten z CB, ten bez klubu, ten nie zbiera kart to nie jest krótkofalowcem, a tamten
    łamie prawa fizyki, a ten to nie operuje CW to nie wie co to krótkofalarstwo i nigdy nie będzie krótkofalowcem.
    Ucz się CW i miej nadzieję, że trafisz na kogoś z normalnym podejściem do życia jak tu piszemy.
    Kto daje takie prawa do pouczania kiedykolwiek i kogokolwiek dla jego szkody?
    Statut, prawo, ogólnie przyjęte reguły? Nie ma takiego czegoś i z tych wszystkich ludzi których znam, większość chce
    żeby nikt inny nie prawił im morałów z zachowania i wymowy jeżeli samemu jest mu daleko do tego. Tym ludziom pasuje takie "i Stanisław".
    Dobrze się z tym czują, mają swój świat bez spiny na lajcie. To jest moc tej łączności. Tak, to jest bezstresowe prowadzenie łączności. Jest to jest, nie ma to nie ma w logu - będzie następny dzień, będzie następny tydzień a nawet będzie następny rok. Piszesz w odniesieniu do całego życia i szeregu pomyłek, które na nas czekają, a to odniesienie jest tyle warte co nic w tym przypadku. Zrozum, zrozumcie, że chodzi tu o pozytywną energię wyrażaną różnymi zachowaniami, słowami i przyjętymi normami przez pewną grupę, która dobrze się w tym czuje. Nie zrozumiecie nigdy tego, ale pocieszę was wszystkich. Ci ludzie umieją przestawić się w 1 s na tryb ogólnie przyjęty i nie sprawia im to najmniejszego problemu, zarazem nie przeszkadza im to być spełnionym w szczęściu hobby krótkofalarskiego.
    Porównywanie do wyścigu DX z obecnych czasów i kwestią jednej łączności za cenę złota, chorobami psychicznymi z tym związanymi nie ma się do tego przypadku "i" nijak.
    Kończąc te rozważania napiszę jedno choć pewnie zrozumie to tylko garstka fascynatów prawdziwego krótkofalarstwa. Ten typ rozmów i łączności z "i" "CB" "Basu" "Kolana" to początek i kontynuacja pierwszego krótkofalarstwa sprzed wieku, kiedy jak człowiek usłyszał drugiego człowieka to płakał z radości i nie ważny był raport, wpis do logu tylko sam fakt rozmowy. Radość, spokój, nieograniczony czas, dawanie pozytywnej energii, miłe słowo, pozdrowienie - czyli człowiek czuje ten sens, to poczucie pasji, czekania na następny piękny dzień.
    Więc nie wpierdzielajcie się tam gdzie was nie ma, ponieważ my nie myślimy być tak gdzie wy jesteście.
    Każdy niech zajmie się swoim przodem z myślą o tym, czy nie brakuje czegoś z tyłu.


piękno wypełnia me serce gdy na forum pełnym wyjątkowych ludzi, kolegów połączonych wspólnym hobby a jednocześnie poróżnionych w poglądach na krótkofalarstwo pojawia się takich przejaw wrażliwości na emocje drugiego człowieka........

1831 słów totalnie bez treści...
_________________
Paweł
PW STATUS Odblokowane!
_________________
Ku refleksji: Póki żyjemy nigdy nie jest za późno aby nauczyć się estetycznego osadzania linków za pomocą bbcode
  
SP2LIG
11.09.2019 09:09:16
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 12216 #4730279
Od: 2009-3-16
Cyt " Nie są rasistami jak wy: Ten z CB, ten bez klubu, ten nie zbiera kart to nie jest krótkofalowcem, a tamten
łamie prawa fizyki, a ten to nie operuje CW to nie wie co to krótkofalarstwo i nigdy nie będzie krótkofalowcem.
Ucz się CW i miej nadzieję, że trafisz na kogoś z normalnym podejściem do życia jak tu piszemy.
Kto daje takie prawa do pouczania kiedykolwiek i kogokolwiek dla jego szkody? " koniec cytatu.


Poruszyłeś bardzo "ciekawe" spostrzeżenia.
Z tego co słyszę na pasmach(w tym na 80m) w/w nawiedzonych jest coraz mniej, myślę że eliminuje ich sama natura jak i postęp techniczny w krótkofalarstwie.
Nigdy nie ukrywałem tego ze moja droga do licencji kat A wiodła z CB(555), ile to pomyj wylało się na mój czerep za to świętokradztwo. Jeden nawiedzony z szaberplacu(krótkofalowiec tylko forumowy) jak tylko może to gryzie do tej pory. Na szczęście totalnie nieszkodliwie z powodu braku kłów.
Kolejny nawiedzony z pod Torunia jak napisałem że mój nadmiar kart QSL spaliłem to chciał mnie wieszać za kolejne świętokradztwo.
Jak w rozmowie na 80m ujawniłem że CW nauczyłem się bo musiałem(kat A)a później o niej totalnie zapomniałem bo mnie nigdy ta emisja nie interesowała to chciał żeby nie odległość opluć minie i nazwał mnie że jestem niepełnosprawny.
Ponieważ j angielski i spelowanie NATO znałem już przed przygodą z radiem to na CB (555) zainteresowały mnie tylko DX'y, na kanale 19 nigdy nie byłem. Identycznie było po uzyskaniu licencji kat A. Wszystkie pasma były w moim zasięgu.

Uważam że polskie krótkofalarstwo rozwija się (powoli)ale w dobrym kierunku, narzekać póki co można tylko na brak propagacji
Na FT8 nie jest zle a tam operuję od ponad roku.
_________________
Greg SP2LIG
  
sq6ade
11.09.2019 09:45:47
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: Słoneczna 5

Posty: 13007 #4730324
Od: 2008-3-21
    SP2LIG pisze:

    ....

    Nigdy nie ukrywałem tego ze moja droga do licencji kat A wiodła z CB(555), ile to pomyj wylało się na mój czerep za to świętokradztwo. ...


Nie pajacuj Grek . Jakie pomyje ? po prostu nie mieści się to w tym twym czerepie że z punktu widzenia przydziału pasm amatorom przepiraciłeś na lipnych bandach trochę czasu i tyle.
CB to nie jest 27.555MHz czy inne monitorki.

Masz wątpliwości do powyższego to wystąp do UKE i zapytaj o to ( no i przy okazji przypomnij jak UKE zmieniło ci znak z SQ na SP bez twojej wiedzy o czym pisałeś o tym tu na forum) . lol

_________________
Sezonowo pomidorovo :)
Obrazek
  
HF7ST
11.09.2019 22:34:17
poziom 2



Grupa: Użytkownik

QTH: Staszów KO00ON

Posty: 96 #4734046
Od: 2017-11-30
Greg. Wszystko co piszesz w przykładach to konserwatyzm i zaburzenie osobowości od dzieciństwa. Ujawnia sie to wtedy, kiedy widzi się człowieka młodego i rozwojowego, idącego z biegiem czasu i wybranych własnych ścieżek życiowych.
My rozwijaliśmy się bo tak pokierowało nas życie, czyli pierwszy Alan 48 Plus, pierwszy Lincoln i różne formy zabawy z falami z przyjemnością każdej łączności. Inni ludzie zmuszeni byli wejść w utarte i sztywne układy bez własnej osobowości i samodzielnych poglądów. Tu chyba tkwi sedno całej sprawy. Znamy przypadki ludzi, którzy nie poszli drogą zależności, odeszli od klanów i realizowali się samodzielnie poszukując sobie podobnych. W małych niezależnych grupach tworzyli nowe lekkie układy oparte na rozwoju myśli, projektów i zamierzeń.
Spotkałem na swojej krótkiej drodze przygody z falami wielu nawiedzonych i bardziej śmieszyła mnie ich małostkowość niż denerwowała zażartość w staroświeckich poglądach.
Widzisz, to jest tak, że oni już nie cofną czasu a dla nas zawsze będzie odpowiedni czas na rozwój aż do ... śmierci.
Psycholog Andrzej Komorowski opowiadał kiedyś o swoim 83-letnim ojcu, który zaganiany pracą nie miał czasu na nic.
Siedział na emeryturze i nikł w oczach, ale pewnego dnia kapnął się, że choć trochę na koniec życia poczuje się jak spełniony młodzieniec. Kiedy zadzwonił do syna z wiadomością, że musi zaraz do niego przyjechać, ten w progu rodzinnego domu zobaczył
radosnego i odmłodniałego ojca zamiast jakiegoś problemu czy choroby. Powodem był nowy komputer, który stał na biurku ojca.
Opowiadał dalej, że poczuł się przy ojcu jak starzec choc miał tylko 60 lat. Za tydzień była nowa nagrywarka DVD itd.
Morał jest taki z tej opowieści, że ludzie nie chcą być szczęśliwi tylko styrani życiem najlepiej przez czyjąś winę.
Co do FT8, to widać właśnie po przykładach starszych krótkofalowców jak odżyli i ile jest w nich nowej, czystej energii.
Pod wpływem Twoich słów, że idzie nowe, po tym jak przemyślałem cały ten bajzel tworzony przez hamulcowych postanowiłem
ruszyć jeszcze bardziej do przodu jak przykład ojca Komorowskiego. W marcu czy kwietniu powiedziałem sobie, że już nie powiem
w życiu nigdy NIGDY w krótkofalarstwie! Dorosłem do tego, że oglądanie się na innych, branie do siebie złych przykładów jest destrukcyjne, niszczące - jest po prostu samozagładą. Tak po prostu postanowiłem wstąpić do PZK. Zobligowany działaniem
różnych OT, Klubów i ich członków, zamierzam wesprzeć symbolicznie dalsze działanie. Nie wiem jeszcze jak to przebiega, ale klamka zapadła i tej wersji będę się trzymał. Aby iść dalej w rozwoju, zamierzam udać się do jednostki WOT i rozpytać o możliwości szkolenia się w dziedzinie łączności. Mam czas do 55 lat, potem będę już za stary na taką zabawę. Czytam właśnie w ŚR IX, że PZK podpisało z WOT porozumienie o współpracy, więc jest jakaś nadzieja podszkolić się i rozwinąć jeszcze bardziej.
Następna dobra wiadomość w tym temacie dla mnie jest taka, że rozmawiałem z klientem, który służy w Kosowie, że są plany zagospodarowania nieczynnej szkoły na nową jednostkę WOT niedaleko mojego QTH.
Życie jest piękne, tylko trzeba go szanować i dbać o prawidłowy rozwój i sen życia. Kłody rzucane innym pod nogi kiedyś trzeba będzie odpokutować i odcierpieć a analizując to wszystko co się dzieje w tym temacie, niektórzy z naszych kolegów
cierpią i pokutują już od lat za złe wybranie swojej drogi życiowej.
Kolega, który pisał, żem młody miał rację. Mam dopiero około 25 lat. Starzeć myślę dopiero po setce.
Tak po prostu odmłodniałem po rozpoczęciu spełniania marzeń krótkofalarskich, po biegach w lasach Golejowskich
i po tym, jak kapnąłem się, że nie ma wczorajszego dnia, nie ma jutra, jest dziś. A dziś dopracowałem malutką antenkę
pod 20m ze stali, polatałem FT8 15W po Europie a nawet dalej i mogę wykonać zmianę polaryzacji z uśmiechem na twarzy.
Pozdrawiam wszystkich myślących podobnie,
Pozdrawiam tych, którzy nie mieli dane poczuć takiego myślenia.
GL, 73!
Adam
HF7ST

PS Na koniec coś co przedstawia nasze realia codzienności w formie dobitnej. Coś z humorem...

Lucyfer w piekle przeprowadza inspekcję. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:
- Dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?
- Bo w tym kotle gotują się Amerykanie, oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć.
Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi i pyta:
- Czy tu tylko 5 diabłów wystarczy?
- Tak, w kotle gotują się Anglicy, są ambitni, ale przy tym trochę flegmatyczni, więc 5 wystarczy.
Następnie lucyfer podchodzi do kotła, przy którym stoi jeden diabeł i zadaje mu pytanie:
- Czy ty tu sam wystarczysz, aby przypilnować kotła?
- Tak, bo w kotle gotują się Niemcy, to zdyscyplinowany naród, więc jeden diabeł wystarczy.
Lucyfer idąc dalej zauważa kocioł, którego nikt nie pilnuje. Chodzi i szuka jakiegoś diabła, który by mu wyjaśnił zaistniałą sytuację, aż w końcu znajduje gdzieś odpoczywającego diabła, więc podchodzi i pyta:
- Dlaczego nikt nie pilnuje tego kotła?
- Bo w nim znajdują się Polacy.
- Czy ci ludzie nie chcą wydostać się z tego kotła?
- Ależ chcą, tylko jak już jeden próbuje się wydostać i wspina się na ściankę, to reszta go łapie i ściąga z powrotem na dół.




i
_________________
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?

  
sq6ms
12.09.2019 08:56:48
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: JN23qf

Posty: 235 #4737401
Od: 2010-10-15
    HF7ST pisze:

    Greg. Wszystko co piszesz w przykładach to konserwatyzm i zaburzenie osobowości od dzieciństwa. Ujawnia sie to wtedy, kiedy widzi się człowieka młodego i rozwojowego, idącego z biegiem czasu i wybranych własnych ścieżek życiowych.
    My rozwijaliśmy się bo tak pokierowało nas życie, czyli pierwszy Alan 48 Plus, pierwszy Lincoln i różne formy zabawy z falami z przyjemnością każdej łączności. Inni ludzie zmuszeni byli wejść w utarte i sztywne układy bez własnej osobowości i samodzielnych poglądów.



Chyba troche sie zagalopowales w tych swoich ocenach.
_________________
vy73 de Maciek SQ6MS/F4VSQ

  
Electra17.09.2019 10:12:42
poziom 5

oczka
  
SP2LIG
12.09.2019 09:19:22
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 12216 #4737545
Od: 2009-3-16


Ilość edycji wpisu: 1
Cyt " Greg. Wszystko co piszesz w przykładach to konserwatyzm i zaburzenie osobowości od dzieciństwa. Ujawnia sie to wtedy, kiedy widzi się człowieka młodego i rozwojowego, idącego z biegiem czasu i wybranych własnych ścieżek życiowych " koniec cytatu.


Adam, masz jakieś uprawnienia(może jesteś psychologiem, lub może jesteś lekarzem-psychiatrą) że wytykasz komuś innemu zaburzenia osobowości. Żyjemy w wolnym kraju i możesz odbierać mój przekaz tak jak Tobie jest wygodnie. Raczej jest mi to totalnie obojętne.
Czy jako konserwatyzm lub zaburzenię osobowości może być odbierana moja totalnie nietypowa droga do krótkofalarstwa ??????
Znasz mnie tylko z tej strony bo o mnie jak i reszcie mojej osobowości nie masz zielonego pojęcia.
Czy to że nigdy nie miałem długoletnich nasłuchów, długo miesięcznych kursów, nigdy nie należałem do żadnego klubu(w Gdyni są dwa, w obu było do bani. Jak jest teraz nie mam wiedzy), nie zbieram kart QSL, CW jest dla mnie obca(nigdy nie drwię z tych którzy są od CW uzależnieni). Jako członek PZK jestem przynależny do jednego z OT, to chyba normalka. Posiadam tylko jeden znak, raz zmieniony.
Czy powyższe wg Ciebie to konserwatyzm ??????
Jak zapewne zauważyłeś biorę udział tylko w tych wątkach w których mam wiedzę lub które mnie osobiści interesują.
Do krótkofalarstwa doszedłem swoją drogą i dalej tak postępuję, myślę że hańby polskiemu krótkofalarstwu nie przynoszę.
Nawiedzeni nich przyjmą do wiadomości że nie jestem piłkarzem i nikt bezkarnie w tyłek kopać mnie nie będzie.
Nigdy też nie byłem wrogiem jakiegokolwiek człowieka młodego i rozwojowego.
Uważam że wybrana świadomie moja ścieżka życiowa jest dla mnie ok.
Reszty Twojego postu nie komentuję bo nie widzę potrzeby.
Nie musisz odpowiadać.
________________
Greg SP2LIG
  
HF7ST
12.09.2019 09:26:38
poziom 2



Grupa: Użytkownik

QTH: Staszów KO00ON

Posty: 96 #4737657
Od: 2017-11-30
Nikt nie zmusza cię kolego do analizowania czy zagalopowałem się czy nie - omiń, zapomnij, nie zaprzątaj sobie głowy.
Ameryki tu nikt nie odkrył, fakty są faktami i trąbi się o tym wszędzie na całym świecie, że wszystko zaczyna się od dzieciństwa i wartości wyniesionych w rodzinnego domu powielanego pokoleniowo.
Pewien starszy nasz kolega podczas wywołania na 80 m powiedział tak: Mówią, że mam dziwną modulację, a ja im mówię, że jeżeli komuś nie pasuje moja modulacja nie jest w obowiązku przeprowadzać ze mną łączności.
Pytanie co cię tak zabolało w tym stwierdzeniu?
Zamiast krótkiego weta napisz jakie masz swoje zdanie, nie podpinaj się pod czyjeś wypowiedzi negując je jednym zdaniem.


_________________
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?

  
SP2LIG
12.09.2019 09:50:59
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 12216 #4737796
Od: 2009-3-16
    HF7ST pisze:

    Nikt nie zmusza cię kolego do analizowania czy zagalopowałem się czy nie - omiń, zapomnij, nie zaprzątaj sobie głowy.
    Ameryki tu nikt nie odkrył, fakty są faktami i trąbi się o tym wszędzie na całym świecie, że wszystko zaczyna się od dzieciństwa i wartości wyniesionych w rodzinnego domu powielanego pokoleniowo.
    Pewien starszy nasz kolega podczas wywołania na 80 m powiedział tak: Mówią, że mam dziwną modulację, a ja im mówię, że jeżeli komuś nie pasuje moja modulacja nie jest w obowiązku przeprowadzać ze mną łączności.
    Pytanie co cię tak zabolało w tym stwierdzeniu?
    Zamiast krótkiego weta napisz jakie masz swoje zdanie, nie podpinaj się pod czyjeś wypowiedzi negując je jednym zdaniem.






Nie mierz innych swoją miarą, usiłujesz to robić we wszystkich przydługich/nudnych swoich postach.
Cyt " napisz jakie masz swoje zdanie, nie podpinaj się pod czyjeś wypowiedzi negując je jednym zdaniem." koniec cytatu.

Bzdety zawarte w twoim poście mogą zaboleć. Odpowiedziałem tobie na twoje wytyki w stosunku do mojej osoby, mało szczegółów ? Ty natomiast nie raczyłeś mi odpowiedzieć na zadanie pytanie, powtórzę je: jakie masz kwalifikacje zawodowe żeby publicznie wypowiadać się o cudzej zachwianej osobowości ???????? Masz takowe czy może bliżej jest tobie do wiejskiego szamana.
Myślę że posiadasz minimum kultury i odpowiesz na zadane pytanie.
Sadzę że dalsza wymiana poglądów między nami jest totalnie bezowocna i totalnie jałowa.
_______________
Greg SP2LIG



  
HF7ST
12.09.2019 10:21:46
poziom 2



Grupa: Użytkownik

QTH: Staszów KO00ON

Posty: 96 #4737973
Od: 2017-11-30
SP2LIG Greg. To powiem Ci, że dogadaliśmy się super. Jestem za Tobą całą piersią a piszesz, że coś podważam z Twojej drogi.
Na usprawiedliwienie przed Tobą napiszę, że myśli moje były opisane do przypadków o których wspominamy razem, nie do Ciebie.
Drogi mamy podobne i to nas łączy, słowo pisane nie rozwinięte dostatecznie może być odebrane źle, negatywnie, może boleć.
Jeżeli tak się stało - przepraszam Cię serdecznie - wybacz tak wyszło.
Swoją drogą nie dopisałbyś ważnych informacji o sobie i to jest przykład, że czasem musi być źle, aby było dobrze a nawet bardzo dobrze.
W Wikipedii konserwatyzm jest fajnie opisany i odnosi się on dobitnie do ludzi, którzy chcą narzucić tok myślenia innym dla ich dobra. Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam, ale ponieważ nas to nie dotyczy tematu nie ma co dalej analizować.
Powodzenia w niezależności Greg Ci życzę i dalej takiej wygranej drogi jaką wybrałeś. Co do psychologii, to jest tak, że na swojej drodze fotograficznej poznałem dziesiątki tysięcy ludzi. Czasem było tak, że trafiłem na tych styranych życiem ludzi i wracałem do domu jak wrak. Ten ciągły krytycyzm, biadolenie, narzekanie biło we mnie jak dzida. Każdego pocieszaj, tłumacz mu, że jak nie weźmie się do roboty to cudowna różdżka nic nie zdziała sama. Oczywiście były dni cudowne, kiedy wracałem jak skowronek nie widząc nic na oczy po kontaktach z pozytywnymi gadułami. Po szesnastu latach powiedziałem sobie dość bo z roku na rok jest coraz gorzej, to przytrafiła mi się taka przygoda, że teraz przychodzą sami szczęśliwi i radośni ludzie. Bądź tu mądry...
Pozdrawiam, co złego to nie ja - pamiętaj.
Miłego dnia.


_________________
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?

  
HF7ST
12.09.2019 10:29:43
poziom 2



Grupa: Użytkownik

QTH: Staszów KO00ON

Posty: 96 #4738003
Od: 2017-11-30
Greg. Zagalopowanie było odpowiedzią nie do Ciebie. Moja wina, ponieważ nie cytuję odnośników.
Może tak to miało wyjść jak wyszło? Nic nowego o sobie się nie dowiedziałem i powiem Ci, że cieszę się
z tego obrotu sprawy.

_________________
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?

  
SQ9KFZ
12.09.2019 10:40:20
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: Częstochowa / JO90NU

Posty: 391 #4738005
Od: 2010-6-14
Czy jest na częstotliwości moderacja? Halo? Halo?! cool
_________________
SQ9KFZ op. Mariusz
QRV: 145,500 MHz, SR9CZE
www.36fm.pl
  
sq6ms
12.09.2019 10:40:49
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: JN23qf

Posty: 235 #4738006
Od: 2010-10-15


Ilość edycji wpisu: 2
    HF7ST pisze:

    Nikt nie zmusza cię kolego do analizowania czy zagalopowałem się czy nie - omiń, zapomnij, nie zaprzątaj sobie głowy.
    Ameryki tu nikt nie odkrył, fakty są faktami i trąbi się o tym wszędzie na całym świecie, że wszystko zaczyna się od dzieciństwa i wartości wyniesionych w rodzinnego domu powielanego pokoleniowo.
    Pewien starszy nasz kolega podczas wywołania na 80 m powiedział tak: Mówią, że mam dziwną modulację, a ja im mówię, że jeżeli komuś nie pasuje moja modulacja nie jest w obowiązku przeprowadzać ze mną łączności.
    Pytanie co cię tak zabolało w tym stwierdzeniu?
    Zamiast krótkiego weta napisz jakie masz swoje zdanie, nie podpinaj się pod czyjeś wypowiedzi negując je jednym zdaniem.


Nic mnie nie boli, co najwyzej smieszy. Bo watek jest wybitnie humorystyczny. Zarzucasz innym ze sie napinaja a tymczasem sam
jestes napiety jak nie przymierzajac plandeka na zuku wesoły

Nie po to ktos tobie czy twojemu koledze zwraca uwage na jakosc sygnalu zeby dokopac, tylko po to zebyscie sobie to sprawdzili bo moze
rzeczywiscie cos jest nie tak.

Wszystkie reguly i zasady jakie stosujemy w lacznosci na KF sluza jej usprawnieniu, nie jest to widzimisie i wymysl
adiministracjny. Nawet nasi koledzy z pasma CB z tego korzystaja.

Przy lacznosci na 200-300Km mozna nie wymieniac znakow - jest to zbedny ozdobnik. Slychac po glosie kto mowi, a sygnal moze byc byle jaki bo
i tak slychac przynajmniej na 10-20dB ponad s9. Fabrycznego radia z fabryki nie mozna otworzyc aby przeprowadzic regulacje, bo przeciez nie poprawia sie
fabryki wesoły
_________________
vy73 de Maciek SQ6MS/F4VSQ

  
HF7ST
12.09.2019 12:22:27
poziom 2



Grupa: Użytkownik

QTH: Staszów KO00ON

Posty: 96 #4738590
Od: 2017-11-30
Ale was bolą pewne sprawy. Wypada się zastanowić dlaczego? Jesteście na 80-ce? Wiecie co tam się dzieje, czy tylko czekacie na potknięcie, wyrwanie wątku i popis po hejt? Gdybym się napinał, zrobiłbym to samo co przed laty, to co zrobili inni - ucieczka. Tak się złożyło, że ktoś mnie pokierował stwierdzeniem: nie patrz na nikogo, jest tylu wspaniałych ludzi i tego się trzymaj. To trzymam się i powiem wam dobrze mi z tym. Krytyka krytykujących staje się złem. Co was tak boli? Weszliście na tory wojskowe? Dążycie do doskonałości, do władzy, do byle jakiego przytyku tylko dlatego, żeby udowodnić, że inni są be a wy jesteście cacy bo tak was ukształtowali inni?
Skąd w was tyle nienawiści do drugiego człowieka? Po co wam to jest potrzebne? Karmicie się tym?
Moderatorami mnie nie strasz, lepiej być wykluczonym za prawdę, niż klepanym po plecach za fałsz i obłudę.
Skąd wiesz, że ocena twoja jest miarodajna? Skąd wiesz i na ile służy to drugiemu człowiekowi dla jego dobra?
A może z dnia na dzień staje się to coraz bardziej niesmaczne i to wy za dużo sobie pozwalacie?
_________________
Komu zależy, ten szuka sposobu. Komu nie zależy, ten szuka powodu.
Przychodzimy na ten świat bez niczego. Umieramy nie zabierając nic. A w międzyczasie kłócimy się o wszystko. I po co?

  
sp9vnm
12.09.2019 13:51:44
poziom 3

Grupa: Użytkownik

QTH: Jerzy Kraków

Posty: 111 #4739226
Od: 2009-3-25


Ilość edycji wpisu: 1
    HF7ST pisze:

    Swoją obroną pewnych wartości zniechęcacie ludzi do działania w stronę CW i w ogóle do KF-u. Ludzie nie chcą tam iść w ciemne doliny ponieważ widzą i słyszą tylko krytykę i chłód titania....


Adam HF7ST
Jak na razie mało ochładzam KF swoją obecnością a titaniem w szczególności bo się dopiero uczę. Ale chciałbym poznać Twoje zdanie jak sprawić aby telegrafia była „weselsza”, miała więcej „lajtu” i wnosiła w doliny „światło” i ciepło a nie chłód? (może niepotrzebnie się trudzę bo zaistnieje jakaś ulgowa ścieżka?)
Przejąłem się Twoim stwierdzeniem i tymczasem mam następujące propozycje:
1/ Melodie liter wymyślone przez Morsa – precz. Zastąpić można je dowolnymi ciągami kropek i kresek dla każdego znaku. Każdy będzie potrafił tak titać!
2/ Zamiast typowego tonu np. 700Hz generować akord, brzmiałoby ładniej.
3/ Można by też dla różnych liter stosować różne akordy, gdyby były zharmonizowane titawa byłaby prawie muzyką.
4/ A może po prostu za trudność opanowania i przestarzałość zakazać stosowania telegrafii? (Chociaż zakazy są be)

Idąc dalej na całe krótkofalarstwo - po kiego kija nam jakieś znaki przydzielane przez UKE. Przecież to dla nas fatyga i ograniczenie wolności. Jestem Rycho z Rybnej i to wystarczy…
Skoro w sklepie nie pytają o licencję i mogę kupić każde radio to i nadawać mogę gdzie chcę, jak chcę i kiedy chcę. Po co mi jakieś pasma, wydzielone częstotliwości, emisje, znaki, wszelkie zasady i organizacje. Mogę wszystko - stawiać nośną, puszczać bąki albo muzę, bekać, gwizdać, przeklinać etc. Samo szczęście i radocha!

(Ale, ale Adam , po co, poza oświeceniem Oznakowanych chciałeś mieć znak, toż to prehistoryczny relikt i spina?)

Wypłyńmy jeszcze dalej.
Dotychczas kiedy mnie ktoś zaprasza do domu, przez szacunek dla gospodarza nie przestawiam mebli, nie przeszukuję lodówki, u niektórych zdejmuję buty etc. Ale w zasadzie jak mi się zachce to mogę się np. odlać na plazmę albo do kwiatka w doniczce – byłoby radośnie i społecznie, ileż to korzyści!

Przyznaję Tobie rację, titawa i krótkofalarstwo w ogólności zniechęcają ludzi.

Może jestem gościnny inaczej ale nie wszystkich zapraszam do domu. Nawet wolałbym siedzieć sam niż rezygnując ze swoich (domowych) wartości zrobić z domu oborę. I cieszy mnie, że do prowadzenia samochodu wymagane jest prawo jazdy, które wymaga kasy, czasu i spinu.

Na koniec mam do Ciebie trzy retoryczne pytania nie związane z krótkofalarstwem. (idea znaleziona w necie):
1/ Myjesz zęby?
2/ W ubikacji używasz papieru toaletowego?
3/ Jeżeli na dwa pierwsze pytanie odpowiedziałeś sobie 2x TAK to pytam dlaczego? Przecież nie musisz tego robić?

Adam, proszę, pisząc kolejnego posta nie powtarzaj się już n-ty raz. Za to napisz jak Ci się podobają moje pomysły w sprawie CW i jakie Ty masz? (bo chce titać a nie chce mi się uczyć)
73 Jerzy SP9VNM

Ps.
1/ W wolnej chwili polecam przeczytanie książki „Wywołanie ogólne”. Wprawdzie jest to straszliwa geriatria (i/lub skamieniałości) ale znaleźć tam można niemało pomysłów na rozweselenie eteru. No i wniosek może Ci się nasunie, że wszystko już było a rewolucje i anarchia to marny i oklepany towar.
2/ Ty wiesz, że ten kawał o piekle to ma brodę dłuższą niż Wisła albo nawet Nil.
  
Electra17.09.2019 10:12:42
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 2 / 3>>>    strony: 1[2]3

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » PORADNIKI DLA KRÓTKOFALOWCÓW » „... I ZYGMUNT” – NOWA ŚWIECKA TRADYCJA NA OSIEMDZIESIĄTCE

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta