NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » MEGA KRYZYS. GDZIE SĄ ZADEKLAROWANI SPOŁECZNICY DASR MASR I INNE

Przejdz do dołu strony<<<Strona: 4 / 7>>>    strony: 123[4]567

Mega kryzys. Gdzie są zadeklarowani społecznicy DASR MASR i inne

potencjał jest ?
  
sp7ukl
25.03.2020 09:21:13
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: JO91RR37NB, Łódź

Posty: 2354 #5440451
Od: 2008-9-11
    SP9JPA pisze:

    (...)

    To jest też odpowiedź na tytułowe pytanie Autora wątku:
    Ratownicy powinni być tam, gdzie mogą być potrzebni i muszą być widoczni.


Ilu z nas jest kwalifikowanymi ratownikami medycznymi?
Są pewne kolory zarezerwowane dla odpowiednich służ i ludzie odruchowo kierują się w stronę pewnych kolorów - nie przesadzaj.
A jak chcesz chodzić w mundurze to się zwyczajnie zaciągnij do jakiejś służby.
_________________
Cezary sp7ukl (ex sp2ukl)
Przedsiębiorca Telekomunikacyjny - nr rej. UKE: 10733
Sklep dla krótkofalowców: http://www.HamRadioShop.pl
Serwis gwarancyjny i pogwarancyjny radiotelefonów Baofeng, Zastone, Wouxun, ...
----------------
"Albo staniemy na zasadach, albo nie staniemy w ogóle."
lub
"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy."
Margaret Hilda Thatcher
  
Electra06.04.2020 16:02:56
poziom 5

oczka
  
DEM
25.03.2020 09:51:13
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 49 #5440459
Od: 2013-2-18
@canis_lupus mysle ze idea ASR nie jest zla, problemem jest to ze paradoksalnie nie ma realnych problemow do ogarniecia. To zreszta bolaczka wszystkich syntetycznych cwiczen. Scenariusz zrealizowany. Wartosc dodana? No jest ale.... Dlatego podpiolem sie, przypadkiem w sumie, do ASG, WOT i innych. Jest realny problem a jak go nie rozwiązesz to twoi dostana w tyłek. Jak sie nie przygotujesz - jak wyzej. Weżmiesz za małą baterie? Spoko, zgaśnie ci radio. Za dużą? To musisz miec ludzi zeby chodzić po lesie bo sam nie dasz rady tego dzwigac. Dotychczasowy rekord to akumulator 27 kg (cos 80Ah) dla mobilnego sztabu na 30 godzin pracy ze sporym zapasem (komputer, tracking, mapy....). Po dwoch relokacjach (zalozenia - co 4 godziny) nie mialem chetnych do noszenia tego dziada a teren nie pozwalal na uzycie niczego poza koniem. Nie przygotujesz sie na deszcz? Spoko, jedno radio nie wrocilo z takiego poligonu. Wspołpraca z innymi sluzbami jest potrzebna, bo inaczej pojawia sie kolejny problem - w sztabie siedzi przedstawiciel kazdej sluzby ze swoim radiem na swoich czestotliwosciach na ktorych nam nadawac nie wolno, kanalu wspolpracy brak(kazdy stara sie nie wychylac) i w efekcie grupy operujace 300 m od siebie poszukujace w lesie goscia z Altzhaimerem nie maja ze soba bezposredniej lacznosci. Duzo by mowic. Generalnie - 1. Jak sie bawic to konkretnie, 2. Jak cwiczyc to nie po to zeby pogadac przez radio tylko cos przekazac. 3. Wspołpraca z innymi organizacjami to podstawa zeby to zylo jako organizm (straz nikogo nie uratuje jak nie ma za sobą szpitala), 4. Odnosnie blyszczących polarkow - tak sie robi wielką polityke. Zeby współdziałać ze strażą(PSP, OSP) czy pomóc w ramach powodzi czy cokolwiek trzeba reprezentowac jakąś zorganizowaną siłę. Dowódca akcji ma na glowie za dużo zeby jeszcze dopuszczac cywili do działań i ich pilnowac. Woli wziąć chlopaków z OSP bo znają teren i są ZORGANIZOWANI(maja tez szkolenia i ubezpieczenia, ale to inny temat). To samo robią ASR - przychodzi koordynator i mowi "Panie kapitanie, mam 15 chlopaków z *ASR, zapewnimy lączność na terenie poszukiwań bo z ręcznego radia grupy poszukiwawcze są w tym lesie nieosiągalne po 1 km".Odpowiedz:"Prosze sie zglosic do Piotrka, on was ogarnie". A teraz ta sama sytuacja ale z kilkoma cywilnie ubranymi krotkofalowcami i propozycja pomocy. Odpowiedz:"Nie dziękuje" a w domyśle - za chwile was bede szukal.
  
SP7Q
25.03.2020 11:51:09
poziom 5



Grupa: Użytkownik

QTH: Łodź

Posty: 582 #5440493
Od: 2015-2-4
    HF1D pisze:



    Tylko ze jak mówilem co z tego bedzie i kto bedzie kręcił lody to bylo, ze się czepiam zaslużonego i oddanego sprawie członka z miasta Łodzi.

Gość jest jak Banaś, tylko kamienicy brakuje (ale burdel ten sam).
_________________
Tomek SP7Q
http://www.titawa.pl
http://sp7q.blogspot.com
http://sp7kzk.blogspot.com
The Art of Morse Code
Obrazek
  
SQ9APD
25.03.2020 21:56:18
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków, KO 00 AB

Posty: 1582 #5440731
Od: 2008-3-17
Cezary, kolor tu nie ma nic do rzeczy. Strażak chodzi na czarno jak kominiarz ale po pomoc polecisz do tego co ma naszywkę STRAŻ. I to samo zrobi ktoś jak zobaczy naszywkę SIEĆ RATUNKOWA. I tu się może srogo zawieź...
Ale pozwólmy kolegom bawić się w krótkofalarstwo jak chcą. Z resztą dzięki temu rozwijają się technicznie, szukają nowych rozwiązań, budują przemienniki, które są używane przez ogół HAMsów, itd. Bardzo ważne jest, że pomagają w doborze czy instalacjach sprzętu radiowego/antenowego chociażby w OSP...
I należy pamiętać, że EmComm to nie służba ratownicza i pytania: gdzie są Ci HAMsy co powinni pomagać bo mamy pandemię, są prowokacyjne i nie na miejscu.
_________________
Pozdrawiam
Manager SOTA SP
nasłuch: USB 144.300MHz
kontakt: sota.poland(at)gmail.com
  
SQ6GPX
26.03.2020 09:04:46
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 37 #5440858
Od: 2017-9-15
Jest prowokacja, ale wirus w wielu dziedzinach życia mówi "sprawdzam". W tej też. Tylko sprawa jest brutalnie prosta - emcom teraz w ogóle nie zasiadł do stolika i nie ma go w grze. Nie ma o czym gadać.

Nie zgadzam się z tym, że idea emcom jest słuszna. Jeżeli jest tylko taką zabawą w turbo-ratowników to nie można mówić o słusznych działaniach. Nie można służbom profesjonalnym obiecywać systemowej pomocy, bo tego systemu nie ma. Sam do wczoraj widniałem jako "martwy znak" na stronach emcomu, pomimo dużego potencjału w zakresie teoretycznych działań takiej sieci (KPP, zabezpieczenie imprez masowych, doświadczenie terenowe, off-road, specjalizacja w MON). Dlaczego zrezygnowałem - panowie, no bez jaj ale nie potrafimy sprawnie przesyłać kartek pocztowych między sobą a wielu z nas ma problem z poskładaniem konkretnej wypowiedzi przez ukochane radyjko i do tego średnia wieku skraca nam zasięg w terenie do najbliższej biedronki. IMHO jedyna realne pomoc radioamatorów, to pozostanie do dyspozycji profesjonalnych służb aby wiedzieli do kogo mogą zadzwonić jak "radyjka przestanom działać". Ale też nie trzeba się wpierdzielać na siłe do remizy, bo w UKE mają nasz spis. Nie korzystają z tego - widać nie ma potrzeby. Lub też jesteśmy taktowani jak... paralotniarze. Tych też się nie da wykorzystać w razie W jako pilotów F-16.

Niestety, ale w takim stanie rzeczy ja, jako jednostka osobowa mogę się przespacerować do najbliższej remizy czy komisariatu i zostawić swoją wizytówkę w razie potrzeby. Nie mogę zagwarantować takiej gotowości innego amatora, bo to... amator. Hobbysta. Jeżeli gdzieś jest jakaś zwarta ekipa i coś działa. Szacun. Działajcie.

Jak nie potrafisz ratownikowi pomóc to masz tylko jedno zadanie - nie przeszkadzaj.
_________________
Łukasz
  
SQ9APD
26.03.2020 18:56:36
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków, KO 00 AB

Posty: 1582 #5441064
Od: 2008-3-17
Łukaszu, ale jaka miałaby być rola EmCommu podczas obecnej sytuacji? Czy siadła gdzieś łączność? Nadal nie widzę związku, EmComm to nie służba medyczna!!! A lokalnie sąsiadowi powinien pomagać każdy.
_________________
Pozdrawiam
Manager SOTA SP
nasłuch: USB 144.300MHz
kontakt: sota.poland(at)gmail.com
  
sq6ade
26.03.2020 19:37:48
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: Słoneczna 5

Posty: 13538 #5441075
Od: 2008-3-21
    SQ9APD pisze:

    Łukaszu, ale jaka miałaby być rola EmCommu podczas obecnej sytuacji? Czy siadła gdzieś łączność? Nadal nie widzę związku, EmComm to nie służba medyczna!!! A lokalnie sąsiadowi powinien pomagać każdy.


Moim zdaniem okazja* dla "ratowników" radiowych nie zdaży się prędko bo służby którym płacą za pracę mają sprzęt za gruby hajs przygotowany na kryzys.

*)
Okazja pomocy "statutowej" (mamy radyjka itd.).

Natomiast jest potencjał (prężenie muskułów w uniformach) aby się gdzieś pokazać jako wolontariat w tym wyjątkowym czasie . Z tymi polarkami ,czapkami ,naklejkami i co tam jeszcze narobiono aby się oznaczyć.
_________________
Obrazek
  
malcolm
26.03.2020 21:02:57
poziom 5



Grupa: Użytkownik

QTH: Kepler-186f

Posty: 611 #5441107
Od: 2013-10-1
    sq6ade pisze:

    Natomiast jest potencjał (prężenie muskułów w uniformach) aby się gdzieś pokazać jako wolontariat w tym wyjątkowym czasie . Z tymi polarkami ,czapkami ,naklejkami i co tam jeszcze narobiono aby się oznaczyć.


Zbedne ozdobki... lol

    sq6ade pisze:

    Okazja pomocy "statutowej" (mamy radyjka itd.)


"Radyjka" rzecz swieta! pan zielony

_________________
Obrazek

Żółtą nić ściężnicy kaźń

...i kiedy widzisz dno gardło ściska ta toń...

Szybki elektron!!!

8-go dnia bogowie stworzyli Malcolma, a niebiosa zatańczyły... :D

Kibicuję temu projektowi LINK



  
SP9JPA
26.03.2020 21:13:08
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 1087 #5441112
Od: 2010-10-7


Ilość edycji wpisu: 6
Wracam tu jeszcze raz, ponieważ nie podobają mi się niektóre wypowiedzi, a tym bardziej ataki osobiste, również na mnie.

Niektórym to się wydaje, że członkowie EmCom mają siedzieć i czekać na wielką powódź. Woda stuletnia już była i następna pewnie przyjdzie za kilkadziesiąt lat. Tymczasem w ramach „wiodącej organizacji” zbudowano biurokratyczne struktury, organizacje, zarządy, które się rozpadają na naszych oczach, podpisali „umowy”, których nikt nie realizuje, ponieważ są nikomu niepotrzebne.

W tych strukturach niewielu wie, co mogą robić już teraz, kiedy jeszcze nie ma owej wielkiej wody na horyzoncie. Więc niewiele robią. Ponadto prezesi i działacze zakładają też błędnie, że w chwili kryzysu padnie cała łączność zawodowa i publiczna i tylko amatorzy będą mieć swoje radyjka (do czasu aż padnie akumulator lub skończy się paliwo w agregacie czy w samochodzie). Otóż, nie padnie…

Co można robić w EmCom już dzisiaj? Można działać lokalnie.

Angielskim odpowiednikiem polskiego, harcerskiego pozdrowienia Czuwaj! jest Be Prepared czyli „bądź gotów, przygotuj się na to, co się może zdarzyć”. Należy wiec zaczynać od pomocy ludziom w rzeczach małych, w swojej społeczności, nabierać doświadczenia w działaniu, zanim ktoś nas będzie potrzebował w rzeczach wielkich.

To, co jest dla nas małe (jak pomoc starszym osobom, szukającym drogi do celu lub do domu, co opisałem w dwóch przypadkach powyżej) jest wielkie dla drugiej, obcej osoby. Kolega, który odholował troje emerytów do celu zadzwonił do mnie i powiedział, że byli tak wykończeni wielogodzinną podróżą i upałem, że nie byli w stanie wynieść bagaży ze swojego samochodu. Gdyby się skończyło na słownym wyjaśnieniu drogi, a nie na praktycznej pomocy, to jeszcze chwila, a konieczna byłaby zawodowa pomoc medyczna.

Podobnie w przykładzie z Indii. Kobieta skończyłaby na ulicy, gdyby w szpitalu nie zjawili się dwaj krótkofalowcy, którzy ustalili jej miejsce pochodzenia setki kilometrów od wielkiego miasta, dzięki radiu amatorskiemu… O tym pisano w indyjskiej gazecie. Zauważcie, że ci dwaj goście mieli na sobie jaskrawe koszulki i wyglądają dokładnie tak, jakby się na Łosia wybierali!

Kiedy nauczymy się rzeczy małych, przydatnych w swojej społeczności, to będziemy gotowi do rzeczy wielkich. W poważnych zdarzeniach wystarczy zawiadomić służby publiczne. W poważnych zdarzeniach EmCom może wspomagać służby publiczne. Ktoś musi takie zdarzenie najpierw zauważyć i wiedzieć, kogo i w jaki sposób zawiadomić

W podręcznikach łączności kryzysowej często piszą: …zawiadom pogotowie. No, dobrze, w życiu nie dzwoniłem na pogotowie. Co mam powiedzieć? Jakich informacji ode mnie oczekują? Ha, właśnie, bądź gotów! Naucz się tego, naucz się struktury dialogu radiowego czy telefonicznego.

W każdej służbie (niektórych mierzi wyrażenie „służba amatorska”, które przyszło z angielskiego: Amateur Radio Service) najpierw i nieustannie dokonuje się analizy ryzyka.

Skoro nie grozi nam chwilowo ani woda stuletnia, ani trzęsienie ziemi, to, co nam grozi dzisiaj w naszym sąsiedztwie i naszej okolicy?

Wypadki drogowe, nieszczęśliwe wypadki, napady, chuligaństwo, akty wandalizmu, złodziejstwo, przemoc wobec dzieci i osób starszych, zagubienie się dziecka, porwanie dziecka lub ucieczka dziecka z domu... Gdzie należy się tego spodziewać? W okolicy węzłów komunikacyjnych, dworców, rynku miejskiego, atrakcji turystycznych i rozrywkowych oraz miejsc, w których gromadzą się turyści i obcokrajowcy… Tworzy się mapy tzw. gorących miejsc, gdzie dochodzi najczęściej do tego typu zdarzeń. Poznaje się swój teren, rozpoznaje miejsca, gdzie mogą się ukryć przestępcy lub zagubione dzieci. Tu może przydać się EmCom już dzisiaj, zanim przypłynie wielka woda.

Sama obecność gościa w odblaskowym stroju i z radiem na piersi ma wielki skutek, o czym się przekonałem kilkakrotnie. Po pierwsze, ludzie czują się bezpiecznie. Zwracają się o pomoc, ponieważ ubiór wzbudza zaufanie. Sami też podchodzą i informują o zauważonych zdarzeniach, podejrzeniach czy nieprawidłowościach.

Sama obecność gościa w odblaskowym stroju i z radiem na piersi każe złodziejom i bandytom zastanowić się, czy warto ryzykować, skoro ten facet może w każdej chwili wezwać pomoc…

To jest wyłożenie na talerzu tego, co się kryje za dwoma zdawałoby się drobnymi przykładami, o których pisałem wcześniej.

Obrazek
_________________
73, Henryk SP9JPA
Blog SP9JPA: http://sp9jpa.blogspot.com/
"Enigma" in Amateur Radio: https://enigmainamateurradio.blogspot.com/
Blog St. Maximilian: http://stmaximiliansp3rn.blogspot.com
  
sp5it
26.03.2020 21:17:24
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: KO02OI

Posty: 4931 #5441115
Od: 2009-12-28
    SP9JPA pisze:

    Sama obecność gościa w odblaskowym stroju i z radiem na piersi każe złodziejom i bandytom zastanowić się, czy warto ryzykować, skoro ten facet może w każdej chwili wezwać pomoc…
To jest pierwszy typ do potraktowania gazrurką, potem można działać.
M
_________________
You can't have too many antennas...
I love the Catholic Church, it's easier to identify the paedophiles when they have a uniform.,
Obrazek
  
sq9jye
26.03.2020 21:22:18
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Posty: 388 #5441118
Od: 2011-3-25


Ilość edycji wpisu: 1
    sq6ade pisze:

      SQ9APD pisze:

      Łukaszu, ale jaka miałaby być rola EmCommu podczas obecnej sytuacji? Czy siadła gdzieś łączność? Nadal nie widzę związku, EmComm to nie służba medyczna!!! A lokalnie sąsiadowi powinien pomagać każdy.


    Moim zdaniem okazja* dla "ratowników" radiowych nie zdaży się prędko bo służby którym płacą za pracę mają sprzęt za gruby hajs przygotowany na kryzys.

    *)
    Okazja pomocy "statutowej" (mamy radyjka itd.).

    Natomiast jest potencjał (prężenie muskułów w uniformach) aby się gdzieś pokazać jako wolontariat w tym wyjątkowym czasie . Z tymi polarkami ,czapkami ,naklejkami i co tam jeszcze narobiono aby się oznaczyć.


Rozbawiłeś mnie teraz do łez.
Na siłę próbujesz ciągnąć ten temat i dolewasz "oliwy do ognia".
Słuchaj, nie kwestionuję tylko tego że służby mają sprzęt za "gruby hajs", ale musisz wiedzieć że cały ten system jest tak mocny jak jego najsłabszy element.
Bardzo często tym najsłabszym elementem jest jakieś łącze internetowe np. podwójny dywersyfikowany LTE bo brakło kilka tysięcy na światło lub światło miało być dopiero jutro a uruchomić trzeba było dziś.
Wiesz ile Multikomów i TRXów pracuje na takich łączach ?
Zobacz co się teraz dzieje, kupa ludzi pracuje zdalnie dochodzi szkoła i już w bardzo wielu regionach kraju sieci komórkowe przestają zapewniać dostęp do internetu.
Czy wiele brakuje do prawdziwego testu ?
Zasilanie awaryjne to oddzielny temat który też ma wpływ na łączność i jej skuteczność.
Krótkofalowiec ma sprzęt w domu i teoretycznie może prowadzić łączności na terenie całego kraju w razie potrzeby jest do dyspozycji za darmo !
Uruchomienie łączności niezawodnej dla służby profesjonalnej na terenie całego kraju kosztuje miliony i trwa.
Nie wspomnę już o aspekcie wynikającym z wiedzy i świadomości dostępnych możliwości sprzętu oraz zakresów częstotliwości, służby niejednokrotnie nie mają o tym zielonego pojęcia i nie ma się co dziwić bo to nie ich bajka.
Pozdrawiam wszystkich z otwartym umysłem i pełnych pasji
  
Electra06.04.2020 16:02:56
poziom 5

oczka
  
SQ6GPX
26.03.2020 21:23:16
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 37 #5441120
Od: 2017-9-15
    SQ9APD pisze:

    Łukaszu, ale jaka miałaby być rola EmCommu podczas obecnej sytuacji?


W pierwszym akapicie zawarłem, choć nie wprost, że to nie jest sytuacja kryzysowa dla emcomu i nie ma o czym gadać.

Potencjał, możliwości, opcje... to tylko wypełnienie szczelin pomiędzy brukiem zwanym dobrymi chęciami, a wiadomo co nim wyłożone.

Dodam tylko, że chyba większość radioamatorów przypadkowo trenuje umiejętności potrzebne do pracy w sytuacjach kryzysowych - praca w zawodach, trudnych warunkach radiowych czy terenowych, budowa prostych anten etc. I nie ma potrzeby tego jakoś specjalnie nazywać czy ubierać, bo robi się jakaś parodia nie odporna nawet na prowokacje, choć SQ6ADE zapytał dość rzeczowo. Tak jak by zapytał człowiek z zewnątrz. Prowokacji w tym tyle, że to przecież też radioamator i wie jak jest.

Współpracowałem w kilkunastu przypadkach z osobami które miały przerost ambicji, przebierania się w stroje które w żaden sposób nie odzwierciedlały ich umiejętności czy kompetencji. Momentami robiło się naprawdę niebezpiecznie. Nie szata zdobi... ok, nie uciekam w metafory, ale liczę na głębsze zrozumienie.

PS. Uprzejmie donoszę, że UKE pracuje mimo kryzysu dość sprawnie. Wczoraj doszło do mnie nowe pozwolenie radiowe. Znów jestem jednym z Was. Konspiracyjny kryptonim wywoławczy bez zmian. ,)




_________________
Łukasz
  
SQ9APD
26.03.2020 21:50:54
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków, KO 00 AB

Posty: 1582 #5441131
Od: 2008-3-17


Ilość edycji wpisu: 1
Ale to równie dobrze można by się zapytać dlaczego Polski Klub UKF nic nie robi, dlaczego PZK nic nie robi...? Bo nie są służbą ratunkową. To że kilku gości na kilka setek w EC ma uprawnienia ratownika to jeszcze nic nie oznacza i do niczego nie obliguje pozostałych. A myśmy się przyczepili EmComm'u. To co zrobił kolega eskortując turystów, to wynikało z ludzkiego odruchu a nie statutu samego EmComm'u.
_________________
Pozdrawiam
Manager SOTA SP
nasłuch: USB 144.300MHz
kontakt: sota.poland(at)gmail.com
  
SQ6GPX
26.03.2020 22:15:13
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 37 #5441137
Od: 2017-9-15
    SP9JPA pisze:



    Angielskim odpowiednikiem polskiego, harcerskiego pozdrowienia Czuwaj! jest Be Prepared czyli „bądź gotów, przygotuj się na to, co się może zdarzyć”.

    W każdej służbie (niektórych mierzi wyrażenie „służba amatorska”, które przyszło z angielskiego: Amateur Radio Service) najpierw i nieustannie dokonuje się analizy ryzyka.


Ciekawa retoryka, ale mnie okropnie mierzi takie tłumaczenie rzeczywistości na angielski. Kiedyś zawalano mi umysł rusycyzmami a teraz pierze angielskim.

wikipedia:
Służba
(1.1) osoby wynajęte do służenia lub zobowiązane do tego (np. z powodu pochodzenia)
(1.2) służenie komuś
(1.3) instytucja powołana do wykonywania pewnej czynności na rzecz społeczeństwa, także praca, dyżur w takiej instytucji
(1.4) działanie dla jakiejś idei

Moja zabawa radiem w żaden sposób nie oscyluje z żadnym z tych punktów definicji wyrazu służba, oraz nie zauważam w zbiorowości aby tak było.
"Service" to też naprawa. Może o lutowanie radyjek w tym lengłiczu chodzi...

Emcom do pilnowania porządku na dworcach... litości. Nie wiem czy śmiać się, czy płakać. Zdrowia w każdym razie autorowi życzę w tych trudnych czasach.
Czuwaj! czy coś...




_________________
Łukasz
  
sp8mrd
26.03.2020 22:30:47
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)



Grupa: Użytkownik

QTH: KO00XC

Posty: 2771 #5441142
Od: 2010-2-2
    SP9JPA pisze:

    W tych strukturach niewielu wie, co mogą robić już teraz, kiedy jeszcze nie ma owej wielkiej wody na horyzoncie. Więc niewiele robią. Ponadto prezesi i działacze zakładają też błędnie, że w chwili kryzysu padnie cała łączność zawodowa i publiczna i tylko amatorzy będą mieć swoje radyjka (do czasu aż padnie akumulator lub skończy się paliwo w agregacie czy w samochodzie). Otóż, nie padnie…
Chciałbym bardzo, abyś miał rację i nigdy profesjonalne służby nie miały problemów, aby nic padło.

Jednak aktualnie na przykładzie profesjonalnego szkolnictwa, które od wczoraj ma obowiązek prowadzić zdalne nauczanie dla setek tysięcy uczniów, Twoja teoria nie sprawdza się.
Serwery profesjonalnych firm nie są przygotowane na taki zalew użytkowników!
Nawet te, które oferuje Microsoft, Google i setki innych, mniejszych usługodawców portali, platform edukacyjnych.
Mam nadzieję, że z upływem dni sytuacja się poprawi.
Internet też uczy pokory, ale dzięki sile synergii milionów ludzi, uczy się szybciej niż dawniej uczono się np. przez radio w Australii.
Czas pokaże czy weekend przerwy od zajęć szkolnych on-line wystarczy na te trudności obserwowane w skali światowej.

Zakładasz, że w sytuacji kryzysu (np. wielkiej wody) od razu cała Polska będzie pod wodą i nawet amatorzy: "będą mieć swoje radyjka (do czasu aż padnie akumulator lub skończy się paliwo w agregacie czy w samochodzie".
Myślę, że to nieporozumienie (choć lodowce topnieją).
Jest to błędna teza powtarzana od lat.
Jak pokazują historyczne wydarzenia, nie tylko powodzie 1997, 2010 i nie tylko w Polsce, kiedy w jednych miejscach jest brak zasilania w innych jeszcze jest i może być nadal łączność kontynuowana.
A do miejsc bez prądu można przerzucić osoby ze sprzętem.
To taka drobna, a bardzo ważna moim zdaniem, poprawka Twojego wpisu.
Napisana także z praktyki tygodnia pracy (24/7), utrzymywania łączności przez krótkofalowców, ze sztabu wojewody opolskiego i z terenów zalanych w 1997 r.
    SP9JPA pisze:

    Co można robić w EmCom już dzisiaj? Można działać lokalnie.

Tak, zdecydowanie z tym się zgadzam i dziękuję za całą resztę cennego wpisu.
_________________
73, Piotr SP8MRD ex SP6MRD, nadal SP22107-OP
stacja klubowa SP8POP / SO90LKK, dawniej kluby SP6KKE, SP6KGN, SKK AZS SP6KBR WSP w Opolu
(mąż pierwszej i jednej żony, tato trójki dzieci, opiekun sznaucera... :-)
-----------------------------------------------------------------------------------------
Ku refleksji: Póki żyjemy nigdy nie jest zbyt późno, aby się zmienić...
https://www.qrz.com/db/k2ptl - William B Rhetts K2PTL
https://www.youtube.com/watch?v=Nfw7fFomWkw&t=720s - Dwa rodzaje katolików
https://www.youtube.com/watch?v=PawDzqGCIsc#t=1380 - Wyrwani z niewoli
  
SP9JPA
27.03.2020 08:56:18
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków

Posty: 1087 #5441202
Od: 2010-10-7


Ilość edycji wpisu: 4
Odpowiem tylko raz ludziom, którzy w tym temacie zachowują się po prostu niegodnie.
Zwykle nie biorę udziału w pyskówkach, ale niektórzy nie powinni tu mieć ostatniego słowa.

1. Są pewne kolory zarezerwowane dla odpowiednich służb...
Kłamstwo.
Firma produkująca "czekoladę z krową na górskiej łące" chciała zarezerwować typowy dla opakowania kolor tylko dla siebie.
Przegrała w sądzie z kretesem.

2. To jest pierwszy typ do potraktowania gazrurką, potem można działać...
To jest wpis obelżywy. Powinieneś wiedzieć, że w trakcie szkolenia EmCom ratownik dowiaduje się,
że w każdej sytuacji ma obowiązek zadbać najpierw o własne bezpieczeństwo (bo inaczej nie będzie nikomu przydatny),
a następnie o bezpieczeństwo swojej rodziny i bliskich, a potem o bezpieczeństwo innych osób.
Nie słyszałeś o tym? Szkoda...

3. mnie okropnie mierzi takie tłumaczenie rzeczywistości na angielski...
Akuratnie jest odwrotnie, ale mniejsza z tym...
Niedawno pewien polityk krzyczał: "Nie będą nam tu w obcych językach narzucali..."
Przypominam, że Polska nadal należy do NATO i UE. "Obce" języki mają takie same prawa w Polsce, jak język polski.
O tym, co znaczy wyraz "służba" pisałem w innym temacie na Forum i nie zamierzam do tego wracać.
W niektórych polskich miejscowościach i miejscach w sezonie jest co najmniej tylu obcokrajowców, co Polaków.
Krótkofalowiec, którego mierzi wyraz "służba amatorska" powinien się zapoznać z Regulaminem Radiokomunikacyjnym i stroną UKE.
Nie czytałeś tego? Szkoda...

_________________
73, Henryk SP9JPA
Blog SP9JPA: http://sp9jpa.blogspot.com/
"Enigma" in Amateur Radio: https://enigmainamateurradio.blogspot.com/
Blog St. Maximilian: http://stmaximiliansp3rn.blogspot.com
  
SQ6GPX
27.03.2020 11:57:04
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 37 #5441239
Od: 2017-9-15
    SP9JPA pisze:

    Odpowiem tylko raz ludziom, którzy w tym temacie zachowują się po prostu niegodnie.
    Zwykle nie biorę udziału w pyskówkach, ale niektórzy nie powinni tu mieć ostatniego słowa.



Ogrzewam się w blasku Twej mądrości...

_________________
Łukasz
  
SQ9APD
27.03.2020 22:48:14
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: Kraków, KO 00 AB

Posty: 1582 #5441473
Od: 2008-3-17
    SP9JPA pisze:

    Powinieneś wiedzieć, że w trakcie szkolenia EmCom ratownik dowiaduje się...

To ilu jest w EmComm ratowników? I co z pozostałymi członkami EmComm nie będącymi ratownikami? Czy wreszcie dotrze do po niektórych, że EmComm to nie służba ratunkowa ?!
_________________
Pozdrawiam
Manager SOTA SP
nasłuch: USB 144.300MHz
kontakt: sota.poland(at)gmail.com
  
SQ6GPX
28.03.2020 08:37:33
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 37 #5441547
Od: 2017-9-15
    SQ9APD pisze:

      SP9JPA pisze:

      Powinieneś wiedzieć, że w trakcie szkolenia EmCom ratownik dowiaduje się...

    To ilu jest w EmComm ratowników? I co z pozostałymi członkami EmComm nie będącymi ratownikami? Czy wreszcie dotrze do po niektórych, że EmComm to nie służba ratunkowa ?!


Pofilozofuje sobie, mogę? Pewnie nie, ale sobie pozwolę. Dostrzegam pewną regułę niemal od samego początku mojego obcowania z półswiatkiem radioamatorów. Ona też jest przyczyną nazywania rzeczy kompletnie nie po imieniu. Emcom to nie ratownicy, ale też biorący udział w zawodach radiowych to nie sportowcy, elektronicy/radiotechnicy to nie naukowcy, prezesi organizacji radioamatorskich to nie szefowie, kierownicy radiostacji klubowych to nie nauczyciele itd. Przepraszam wszystkie te jednostki których akurat profesja zbiegła się z działalnością w ramach radiowego hobby.

To dlatego napiętnuję wyraz służba, nie z powodu braku umiejętności czytania czy nieznajomości przepisów. Tylko przekazania pewnego dystansu do swoich działań. Brak tego dystansu powoduje infantylne napięcia i sypanie sobie piaskiem po oczach.

Niestety frustratów też w półświatku nie brakuje. Różnej maści. Dziwi mnie to, bo znam kilka innych środowisk hobbystycznych i takich zjawisk nie obserwuje. Przychodzę sobie tu na forum i wiedzy technicznej czy operatorskiej jak na lekarstwo. Zamiast tego setki docinek, bluzgów. Jako, że nie mam natury ponuraka, też próbowałem tu pobawić się słowem, cynizmem i zaniedbaniem, ale znów odbijałem się od typów napiętych jak plandeka w żuku. I za chwilę jestem podgryzany przez "specjalistę" w dziedzinie którą sam sobie wymyślił i przypiął tytuł profesora.

Dlatego Was w życiu zwyczajnie unikam. Każde spotkanie bowiem wyglądało, jakbym obcował z patologią: "kogo znasz", "komu kibicujesz" i ploty. Nie, nie wszyscy tacy są. W miejscu pracy spotykam kolegę który obciąża mnie nowinkami jakie poskładał czy uruchomił i nie zajmujemy się plotami czy organizacjami. Ja lubię radio i on lubi radio. Jakie to proste, że aż romantyczne.

Zawsze jednak znajdzie się jakiś pajac. Tak, pajac. Który będzie emcom nazywał ratownikami. Zawsze znajdzie się drugi pajac, już wewnątrz organizacji, który siebie będzie nazywał ratownikiem. I to oni nadadzą temu ton. Normalność się nie przebija.

Panowie, nie jesteśmy kolegami. Nie jesteśmy też służbą w definicji tego słowa czy tłumaczeniu na suahili. Per Ty zwracamy się przez radio dla łatwiejszej komunikacji a nie z powodu braterstwa broni przy strojeniu anten. W internetach nie muszę się podpisywać znakiem, bo on nie do tego służy. A ten który miał złamaną nogę - nie staje się ortopedą.

Siedzimy w domach, to sobie pogadajmy. Dziwne, bo myślałem, że radioamatorzy lubią gadać. Godzinami i o niczym. No ale widzicie... gadać. Pisać i czytać już mniej. Siedzimy w domach a na przemiennikach pustawo jakoś. Czemu nie gadamy? Uprzedzam jednak, że ten mój post nie ma większego sensu posiekany na zdania. To tez taka reguła gaduł radiowych, że dostali nowe narzędzie zwane internetem, gdzie można komuś posiekać wypowiedź, przeinaczyć i piać po horyzont o swej elokwencji, lub też publikować jak wielkie portale i pisać jedyną, niepokalaną gówno-prawdę. Niestety wielu z Was, miast gadać przez radio siedzi i czyta "mondrości internetu" z biblijną atencją. Kogo przyłapałem w tej chwili? wesoły

Kawa wypita. Radio na 20m słucha porannej propagacji, drugie szumi nośną nadajnika SR6W i panią która cierpliwie te nośne wita. Jak komuś w Wałbrzychu trzeba zakupy podrzucić, to proszę wołać. Nawet jak trzeba flaszkę do piwnicy podrzucić to dyskrecję zapewniam brakiem odblasków i szarym, cywilnym samochodem. wesoły

Czuwaj! czy coś...
_________________
Łukasz
  
sp9eno
28.03.2020 17:33:27
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Gliwice n/Kłodnicą

Posty: 1060 #5441715
Od: 2010-4-9
    SP9JPA pisze:

    Odpowiem tylko raz ludziom, którzy w tym temacie zachowują się po prostu niegodnie.
    Zwykle nie biorę udziału w pyskówkach, ale niektórzy nie powinni tu mieć ostatniego słowa.

    1. Są pewne kolory zarezerwowane dla odpowiednich służb...
    Kłamstwo.
    Firma produkująca "czekoladę z krową na górskiej łące" chciała zarezerwować typowy dla opakowania kolor tylko dla siebie.
    Przegrała w sądzie z kretesem.

    2. To jest pierwszy typ do potraktowania gazrurką, potem można działać...
    To jest wpis obelżywy. Powinieneś wiedzieć, że w trakcie szkolenia EmCom ratownik dowiaduje się,
    że w każdej sytuacji ma obowiązek zadbać najpierw o własne bezpieczeństwo (bo inaczej nie będzie nikomu przydatny),
    a następnie o bezpieczeństwo swojej rodziny i bliskich, a potem o bezpieczeństwo innych osób.
    Nie słyszałeś o tym? Szkoda...

    3. mnie okropnie mierzi takie tłumaczenie rzeczywistości na angielski...
    Akuratnie jest odwrotnie, ale mniejsza z tym...
    Niedawno pewien polityk krzyczał: "Nie będą nam tu w obcych językach narzucali..."
    Przypominam, że Polska nadal należy do NATO i UE. "Obce" języki mają takie same prawa w Polsce, jak język polski.
    O tym, co znaczy wyraz "służba" pisałem w innym temacie na Forum i nie zamierzam do tego wracać.
    W niektórych polskich miejscowościach i miejscach w sezonie jest co najmniej tylu obcokrajowców, co Polaków.
    Krótkofalowiec, którego mierzi wyraz "służba amatorska" powinien się zapoznać z Regulaminem Radiokomunikacyjnym i stroną UKE.
    Nie czytałeś tego? Szkoda...


Pewnie Cię to Heniu nie ucieszy, ale podpisuję się pod obydwoma Twoimi listami.

Andrzej eno

_________________
OT50 PZK Gliwice
http://sp9pdf.polsl.pl/
  
Electra06.04.2020 16:02:56
poziom 5

oczka

Przejdz do góry strony<<<Strona: 4 / 7>>>    strony: 123[4]567

  << Pierwsza     < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » MEGA KRYZYS. GDZIE SĄ ZADEKLAROWANI SPOŁECZNICY DASR MASR I INNE

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe forum | sklepy | opinie, testy, oceny