NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » INNE » KTO SŁUCHAŁ, LUB SŁUCHA NADAL - RADIO CAROLINE - RADIO LUXEMBOURG – LUXY (FREE RADIO LUXEMBOURG)

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 3>>>    strony: [1]23

Kto słuchał, lub słucha nadal - Radio Caroline - Radio Luxembourg – LUXY (Free Radio Luxembourg)

  
SQ8PIW
22.02.2019 06:05:41
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: KO11ev49AQ

Posty: 1069 #2640300
Od: 2011-2-18
Taaa, kołchoźnik rozpoczynał ,, pracę" pianiem koguta i polonezem, bodajże o 6 rano. W sobotę o 19:00 ,,Wędrówki muzyczne po kraju", w niedzielę o 15:00 ,,W Jezioranach" . A ,,Matysiakowie" chyba jeszcze lecą na 1 PR.
Co do ,,Redio Laxemberg", to miałem takiego maluszka ,Eltra 50", wieczorem ustawiałem Luksemburg, kładłem na poduszkę i tak pitoliło całą noc.
_________________
Lepiej, siedzieć pod lipą i pisać,
niż pisać lipę i.... siedzieć.

Val de Mar
(ośmiopak)
  
Electra24.06.2019 14:03:54
poziom 5

oczka
  
SP4BF
22.02.2019 07:40:26
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: OLSZTYN KO03FS

Posty: 2388 #2640313
Od: 2007-11-26
A radio luxemburg jeszcze nadaje???
  
sp7iit
22.02.2019 08:00:05
poziom 5



Grupa: Użytkownik

QTH: Krzysztof Kielce

Posty: 643 #2640318
Od: 2008-11-17
RL słuchałem w 1974 na Lambda 2 a w 1978/80 na Amur 2 i R155. Czasami odpalałem R311 lub R250M
_________________
http://sp7iit.cba.pl
http://sp7iit.wixsite.com/krzysztof
https://www.qrz.com/db/SP7IIT

  
sp9nrb
22.02.2019 08:08:08
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1265 #2640322
Od: 2017-7-11
Stasiek czy ty całe życie miałeś pod górkę? Kołchoźnik czyli radiofonia przewodowa w niektórych krajach działa do dziś jako głosowa sygnalizacja o zagrożeniach (Słowacja). Była tania, głośnik z transformatorem z odczepami oraz przełącznikiem. Obudowa pierwszego materiał gipsopodobny a po wymianie (ingerencja małych rączek w transformator) drewniana. Zresztą w akademikach system ten działał jeszcze długie lata. Do tego radio Mazurek lub Pionier obowiązkowo z psem aby miał kto podglądaczom i donosicielom życie utrudnić. U dziadka dwie stacje Watykan Msza oraz RWE aktualny czas i wiadomości. Chyba to były najbardziej znienawidzone stacje przez rządzących duchem i ciałem. Chyba z tamtych czasów wywodzi się nienawiść rządzących do fal średnich i krótkich (tak jak teraz do internetu). A z tamtych czasów, większość szanowała Polskę bo po polsku nadawały Głos Ameryki, BBC, RWE, Niemiecka Fala, Radio Kolonia?, Radio Praga, Radio Albania, Radio Moskwa, Radio Chiny. Oj wtedy można było być nasłuchowcem. I w dobie kłopotów antenowych antena - spirala na sznurku. Można było rozwiesić w dowolnych warunkach.
_________________
Bardziej przykre od cytowanej stopki poniżej, jest to, że są osoby, które pobierały korepetycje a teraz chcą być gwiazdami forum.

Twierdzenie pedagoga sp9nrb: dzieci pobierające korepetycje to downy.
sp9nrb, możesz kasować swoje posty, ale internet nie zapomina hamstwa :)
http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=3538&temat=489204&nr_str=10
  
EI2KK
22.02.2019 09:00:11
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1400 #2640336
Od: 2012-8-7


Ilość edycji wpisu: 1
    SQ8PIW pisze:

    w niedzielę o 15:00 W Jezioranach .


'Jeziorany' miały swoją grupę odbiorców, jak to artysta o nich śpiewał:

Jeziorany w niedzielę, w dzień powszedni cardiamid.

Teraz łatwo pisać o 'znienawidzonych' audycjach, ale wtedy np. taki Fogg był na topie.
A jak czasem puścili Edytkę z jej Non, je ne regrette rien to pół SP razem z jią śpiewało, chociaż mało kto wiedział o czym śpiewa. To już temat na inne zagadnienie, jak to się zagraniczne piosenki wszystkim podobały, bo zagraniczne, a mało kto wiedział jak płytkie i banalne były teksty tych przebojów... no a potem to już jazz się wdarł i muzyki się słuchało w lokalach, pamietam że jeszcze na początku lat 80tych na południu Polski niektóre lokale urządzały 'fajfy'.

Nie, nie tęskno k do tamtych czasów, ani trochę.
_________________
DMR TG 2600 (2720126)
Obrazek
  
SP2LIG
22.02.2019 09:01:32
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 12158 #2640338
Od: 2009-3-16
Temat radia Caroline i Luxembourg był na forum już wielokrotnie poruszany, nic nowego.
Natomiast kołchoznik poznałem raz w życiu jak byłem chłopcem u ciotki w Toruniu, szczekał całą noc na okrągło.
Domownikom to nie przeszkadzało.
_____________
Greg SP2LIG
  
SP4BF
22.02.2019 09:38:45
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: OLSZTYN KO03FS

Posty: 2388 #2640354
Od: 2007-11-26
Raczej chodziło mi o to czy radio luxemburg nadaje radiowo a nie chodziło mi o plastikową transmisje w necie.
  
SP6DVP
22.02.2019 10:11:56
poziom 4



Grupa: Użytkownik

QTH: OPOLE

Posty: 333 #2640370
Od: 2011-1-10
    SP95094KA pisze:

    Był temat o tych stacjach broadcastingowych, ale!

    Były tylko historyczne wspominki.
    Mnie tym razem chodziło o to, że kto raz, za młodu, połknął bakcyla z "TĄ" muzyką - ten zawsze będzie jej słuchał.
    Obydwie stacje, nie tylko te, przestały w pewnym momencie nadawać, używając tradycyjnych nadajników.
    Obecnie te stacje można słuchać w każdym miejscu, mając do dyspozycji "smarkfona"
    Mamy więc wszystko w jednym:
    -telefon
    -stały dostęp do internetu
    - powiadamiania o sytuacjach kryzysowych
    - o propagacji
    - radia internetowe
    - nawet namiastkę łączności - HamSphere
    Nie wspomnę o dostępie przez internet do tak wielu usług, że zliczyć, wymienić trudno.

    A przy okazji.
    Kto kiedyś słuchał Radio Gdynia?
    Połączenia telefoniczne rodzin tych co na morzu - via radio i statek.
    Lub pogaduch przez radiostacje pomiędzy tymi, co mieli do nich dostęp, do tych radiostacji na statkach mieli dostęp.



tak moja przygoda z krótkofalarstwem zaczęła się od nasłuchów na odbiorniku STOLICA , SZAROTKA i PIONIER.
W 1964 przy słuchaniu na krótkich natknąłem się właśnie na :
,,tu stacja brzegowa Gdynia Radio podajemy wywołanie dla dostrojenia odbiorników''
drugą stacją , którą podsłuchiwałem to - Szczecin Radio - tam głównie były rozmowy armatora ze swoimi statkami na morzach
gdzie dokonywano połowów ryb , zdarzały się też rozmowy rybaków ze swoimi rodzinami. Wszystko oczywiście emisją AM - a anteny używałem drut długości ponad 40 metrów. Po kilku miesiącach słuchania natknąłem się na rozmowy krótkofalowców z Opola , SP6KBR , SP6BFR , SP6AOI , SP6KEX , SP6PJQ - to były czasy ...
  
SP4BF
22.02.2019 10:25:48
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Grupa: Użytkownik

QTH: OLSZTYN KO03FS

Posty: 2388 #2640374
Od: 2007-11-26
Fajnie się to czyta co koledzy wspominacie. Ja przed 2000rokiem słuchałem rozgłośni radiowych na falach krótkich za pomocą pięknie wyglądającego o zmroku polskiego amplitunera Merkury. Teraz też nieraz słucham ale już na swoich TRX`ach.
  
SP5WA
22.02.2019 11:26:13
poziom 6



Grupa: Użytkownik

QTH: Warszawa_Wesoła

Posty: 1014 #2640396
Od: 2012-7-2
"Kołchoźnik" kojarzy się wszystkim z radiofonia przewodową a w domyśle z propagandą socrealizmu.
Ja znam pozytywne zastosowanie "kołchoźnika". Bardzo krótkofalarskie.
W oryginalnej obudowie i z oryginalnym głośnikiem został wbudowany generator m.cz. oczywiście na lampie. Wyglądał bardzo "profesionalnie". Całość podłączona była jednym kablem do sieci a drugim do klucza sztorcowego.
Efekt był wiadomy. Na kursie w klubie SP8KAF nauczyliśmy się telegrafii. A.D. 1966.


_________________


--

73 es good DX,
Bogdan, SP5WA (ex.SP5CPR/5N3CPR)

mailto:bogdan@sp5wa.info
http://www.qrz.com/db/SP5WA
...........
"You can never have too many antennas"


Obrazek



  
sp9nrb
22.02.2019 13:24:22
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1265 #2640432
Od: 2017-7-11
    SP95094KA pisze:

    Był temat o tych stacjach broadcastingowych, ale!

    Były tylko historyczne wspominki.
    Mnie tym razem chodziło o to, że kto raz, za młodu, połknął bakcyla z "TĄ" muzyką - ten zawsze będzie jej słuchał.
    Obydwie stacje, nie tylko te, przestały w pewnym momencie nadawać, używając tradycyjnych nadajników.
    Obecnie te stacje można słuchać w każdym miejscu, mając do dyspozycji "smarkfona"
    Mamy więc wszystko w jednym:
    -telefon
    -stały dostęp do internetu
    - powiadamiania o sytuacjach kryzysowych
    - o propagacji
    - radia internetowe
    - nawet namiastkę łączności - HamSphere
    Nie wspomnę o dostępie przez internet do tak wielu usług, że zliczyć, wymienić trudno.

    A przy okazji.
    Kto kiedyś słuchał Radio Gdynia?
    Połączenia telefoniczne rodzin tych co na morzu - via radio i statek.
    Lub pogaduch przez radiostacje pomiędzy tymi, co mieli do nich dostęp, do tych radiostacji na statkach mieli dostęp.


Tak bardzo dobrze na RBM-1.
_________________
Bardziej przykre od cytowanej stopki poniżej, jest to, że są osoby, które pobierały korepetycje a teraz chcą być gwiazdami forum.

Twierdzenie pedagoga sp9nrb: dzieci pobierające korepetycje to downy.
sp9nrb, możesz kasować swoje posty, ale internet nie zapomina hamstwa :)
http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=3538&temat=489204&nr_str=10
  
Electra24.06.2019 14:03:54
poziom 5

oczka
  
sp9nrb
22.02.2019 13:41:49
poziom 6

Grupa: Użytkownik

QTH: Tarnowskie Góry

Posty: 1265 #2640434
Od: 2017-7-11
    SP95094KA pisze:

      sp9nrb pisze:

      Stasiek czy ty całe życie miałeś pod górkę? Kołchoźnik czyli radiofonia przewodowa w niektórych krajach działa do dziś jako głosowa sygnalizacja o zagrożeniach (Słowacja). Była tania, głośnik z transformatorem z odczepami oraz przełącznikiem. Obudowa pierwszego materiał gipsopodobny a po wymianie (ingerencja małych rączek w transformator) drewniana. Zresztą w akademikach system ten działał jeszcze długie lata. Do tego radio Mazurek lub Pionier obowiązkowo z psem aby miał kto podglądaczom i donosicielom życie utrudnić. U dziadka dwie stacje Watykan Msza oraz RWE aktualny czas i wiadomości. Chyba to były najbardziej znienawidzone stacje przez rządzących duchem i ciałem. Chyba z tamtych czasów wywodzi się nienawiść rządzących do fal średnich i krótkich (tak jak teraz do internetu). A z tamtych czasów, większość szanowała Polskę bo po polsku nadawały Głos Ameryki, BBC, RWE, Niemiecka Fala, Radio Kolonia?, Radio Praga, Radio Albania, Radio Moskwa, Radio Chiny. Oj wtedy można było być nasłuchowcem. I w dobie kłopotów antenowych antena - spirala na sznurku. Można było rozwiesić w dowolnych warunkach.



    Wiesz, różnie bywało - w górach to zazwyczaj raz pod górkę, raz z górki. Bywało i po równym.

    A teraz ci powiem coś w co zapewne nie uwierzysz.

    GBWOP Gliwice - koszary w tych Gliwicach, rok 1972
    Blok II kompani odwodowej, sale żołnierskie I piętro - RWE słychać nie tylko przed blokiem, ale i na ulicy.
    Już po capstrzyku, przychodzi szef kompani, opluł jak zawsze lamperie i do podoficera dyżurnego nawija - czy wojsko musi tej szczekaczki tak głośno słuchać? Całe Gliwice słyszą tą szczekaczkę.

    Wiesz jak w WOPie działała łączność z granicy do strażnicy WOP? Pomiędzy strażnicami, pomiędzy batalionami, pomiędzy batalionami i brygadą?

    Wszystko po drutach!

    Każdy co po odprawie do służby, poszedł do tej służby, niósł ze sobą w pokrowcu na pasie głównym - mikrotelefon (słuchawka telefoniczna z mikrofonem, kabelkiem i dwiema żabkami. Wzdłuż granicy była linia telefoniczna "z odciągami" Druty do izolatorów na wysokości około 140 cm. Po podłączeniu się mikrotelefonem do drutów, na centralce u dyżurnego strażnica "spadała klapka" dyżurny odbierał info.
    Oczywiście były już wtedy radiotelefony typu Teleport. Używane bardzo sporadycznie, w górach, na strażnicach górskich, tym bardziej nieprzydatne i cholernie nieporęczne, ciężkie. Dla patrolu, który robił w ciągu służby w siedem godzin 30 km na swych platfusach, każdy kilogram ciążył, jeszcze trzeba było nieść Kałacha z magazynkiem 30 szt 7.62x39 mm Do tego pokrowiec z rakietnicą i nabojami, często lornetki, zwinięty i spięty trokami materac dmuchany, lub pałatka.

    Jeszcze wrócę do RWE
    Pamiętam doskonale noc 13/14 grudnia pamiętnego roku.
    Słuchałem RWE i nawijali o tysiącach internowanych na stadionach, których ZOMO polewa wodą.
    Jechałem rano do domu i z czystej ciekawości podjechałem pod stadion ROW Rybnik - cisza jak makiem zasiał - wysiadłem z mobila, podszedłem do bramy - ani ducha, nikogo. Te radiostacje podawały takie pierdy, że głowa mała. Szkoda było tracić słuch.

    I jeszcze wracając do łączności po drutach.
    Wojsko miało bardzo skuteczny system łączności drutowej.
    Po wojsku, najskuteczniejszy sposób łączności drutowej miała kolej, znając numery poszczególnych central, można się było dodzwonić i do Psiej Wólki, pod warunkiem, że były tam tory i jakaś stacyjka.
    Ale!
    Wystarczyła szadź, solidne wiatry i łączność diabli brali. OK? A jak dochodziło de zerwania łączności telefonicznej, spowodowane głupimi odpałami młodych debili?


Oj Stasiek znowu chcesz się pochwalić. Telefon kolejowy to miałem z domu ale przez centralę pośredniczącą. Jeden z kolegów z dowództwa tej brygady lub w pobliżu dowództwa był i jest krótkofalowcem. To był klub przy jakiejś kopalni. A kolejny kolega był tam ale jak brygada wyniosła się z Gliwic. Zastanawia mnie ten materac dmuchany, napisz coś więcej o nim. I ty nie kochasz szefa kompanii, który był dla was jak matka? Widać, że był za dobry dla was.
_________________
Bardziej przykre od cytowanej stopki poniżej, jest to, że są osoby, które pobierały korepetycje a teraz chcą być gwiazdami forum.

Twierdzenie pedagoga sp9nrb: dzieci pobierające korepetycje to downy.
sp9nrb, możesz kasować swoje posty, ale internet nie zapomina hamstwa :)
http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=3538&temat=489204&nr_str=10
  
EI2KK
22.02.2019 14:04:44
poziom 6



Grupa: Użytkownik

Posty: 1400 #2640439
Od: 2012-8-7
    SP95094KA pisze:


    Wszystko po drutach!

    Każdy co po odprawie do służby, poszedł do tej służby, niósł ze sobą w pokrowcu na pasie głównym - mikrotelefon (słuchawka telefoniczna z mikrofonem, kabelkiem i dwiema żabkami. Wzdłuż granicy była linia telefoniczna "z odciągami" Druty do izolatorów na wysokości około 140 cm. Po podłączeniu się mikrotelefonem do drutów, na centralce u dyżurnego strażnica "spadała klapka" dyżurny odbierał info.


Czekaj, bo się pogubiłem... i z tego mikrotelefonu co miał przy pasie, to drutem szło do Radio Caroline, do Radio Luxembourg, czy też do LUXY (Free Radio Luxembourg)?
_________________
DMR TG 2600 (2720126)
Obrazek
  
SP8ILF
22.02.2019 14:12:02
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: HR08

Posty: 576 #2640441
Od: 2011-10-23
Kołchoźnik na początku lat sześćdziesiątych był namiastką radia . Na poczcie stał wzmacniacz liniowy o mocy ok. 1 kw i po kilku wsiach rozciągnięta była linia po słupach energetycznych Retransmitowany był przez 24 h program II polskiego radia . A kołchoźnik , skrzynka , głośnik 2w 4ohm , trafo głośnikowe z odczepami na pierwotnym , przez co przełącznikiem regulowało się głośność . Z rzadka przy jakichś kataklizmach nadawane były z poczty przez ówczesne władze komunikaty do mieszkańców pomysł
_________________
SP8ILF Marian Roman
Wszyscy młodzi, piękni i mądrzy za lat 50-siąt będziecie starzy , pomarszczeni , łysi i psu na budę Wasza dzisiejsza wiedza . Pamiętajcie !!! I błagam piszcie jeśli macie coś konkretnego do powiedzenia, jeśli nie to włóżcie palec w ... a nie stukajcie w klawiaturę !!! 73 mni dx
  
SP2LIG
22.02.2019 15:55:53
moc !!!
wydawało się ze wiecej już sie nie da ale jednak !



Grupa: Użytkownik

QTH: GDYNIA

Posty: 12158 #2640467
Od: 2009-3-16
Stasiu.

Cyt "A przy okazji.
Kto kiedyś słuchał Radio Gdynia?
Połączenia telefoniczne rodzin tych co na morzu - via radio i statek.
Lub pogaduch przez radiostacje pomiędzy tymi, co mieli do nich dostęp, do tych radiostacji na statkach mieli dostęp."koniec cytatu.

Ten temat też był wielokrotnie tu na forum poruszany.
Ci co mieli cokolwiek do powiedzenia w tym temacie to już się wypowiedzieli, szczury lądowe to mogli nasłuchać się co najwyżej "morskich opowieści", mało ciekawych. Oni na bank nic ciekawego nie powiedzą bo nie mają stosownej wiedzy.
______________
Greg SP2LIG

  
SP5MJJ
22.02.2019 16:29:58
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 161 #2640474
Od: 2010-11-8
Jeśli chodzi o "kołchoźnik" mam dwa wspomnienia. Pierwsze: Tę radiofonie spotkałem jako dzieciak we wsi Windyki koło Mławy. Tam mieszkańcy tej wsi wykorzystywali tę instalację jako swoisty telefon.Wystarczyło bardzo mocno wrzasnąć do głośnik i na tle transmisji w całej wsi (u tych którzy mieli włączone głośniki) słyszało się cicho, bo cicho to wołanie i można się było dogadać. Szczególnie, że były gospodarstwa położone około kilometra od "centrum"miejscowości. Drugie wspomnienie już ze Zgierza,gdzie była też taka instalacja działająca a moi rodzice przeprowadzali remont domu. Coby gadaczka nie przeszkadzała "zainstalowali" ją na jednej ze śliwek, które rosły na podwórku. Gadaczka działała nieprzerwanie 24 na dobę nikomu nie przeszkadzając, aż pewnego dnia zniknęła choć jej głos był słyszalny. Wszyscy rzucili się na jej poszukiwanie i okazało się, że wnocy był dość silny wiatr i gadaczka spadła z drzewa wprost do beczki z wodą, która akurat stała pod drzewem. Było lato i ciepło, gadaczka wróciła na drzewo suszyć się i dalej działała.
Pozdrawiam RysieK
  
SP8ILF
22.02.2019 16:56:56
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: HR08

Posty: 576 #2640484
Od: 2011-10-23
    SP5MJJ pisze:

    Jeśli chodzi o "kołchoźnik" mam dwa wspomnienia. Pierwsze: Tę radiofonie spotkałem jako dzieciak we wsi Windyki koło Mławy. Tam mieszkańcy tej wsi wykorzystywali tę instalację jako swoisty telefon.Wystarczyło bardzo mocno wrzasnąć do głośnik i na tle transmisji w całej wsi (u tych którzy mieli włączone głośniki) słyszało się cicho, bo cicho to wołanie i można się było dogadać. Szczególnie, że były gospodarstwa położone około kilometra od "centrum"miejscowości. Drugie wspomnienie już ze Zgierza,gdzie była też taka instalacja działająca a moi rodzice przeprowadzali remont domu. Coby gadaczka nie przeszkadzała "zainstalowali" ją na jednej ze śliwek, które rosły na podwórku. Gadaczka działała nieprzerwanie 24 na dobę nikomu nie przeszkadzając, aż pewnego dnia zniknęła choć jej głos był słyszalny. Wszyscy rzucili się na jej poszukiwanie i okazało się, że wnocy był dość silny wiatr i gadaczka spadła z drzewa wprost do beczki z wodą, która akurat stała pod drzewem. Było lato i ciepło, gadaczka wróciła na drzewo suszyć się i dalej działała.
    Pozdrawiam RysieK


Śliwki nie spadały ?lol
_________________
SP8ILF Marian Roman
Wszyscy młodzi, piękni i mądrzy za lat 50-siąt będziecie starzy , pomarszczeni , łysi i psu na budę Wasza dzisiejsza wiedza . Pamiętajcie !!! I błagam piszcie jeśli macie coś konkretnego do powiedzenia, jeśli nie to włóżcie palec w ... a nie stukajcie w klawiaturę !!! 73 mni dx
  
SP8ILF
22.02.2019 19:05:28
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: HR08

Posty: 576 #2640515
Od: 2011-10-23
[quote=SP95094KA][quote=sp9nrb]
    SP95094KA pisze:

      sp9nrb pisze:

      Stasiek czy ty całe życie miałeś pod górkę? Kołchoźnik czyli radiofonia przewodowa w niektórych krajach działa do dziś jako głosowa sygnalizacja o zagrożeniach (Słowacja). Była tania, głośnik z transformatorem z odczepami oraz przełącznikiem. Obudowa pierwszego materiał gipsopodobny a po wymianie (ingerencja małych rączek w transformator) drewniana. Zresztą w akademikach system ten działał jeszcze długie lata. Do tego radio Mazurek lub Pionier obowiązkowo z psem aby miał kto podglądaczom i donosicielom życie utrudnić. U dziadka dwie stacje Watykan Msza oraz RWE aktualny czas i wiadomości. Chyba to były najbardziej znienawidzone stacje przez rządzących duchem i ciałem. Chyba z tamtych czasów wywodzi się nienawiść rządzących do fal średnich i krótkich (tak jak teraz do internetu). A z tamtych czasów, większość szanowała Polskę bo po polsku nadawały Głos Ameryki, BBC, RWE, Niemiecka Fala, Radio Kolonia?, Radio Praga, Radio Albania, Radio Moskwa, Radio Chiny. Oj wtedy można było być nasłuchowcem. I w dobie kłopotów antenowych antena - spirala na sznurku. Można było rozwiesić w dowolnych warunkach.



    Wiesz, różnie bywało - w górach to zazwyczaj raz pod górkę, raz z górki. Bywało i po równym.

    A teraz ci powiem coś w co zapewne nie uwierzysz.

    GBWOP Gliwice - koszary w tych Gliwicach, rok 1972
    Blok II kompani odwodowej, sale żołnierskie I piętro - RWE słychać nie tylko przed blokiem, ale i na ulicy.
    Już po capstrzyku, przychodzi szef kompani, opluł jak zawsze lamperie i do podoficera dyżurnego nawija - czy wojsko musi tej szczekaczki tak głośno słuchać? Całe Gliwice słyszą tą szczekaczkę.



Oj Stasiek znowu chcesz się pochwalić. Telefon kolejowy to miałem z domu ale przez centralę pośredniczącą. Jeden z kolegów z dowództwa tej brygady lub w pobliżu dowództwa był i jest krótkofalowcem. To był klub przy jakiejś kopalni. A kolejny kolega był tam ale jak brygada wyniosła się z Gliwic. Zastanawia mnie ten materac dmuchany, napisz coś więcej o nim. I ty nie kochasz szefa kompanii, który był dla was jak matka? Widać, że był za dobry dla was. [/quote]


Mógłbym i tobie wytknąć, że się chwalisz połączeniem telefonicznym, przez centralę kolejową. Ale tego nie robię HI
GBWOP się chyba nigdy nie wyniosła z koszar w Gliwicach. Najpierw ich chyba przemianowano na Straż Graniczną - potem rozformowano - nie pamiętam dokładnie.
Znam doskonale bataliony:
- w Cieszynie - służyłem tam
- w Raciborzu - służyłem tam
- w Prudniku - bywałem tam często
- w Głubczycach - kiedy już był rozformowany, ale był tzw składnicą i tam jeździłem po żółtą benzynę na ten przykład, i w Raciborzy w MPesie robiłem mieszankę do samochodów STAR 29
Mieszankę etyliny 78 z etyliną 94, aby w ten sposób zwiększyć liczbę oktanową, dla STARa 29 i niektórych samochodów osobowych w tym sztabowych
Znałem wiele strażnic WOP - na paru z nich służyłem. Potem zaopatrywałem je w paliwa i smary. Bo każda strażnica miał swój własny mały MPS

Szef drugiej kompani w Gliwicach
Nie to nie chodziło o to że go nie lubiłem.
Miał taki ekscentryczny zwyczaj opluwania lamperii - potem się przy... dlaczego to wojsko po lamperiach charka - HI

Pozwijany dokładnie materac dmuchany, spięty trokami, noszony do służby na naziemne punkty "podsłuchy" Patrol dwuosobowy, szedł na dokładnie wyznaczone miejsce.
Na przykład
Za Fabryką Farb i Lakierów w Marklowicach - patrząc w kierunku Cieszyna "leciała" linia WN z Polski do Czech Pod linią, która była prostopadle do równolegległych sobie: droga między Marklowicami a Cieszynem w Polsce, graniczna rzeka Olza, linia kolejowa w Czechach, droga w Czechach. Było to ulubione miejsce naruszeń granicy "przerwań" Z doświadczenia wieloletniego, było wiadomo bardzo dokładnie, jaką trasą w nocy przemieszczali się ci co granicę naruszali - miedzy innymi na podstawie trasy, jaką szedł "na ślad" pies służbowy, przywiązany do przewodnika psa służbowego.
Na takich trasach przerwań, były instalowane podsłuchy, czyli patrol dwóch żołnierzy, kładli się na glebie i nasłuchiwali, czy jakiś idiota nie idzie w kierunku Olzy, aby ją pokonać, nurkując pod wodą. Sam osobiście takiego łotra zatrzymałem razem z kolegą z patrolu. Znany wtedy milicji złodziej z Wrocławia o okradał kioski RUCH Do Marklowic podwiózł go brat, kierowca TIRa. Ten w ciężarówce granicę przekroczył legalnie w Cieszynie, łotr miał przekroczyć granicę i brat miał go zabrać dalej - do Austrii
Łotr już u nas mógł zginąć - zamierzał z brzegu Olzy skoczyć w jej nurt w masce do nurkowania z rurką i w płetwach na swych platfusach. Wszystko miał w worku podróżnym.
Zobaczyłem tego idiotę w poświacie od miasta Cieszyn, młodszemu elementu nakazałem go okrążyć od strony Cieszyna, ja się zasadziłem na niego w wyrwie zrobionej w brzegu po ostatniej powodzi. Łotr dotarł do krawędzi brzegu, przeładowałem "kałacha" i wypowiedziałem "sakramentalne" "stój służba graniczna" Na odgłos przeładowanego kałacha i mojego stój... Nadbiegł młodszy elementu, poleciłem mu wezwać przez telefon "patrol pogotowia" Przyjechali i zabrali idiotę najpierw na strażnicę, potem do aresztu w Batalionie Cieszyn

To było chwalenie się

Materac służył do leżenia na nim np w redlinach ziemliaków, w bruździe pod miedzą, na mrozie na śniegu pod Małą Czantorią. Na szlaku, ulubionym szlaku przemytniczym górali.
Pałatka służyła też do tego celu, ale była bardziej uniwersalna w przypadku złej pogody. Żołnierze WOP do służby chodzili, niezależnie od pogody, pory dnia, czy pory roku. Stosunkowo najłatwiejszym był nocny patrol, kontrolujący stan zaoranego pasa kontrolnego. Pierwszy szedł dca elementu, który świecił lampą typu górniczego po pasie kontrolnym, był to doświadczony w tej profesji żołnierz, znał myki tych co naruszyli pas kontrolny, jednocześnie maskując ślady. Czyli patykiem na przykład - robili ślady po bronowaniu. Ale doświadczony żołnierz, przy odpowiednim świeceniu po pasie kontrolnym, wyłapywał charakterystyczne minimalne wgłębienia - pozostałości po zagrabionych śladach. Tego co świecił, ubezpieczał, idący z tyłu w pewnej i umówionej odległości drugi żołnierz - "młodszy elementu" (żargon stosowany w WOPie)

Ja jako wychowany na granicy - dziadek miał pole pomiędzy Gorzyczkami i Uchylskiem, pole dziadka się kończyło, była wydeptana przez patrole WOP ścieżka, zaorany pas kontrolny i ogromne łopiany za tym zaoranym pasem, to latem, dalej krzaki i wierzby, aż po koryto Olzy. Bardzo często chodziło się za potrzebą w te łopiany Dlaczego nie zostawiało się śladów?
Nie zgadniesz - nie nie potrafiłem fruwać, ani daleko skakać haj haj



[/quote]

Kawał geografii Polski . Ja też lubiłem żółty płyn z Głubczyc ale z pianką . Jeszcze robią lol
_________________
SP8ILF Marian Roman
Wszyscy młodzi, piękni i mądrzy za lat 50-siąt będziecie starzy , pomarszczeni , łysi i psu na budę Wasza dzisiejsza wiedza . Pamiętajcie !!! I błagam piszcie jeśli macie coś konkretnego do powiedzenia, jeśli nie to włóżcie palec w ... a nie stukajcie w klawiaturę !!! 73 mni dx
  
SP2SWR
22.02.2019 23:37:19
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Toruń

Posty: 539 #2640582
Od: 2010-11-2
Polecam do tematu obejrzeć film "Radio na fali
Jest na CDA
_________________
Piotr SP2SWR
  
sp2ayc
23.02.2019 13:25:05
poziom 5

Grupa: Użytkownik

QTH: Gdańsk

Posty: 478 #2640734
Od: 2009-4-26
    SP8ILF pisze:



    Kawał geografii Polski . Ja też lubiłem żółty płyn z Głubczyc ale z pianką . Jeszcze robią lol

Przecież tego nie dało się pić.diabeł U nas nawet z biedry wycofali.bardzo szczęśliwy
_________________
Pozdrawiam
Piotr
  
Electra24.06.2019 14:03:54
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 3>>>    strony: [1]23

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » INNE » KTO SŁUCHAŁ, LUB SŁUCHA NADAL - RADIO CAROLINE - RADIO LUXEMBOURG – LUXY (FREE RADIO LUXEMBOURG)

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta